Mentionsy Mentionsy
8:10
8:10

Czy Święty Mikołaj był Finem?

24.12.2025 ·50 min 54 s

Alicja Dąbrowska z "Wyborczej" rozmawia z Päivi Laine, ambasadorką Finlandii w Polsce, w przeddzień święta narodowego Finlandii, które przypada 6 grudnia. Na czym polega wyjątkowość Dnia Niepodległości po fińsku? Czy święty Mikołaj rzeczywiście jest Finem? Czy Jokamiehenoikeus, czyli prawo każdego człowieka do korzystania z natury, dotyczy także cudzoziemców? Jakie cuda skrywa Laponia i czy renifery cierpią z powodu zmian klimatu? Kim są Saamowie i jaki mają dziś status w Finlandii? Na czym polega wyjątkowość fińskiego wzornictwa, skoro w każdym domu znajdziemy przedmioty zaprojektowane przez rodzimych projektantów? Dlaczego Finowie wciąż uchodzą za najszczęśliwszy naród na świecie? A także – jakie smaki fińskiej kuchni najbardziej lubi pani ambasador.

A dzisiaj rozmawiamy niemal w przeddzień Święta Narodowego Finlandii, które obchodzone jest 6 grudnia na cześć ogłoszenia w 1917 roku niepodległości od Rosji po przejęciu władzy przez bolszewików. Wcześniej Finlandia była częścią Szwecji przez prawie 700 lat, od około 1150 roku do czasu wojny fińskiej z 1809 roku, po której stała się autonomiczną częścią Imperium Rosyjskiego jako Wielkie Księstwo Finlandii. No i to święto, to dzień niebiesko-białych barw fińskiej flagi i dwóch świec zapalanych w oknach. Czy nadal te świece się zapala? Tak, tak to jest. To jest taka nasza tradycja, żeby świętować. Skąd się to wzięło? Czy wiemy coś o tym? To znaczy te świece zwykle są właśnie...

Tak, tak. To właśnie chodzi o parki narodowe, że tam i to nie wszystko po lawu, to jest tylko taki daszek, ale tam są takie normalne... Chatki też. Chatki też i to jest bezpłatne i tam właśnie ludzi wędrujący mogą sobie spać. I to jest na tej zasadzie, tam rezerwacji też nie można zrobić, także to jest ten, który pierwszy... chodzi i ma miejsce, to ma prawo tam być. A drugi musi sobie znaleźć inną chatkę. Jeśli tam już nie ma miejsca, także to są bardzo takie wygodne. Ja też w młodości dużo chodziłam właśnie w naturze i wędrowałam. Tylko, że ja zawsze lubiłam mieć swój namiot, żeby mieć taki święty spokój. Bo namioty też można rozbijać swobodnie. To znaczy w parkach narodowych, ale nie rezerwatach.

I tam jest zimno, zimą. Ale ja zobaczyłam i właśnie powierzchnia Laponii jest 1 trzecia Finlandii. A tam mieszka 176 tysięcy ludzi. Także to jest jak miasteczko w Polsce, prawda? Także tam naprawdę można znaleźć takie dzikie miejsca i bezludne i święty spokój po prostu. I tam oczywiście, jeśli mówimy o temperaturach w Finlandii całej, to to może być minus 30 albo i mniej, ale latem też może być plus 30. I tak jak teraz niestety... jest zmiana klimatu, to w Laponii też czasem bywają temperatury ponad 30 stopni, tak jak było zeszłym latem.

I na przykład reniferi już zaczynają bardzo cierpieć z tego powodu, bo to są świeżęta arktyczne i nie wytrzymają takich temperatur. I może jeszcze powiem tyle, że tam w Laponii jest mniej więcej tyle samoludzi, jak i Renifery, bo sprawdziłam te liczby i to też jest właśnie faktem. W Laponii znajduje się też, no powiedzmy o tym, wioska Świętego Mikołaja. To produkt bardzo turystyczny, ale ponieważ rozmawiamy w okolicach Świętego Mikołaja, to napomknijmy i o tym. Tak. No, święty Mikołaj też jest bardzo ważną postacią fińską i jesteśmy bardzo dumni z tego, że prawie wszyscy na świecie wiedzą, że święty Mikołaj jest Finem i pochodzi z Laponii.

Jest Finem, naprawdę? Tak, oczywiście. No oczywiście on jest obywatelem świata, ale z narodowości urodził się w Finlandii, to jest Finem. Oczywiście są tu inne historie, ale jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu, że w Polsce co najmniej ludzie wiedzą, że święty Mikołaj pochodzi z Finlandii i polskie dzieci są z jednym z największych grup, które piszą listy do świętego Mikołaja. A to nie wiedziałam, niesamowite. Chińczycy teraz chyba jeszcze więcej, ale Polacy są na albo drugim, albo trzecim miejscu. Ale ta historia świętego Mikołaja Lapońskiego to nie jest taka długa.

Jak przeczytałam, zaczęła się na początku XX wieku, kiedy zaczęto odkrywać uroki tej części kraju i jakoś go tam umiejscowiono. Tak, tak. Ale to było... Historia jest trochę dłuższa w tym sensie, że oryginalnie to było coś takiego... Bo Joulu Pukki, to jest święty Mikołaj po fińsku, to w ogóle... Można tłumaczyć, że to jest kozioł świąteczny. I to chodzi o to, że kiedyś tam świętowaliśmy plonów. to taki kozioł nosił prezenty, ale on też był trochę takim nie zawsze miłym stworzeniem, ale i to się zaczęło z tego, a teraz święto Bożego Narodzenia i Joulu Puki oczywiście nie jest religijnym faktem, ale w tym samym czasie chodzi do nas po świętym Mikołaju, oczywiście 24 wieczorem w Finlandii przynosi te prezenty, a to było pojętnoczenie z taką starą tradicją.

I dlatego to jest jakby starsza historia, ale potem jak Finlandia została niepodległym krajem, to zaczęliśmy, oczywiście ważne były takie nasze tradycje i opowiadanie narodowe. No to się urodziło też coś takiego jak święty Mikołaj, jak on wygląda i no to się zmieniło też trochę w czasie. ale to jest właśnie takim produktem niepodległej Finlandii. No i dzisiaj jest to też bardzo ważny kierunek turystyczny. Po prostu ciągną tam wycieczki chyba przez cały rok w okolicy Rowaniemi, by zobaczyć tę wioskę i zaznać kontaktów z Mikołajem i jego towarzyszami. Tak, tak. No nie wiem, czy to można tak wypada powiedzieć, ale właśnie teraz lot nawet zaczął bezpośrednio lecieć dwa razy w tygodniu do Rowaniemi, żeby pokazać jeszcze bardziej polskim dzieciom Mikołaja i tej wioski tam w Rowaniemi.

Ale staramy się to uczyć naszym dzieciom. Takie umiejętności. Ja jeszcze dodam tylko, że autorką Muminków była Tuve Jansson i że Muminki, świat Muminków jest upamiętniony na takiej wysepce Kajlo, niedaleko Turku. No powiedzmy jest to park rozrywki otwarty w 1993 roku. Ale podobnie jak wioska świętego Mikołaja, tak i ta wysepka i świat muminków cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem nie tylko dzieci. Tak, tak. I w ogóle, bo muminki to od początku to nie była bajka, tylko to jest bardzo filozoficzna historia.

Ale jak je jecie? Bo u nas z koperkiem i kefirem na przykład, ewentualnie jajko sadzone. Tak, u nas to albo tylko słonym masłem, ale koperek też chodzi. Słone masło też symbol Finlandii. Tak, tak jest i bardzo ważne. Ale slecikiem bardzo często i później to wszystkiego się nadaje. A i wszystkie te warzywa świeże, młode wtedy jak rosną, to są naprawdę super. I w Finlandii też jemy dużo ryb i surowych i różny sposób gotowanych albo pieczonych. Tak bardzo prosto, że prawie tylko trochę soli i pieprzu i to wystarczy. I właśnie te młode ziemniaki do tego. A teraz jak bliżają się święta Bożego Narodzenia, to jeden z moich ulubionych potraw to jest zapiekanka z brukwi.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.