Czy Święty Mikołaj był Finem?
Alicja Dąbrowska z "Wyborczej" rozmawia z Päivi Laine, ambasadorką Finlandii w Polsce, w przeddzień święta narodowego Finlandii, które przypada 6 grudnia. Na czym polega wyjątkowość Dnia Niepodległości po fińsku? Czy święty Mikołaj rzeczywiście jest Finem? Czy Jokamiehenoikeus, czyli prawo każdego człowieka do korzystania z natury, dotyczy także cudzoziemców? Jakie cuda skrywa Laponia i czy renifery cierpią z powodu zmian klimatu? Kim są Saamowie i jaki mają dziś status w Finlandii? Na czym polega wyjątkowość fińskiego wzornictwa, skoro w każdym domu znajdziemy przedmioty zaprojektowane przez rodzimych projektantów? Dlaczego Finowie wciąż uchodzą za najszczęśliwszy naród na świecie? A także – jakie smaki fińskiej kuchni najbardziej lubi pani ambasador.
Jak przeczytałam, zaczęła się na początku XX wieku, kiedy zaczęto odkrywać uroki tej części kraju i jakoś go tam umiejscowiono. Tak, tak. Ale to było... Historia jest trochę dłuższa w tym sensie, że oryginalnie to było coś takiego... Bo Joulu Pukki, to jest święty Mikołaj po fińsku, to w ogóle... Można tłumaczyć, że to jest kozioł świąteczny. I to chodzi o to, że kiedyś tam świętowaliśmy plonów. to taki kozioł nosił prezenty, ale on też był trochę takim nie zawsze miłym stworzeniem, ale i to się zaczęło z tego, a teraz święto Bożego Narodzenia i Joulu Puki oczywiście nie jest religijnym faktem, ale w tym samym czasie chodzi do nas po świętym Mikołaju, oczywiście 24 wieczorem w Finlandii przynosi te prezenty, a to było pojętnoczenie z taką starą tradicją.
Ale jak je jecie? Bo u nas z koperkiem i kefirem na przykład, ewentualnie jajko sadzone. Tak, u nas to albo tylko słonym masłem, ale koperek też chodzi. Słone masło też symbol Finlandii. Tak, tak jest i bardzo ważne. Ale slecikiem bardzo często i później to wszystkiego się nadaje. A i wszystkie te warzywa świeże, młode wtedy jak rosną, to są naprawdę super. I w Finlandii też jemy dużo ryb i surowych i różny sposób gotowanych albo pieczonych. Tak bardzo prosto, że prawie tylko trochę soli i pieprzu i to wystarczy. I właśnie te młode ziemniaki do tego. A teraz jak bliżają się święta Bożego Narodzenia, to jeden z moich ulubionych potraw to jest zapiekanka z brukwi.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.