Czy Kamala Harris będzie prezydentką Stanów Zjednoczonych?
Roman Imielski, I zastępca redaktora naczelnego "Gazety Wyborczej", rozmawia z Maciejem Czarneckim, dziennikarzem "Wyborczej" specjalizującym się w polityce amerykańskiej, o tym, czy Kamala Harris ma szansę na prezydenturę. Więcej podcastów na: https://wyborcza.pl/podcast. Piszcie do nas w każdej sprawie na: [email protected].
To jest ósma dziesięć. Podcast Gazety Wyborczej. W dzisiejszym odcinku. Czy Kamala Harris będzie prezydentką Stanów Zjednoczonych? Ósma dziesięć. Podcast Gazety Wyborczej. Dzień dobry. Roman Imielski. A ze mną jest Maciej Czarnecki, mój redakcyjny kolega, specjalista od Stanów Zjednoczonych. Spędziłeś tam sporo czasu w ostatnich latach, a moje pytanie jest oczywiście trochę prowokacyjne, ale zadam je jeszcze raz. Czy Kamala Harris wygra 5 listopada wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych? Witam serdecznie Państwa. Tak, pytanie za milion dolarów.
Demokraci zastanawiali się, czy podmienić tego Bidena, czy nie podmienić, czy skupić się wokół niego, czy naciskać na jego odejście. Czasu było coraz mniej. Wszyscy wiemy, co się zadziało. I teraz... Nie wiemy oczywiście, nie znamy odpowiedzi na to główne pytanie, które zadałeś na początku, ale na pewno jest nowa energia, jest nowe rozdanie. Kampania została w pewnym sensie zresetowana. Widać, że jest entuzjazm po stronie demokratów wreszcie. Ponad 170 tysięcy nowych wolontariuszy zapisało się do sztabu Kamali Harris. Ponad 200 milionów dolarów w pierwszym tygodniu kampanii zgromadzonych przez Kamalę. To od razu powiedzmy jest bardzo duża kwota. To jest bardzo duża kwota. Poza tym odblokowano też automatycznie darczyńcy, którzy wstrzymywali, którzy zamrażali środki, czekając na rezygnację Joe'ego Bidena.
Teraz je odblokowują. Także ta kwota tak naprawdę jest jeszcze większa. I są jeszcze pieniądze z kampanii tej, którą prowadził Joe Biden jeszcze, jako ten faworyt, który miał być tylko oficjalnie nominowany na sierpniowej konwencji demokratów. To jest około 150 milionów. To był jeden z głównych atutów tego rozwiązania, w którym to Kamala Harris najprawdopodobniej, mówię najprawdopodobniej, bo jeszcze formalnie nie dostała tej nominacji, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że rzeczywiście dostanie. To był jeden z głównych atutów, dla których właśnie Kamala Harris zastępuje Joe'ega Bidena. Czyli może odziedziczyć te pieniądze, chociaż Trumpiści próbowali przekonywać, że nie może i składali tam różne protesty. Tu pieniądze są ważne, bo ja bym do nich wrócił, ponieważ pewnie nie wszyscy z naszych słuchaczy zdają sobie sprawę, że aby zostać prezydentem Stanów Zjednoczonych, no to trzeba wydać grubo powyżej miliarda dolarów dzisiaj.
No tak, drogi interes. Bardzo drogi interes. Ale właśnie wspominając tutaj Kamalę Harris, mówisz o tym entuzjazmie, który wrócił w 170 tysiącach osób, które zaangażowały się już w tą kampanię, a które wcześniej nie brały udziału w kampaniach z reguły, więc to jest uruchomienie takich nowych rezerw. I to też widać, jeśli chodzi o darczyńców, bo dwie trzecie tych darczyńców, którzy wpłacili te 200 milionów dolarów, to są ludzie, którzy nigdy wcześniej nie może na kampanię, więc... I to są niezbyt duże datki, kilkadziesiąt dolarów na przykład, prawda? Więc to nie są sumy takie jakieś ogromne. Ale kogo może porwać Kamala Harris? Tych grup właśnie wyborców, które mogą 5 listopada iść do urn wyborczych, czy też automatów, bo w części Stanów to odbywa się na zasadzie elektronicznego głosowania w takich maszynach.
Pierwsze sondaże po tej podmiance pokazują, że Kamala Harris ma szansę na odbudowę takiej tradycyjnej w ostatnich latach, przynajmniej w ostatnich cyklach wyborczych, tradycyjnej koalicji, która wynosiła do władzy demokratów. To jest mniejszości etniczne, czarni, latynosi, kobiety, młodzi. Te wszystkie grupy, w których widać było pewną erozję poparcia dla Joe'ego Bidena. Biden dalej prowadził z Donaldem Trumpem, ale sondaże wskazywały, że ta różnica jest mniejsza niż w 2020 roku. Przykładowo jeden z najnowszych sondaży, bodajże to Ipsosa, wskazuje na to, że Kamala w zasadzie odbudowała poziom jego poparcia, różnicę, przewagę nad Trumpem, jeśli chodzi o najmłodszych wyborców.
To jest grupa 18-34 zdaje się. No i 60-40% dla Kamali. Dokładnie taką przewagę 20-punktową miał Joe Biden nad Donaldem Trumpem w tej grupie w 2020 roku. Natomiast ostatnie sondaże jeszcze zanim dokonano podmianki pokazywały na to, że ta przewaga stopniała do 6 punktów procentowych tylko. Więc pytanie, jak to się przełoży na sondaże w kluczowych stanach, bo wiemy, że tak naprawdę te wyniki sondażowe ogólnokrajowe niewiele nam mówią, bo specyfika amerykańskiego systemu wyborczego jest taka, że... Tak naprawdę liczy się kilka, no siedem, osiem stanów obecnie, tak zwanych swing states, które przesądzają o tym, kto dostanie się do białego domu.
Natomiast jest jeszcze pas słońca, czyli Georgia, Karolina Północna, Arizona, Nevada. On jest oczywiście szerszy, ale mówimy tylko o tych Stanach, które są kluczowe dla wyniku wyborów. I w pasie słońca sondaże pokazują, że Trump prowadził z Bidenem dość wyraźnie. W pasie rdzy minimalnie. Teraz te sondaże się zmieniły o tyle, że w zasadzie w pasierdzy jest remis pomiędzy Kamalą Harris a Donaldem Trumpem. Więc już widać poważną zmianę. Jeśli chodzi o Pas Słońca, nie ma jeszcze aż tylu sondaży, żeby tu wysłuchać jakieś konkretne wnioski, ale tu właśnie może być też różnica, bo... W tych Stanach na południu bardzo ważne są właśnie te grupy, o których mówimy, na które Kamala Harris może mieć duży wpływ, czyli mniejszości etniczne, latynosi, czarni, młodzi.
Jednego nie ma, teraz mamy naprzeciwko niego prawie 20 lat młodszą, kolorową kobietę i to jest zupełna zmiana w tym wyścigu. A czy myślisz, że jednak republikanie ostatnio zdecydują się na kolejną debatę, tym razem z Kamalą Harris, bo ta debata była zaplanowana na wrzesień, ale oczywiście miała to być debata Donald Trump, Joe Biden i między innymi republikanie, o czym wspomniałeś, mieli grać, że zobaczcie, tu z jednej strony nasz kandydat, co prawda już troszkę w podeszłym wieku, ale ciągle z dużym wigorem, energią, a tutaj tak zwany Sleepy Joe, jak go określali. przeciwnicy i określają cały czas Joe'ego Bidena, który już nawet do końca nie potrafi sformułować klarownych myśli. I teraz sztab Trumpa mówi, okej, to miał być Joe Biden, sytuacja się trochę zmieniła, na razie jesteśmy trochę na nie, jeśli chodzi o tę debatę.
Właśnie, czy to nie chodzi o to, że Amerykanie zobaczyliby ten dysonans, nawet taki właśnie wiekowy. Amerykanie zobaczą ten dysonans, bo Republikanie nie mają wyboru i absolutnie muszą pójść na tę debatę. To, co się teraz dzieje, to jest taka forma targowania się z ich strony, być może, żeby uzyskać jakieś lepsze warunki, bo wiadomo, że sztaby ustalają warunki debaty. W tym roku po raz pierwszy od dawna ta debata nie była organizowana przez Komisję do Spraw Debat Prezydenckich, tylko sztaby dogadały się między sobą, obeszły ją. Pierwsza debata była w CNN. Bo były niezadowolone z tego, co działo się 4 lata temu. Tak, druga debata miała być zdaje się w ABC News, zobaczymy czy tak zostanie, ale nie mam wątpliwości, że jakaś debata czy debaty pomiędzy Donaldem Trumpem a Kamalą Harris się odbędą, bo gdyby republikanie to zablokowali, to strzeliliby sobie samobója, naraziliby się na zarzuty, zresztą uzasadnione zapewne.
że boją się Kamali Harris, że boją się takiego pojedynku, więc myślę, że Trump absolutnie nie ma wyboru i będzie musiał stawić czoła kandydatce demokratów. Bo o jednej sprawie wspomnieliśmy, tej, której się boją republikanie, to właśnie to, że oni grali na ten wiek też i pewną już dysfunkcjonalność Joe'ego Bidena. Kamala Harris to jest zupełnie inna osoba, jak powiedziałeś, dużo młodsza. To już byłby ten dysonans, który Amerykanie by zobaczyli, ale drugi to jest też to, że Kamala Harris to jest była prokurator generalna stanu Kalifornia, a po drugiej stronie mamy człowieka, który został skazany w kryminalnym procesie. I na to już demokraci też grają. No tak, to jest duży kontrast rzeczywiście. Co więcej, prawdopodobnie do tego pewnie dojdziemy, ale kandydat na wiceprezydenta... To zostawmy, będzie to pytanie.
Też jest duża szansa, że to będzie były prokurator generalny, bo ci gubernatorzy, którzy są faworytami... też mają taką przeszłość. No więc rzeczywiście to się bardzo ciekawie układa. Natomiast ja nie wiem, czy to akurat będzie najważniejsze, bo znaczna część elektoratu już jest z góry, jakby ma ustalone poglądy na ten temat, na procesy Donalda Trumpa. Są oczywiście te dwie przeciwstawne narracje, że to jest pociąganie do odpowiedzialności byłego prezydenta albo polowanie na czarownicę, tak jak Trump to przekonuje i co tu dużo mówić, udało mu się przekonać dużą część republikańskiej bazy do tego, Więc wydaje się, że to jednak będzie miało dość ograniczony wpływ. Natomiast to, że Kamala Harris jest młodsza, że udaje jej się, wydaje się, przynajmniej w pierwszych tygodniach, wykreować takie wrażenie, że stanowi jakąś nową siłę, że mamy do czynienia z nowym rozdaniem w amerykańskiej polityce, mimo że ona przecież jest wiceprezydentką cały czas, ale jakby potrafiła tchnąć taką nową energię w tą kampanię na pewno.
To, że jest kobietą... to też jeszcze do niedawna mogliśmy się zastanawiać, przed tym, zanim Hillary Clinton przetarła szlaki, mimo że przegrała w 2016 roku z Donaldem Trumpem, mogliśmy się zastanawiać, czy Ameryka jest gotowa na prezydentkę. Teraz wydaje się, że jednak jest. I przy tym, jak ważny jest w tej kampanii temat aborcji... Może się to okazać otutem, ponieważ Biden głosi mniej więcej na temat aborcji to samo, co Kamala Harris, natomiast to badania pokazują, wielu wyborcom wydaje się po prostu bardziej wiarygodna w tej obronie praw reprodukcyjnych. Ona mówi nie tylko o aborcji, ale w ogóle o prawach reprodukcyjnych, więc in vitro też. dostęp do antykoncepcji i tak dalej. To jest ważna część jej kampanii.
W kilkunastu Stanach wprowadzono niemal całkowite zakazy aborcji, bo skoro Stany republikańskie mogą sobie wprowadzać takie zakazy, w innych Stanach z kolei demokratycznych wręcz prawo do aborcji jest wpisywane do konstytucji stanowych, więc Ameryka jest bardzo podzielona, ale fakt jest taki, że rzeczywiście miliony, miliony Amerykanek zostały pozbawione tego podstawowego prawa reprodukcyjnego. No i Kamala Harris, tak jak Joe Biden, mówi, należy przywrócić Roe vs. Wade. Należy przywrócić te gwarancje, należy zagwarantować Amerykankom ich prawa. Właśnie, bo jednym z kluczowych tych punktów, które mogą doprowadzić do zwycięstwa jednej lub drugiej strony, będzie mobilizacja. I tutaj trzeba jednak też sporo zyskać wśród umiarkowanych wyborców.
Książka, którą nawet New York Times określił jako pozycję must read, jeśli chcemy zrozumieć w ogóle, jak myślą ci ludzie właśnie z Pasardzy. No, ale to zobaczymy, jak to się rzeczywiście potoczy, bo to tandem dosyć, mówiąc, kolokwialnie ciekawy. A wróćmy teraz, kogo może wybrać Kamala Harris w takim razie. Wiadomo, że musi to być biały mężczyzna, około 50-letni, z sukcesami i rodziną. Prawda? no taki jest zestaw faworytów, tam nie ma nikogo innego, więc w zasadzie to już mamy rozstrzygnięte. Przez pewien czas jeszcze zastanawiano się może Gretchen Whitmer, czyli gubernatorka Michigan, ale rzeczywiście zdecydowanymi faworytami są właśnie biali mężczyźni, koło pięćdziesiątki. Jest ich kilku, ale jak możemy się trochę pobawić w spekulacje i strzelanie, to jesteśmy się przed wyborami, przed wyborem samej Kamali Harris, bo podpowiadamy.
to ja bym obstawiał Josha Shapiro. To jest gubernator Pensylwanii, czyli kluczowego stanu, najważniejszego stanu, który ma najwięcej elektorów w pasierdzy. Więc wiadomo, że wiceprezydentów wybiera się też trochę po to, żeby pomóc sobie w wyborach. To jest jedno z głównych kryteriów. Shapiro ma bardzo duże poparcie w Pensylwanii. Po drugie jest znakomitym mówcą. Świetnie w ostatnich wystąpieniach mobilizuje na wiecach elektorat już na rzecz Harris. Był prokuratorem generalnym długo. Ma doświadczenie też właśnie na arenie politycznej dość duże. No i to są jego atuty. Drugim takim faworytem jest Mark Kelly.
Czyli kandydata też republikanów w roku 2008. Tak, który rywalizował z Barackiem Obamą. No i rzeczywiście myślę, że ta walka o nominację może się rozegrać pomiędzy Shapiro i Kelly, aczkolwiek jest też wymienione kilka innych nazwisk, chociażby gubernatora Kentucky, gubernatora Karoliny Północnej, Roya Coopera, chociaż on akurat zastrzegł dosłownie wczoraj, że jednak nie będzie. kandydował, że nie jest tym zainteresowany. Zawsze może się też okazać, że ktoś wyskoczy z kapelusza, mówiąc potocznie, a jest gdzieś tam już rozważany, tylko o tym nie wiemy. Ale szczerze mówiąc, ja bym jednak obstawiał Shapiro. Teraz się skupia ta uwaga na tym tandemie Donald Trump, Kamala Harris, ewentualnie wiceprezydenci, bo jednego już znamy, Jerry DeVance'a, drugiego nie znamy.
W Arizonie to było też przecież bardzo głośne, nie tylko jeśli chodzi o Donalda Trumpa, ale też Carrie Lake, kandydatkę na gubernatorkę, która po przegranych wyborach wzięła przykład ze swojego mentora i też ogłosiła, że wybory zostały skradzione i sfałszowane. I oni powiedzieli, Amerykanie się chyba już trochę uczą, I my się, szczerze mówiąc najbardziej, to my się obawiamy w tej kampanii deepfake'ów. I to była ich taka obawa numer jeden. I widać, że coś jest na rzeczy, bo w ostatnich dniach mieliśmy przecież samego właściciela EXA, czyli dawnego Twittera, który sprzedał ludziom deepfake z Kamalą Harris. 130 milionów ludzi go odtworzyło. 130 milionów go odtworzyło. Część zapewne nie mając świadomości, że to była tylko satyra, no ponieważ pan Elon Musk nie popatrywał się o tym poinformować.
Czyli w 2025 roku zobaczymy w Białym Domu albo Kamalę Harris, i chyba tu nie ukrywajmy, życzymy sobie, żeby to była Kamala Harris z punktu widzenia naszych nawet interesów, albo znowu Donalda Trumpa. Dla Polski, dla Europy, dla NATO na pewno Kamala Harris byłaby lepsza. Tak. Dziękuję bardzo jeszcze raz. Maciej Czarnecki, specjalista od Stanów Zjednoczonych, dziennikarz Gazety Wyborczej. Roman Imielski, bardzo dziękuję za wysłuchanie naszego dzisiejszego podcastu i oczywiście zapraszam od poniedziałku do piątku na 8.10 na inne nasze bardzo ciekawe podcasty.
Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.