Jak się zestarzał "Czterdziestolatek"
Aleksandra Sobczak rozmawia z Emilią Dłużewską, autorką tekstu w Magazynie Wyborczej o serialu "Czterdziestolatek". Co wyjątkowego jest w tym serialu sprzed ponad pół wieku, że dziś oglądają go młodzi ludzie? Czy można powiedzieć, że był pierwszym polskim sitcomem? Czy to możliwe, że "Czterdziestolatek" jest dużo mniej seksistowką produkcją od tych powstających obecnie? I co to takiego łuk Karwowskiego?
Różnie bywają, różnie te porównania wychodzą, ale Stefan rzeczywiście chyba wyglądał staro, jak na 40 lat. Czy to jest kwestia zmiany między latami 70-tymi, twoim zdaniem, czy takiego doboru aktora? Podobno wyglądał staro, jak na 40-latka. Rafał Dajbor, który napisał książkę 40-latek, wydaną w Krytyce Politycznej, tam cytuje takie wypowiedzi z gazet, że ówcześni 40-latkowie, jak ten serial wyszedł, to się skarżyli, że to przecież nie jest 40-latek. Ja w ogóle jak sobie to oglądałam, to po pierwsze muszę powiedzieć, że pan Andrzej Kopiczyński był szalenie przystojnym człowiekiem. To chyba świadczy o tym, że już faktycznie dobijam do czterdziestki, że nagle stwierdzam, że to jest bardzo atrakcyjny mężczyzna.
Tylko po prostu trzeba by go przebrać. On miał tę siwiznę i chyba ta siwizna tak na ludzi działa. Myślę, że teraz jest też troszkę tak łatwiej, bo wąsy wróciły. I po prostu mężczyźni zaczęli, nie wiem, już dwudziestolatkowie również nosić wąsy, więc trochę sobie tę taką przegródkę w głowie można przestawić. I wydaje mi się, że jakby tego Kopiczyńskiego przebrać z tych garniturowych spodni i to... Albo chociaż założyć mu jakieś takie szersze. Inne buty może. To on by przestał wyglądać aż tak staro. Ciekawy jest wątek w związku z Magdą i w ogóle relacji takich rodzinnych, które, chociaż bardzo tradycyjne, Magda mimo, że ma całkiem angażującą pracę, to wszystko gotuje, robi Stefanowi wszystkie kawki.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.