Trump straszy opuszczeniem NATO. "Rozumiem, skąd bierze się frustracja"
Donald Trump źle znosi odmowy sojuszników dotyczące wsparcia USA w wojnie z Iranem i zapowiada ewentualne opuszczenie NATO. - Uznaję to jako jedną z wielu wypowiedzi i przypominam, że tego rodzaju dyskusje były też w pierwszej kadencji Trumpa. Oczywiście traktuję je wszystkie poważnie, natomiast uważam, że trzeba na nie patrzeć z perspektywy i uwzględniać szereg komunikatów. W tej sytuacji rozumiem, skąd bierze się frustracja amerykańskiej administracji - przyznał w Polskim Radiu 24 wiceminister spraw zagranicznych Ignacy Niemczycki (Polska 2050).
Inwazja pełnoskalowa Rosji na Ukrainę powoduje, że musimy się skoncentrować na naszym bezpieczeństwie bezpośrednio. Chciałbym też wyraźnie powiedzieć, że to nie jest tak, że nie współpracujemy z Amerykanami, współpracujemy w wielu obszarach. Warto też przypomnieć, bo skala naszych zamówień ze Stanów Zjednoczonych, co oczywiście wzmacnia też tamtejszy przemysł, myślę, że nie jest tak dobrze znana. Na dzisiaj mamy podpisane kontrakty na 63 Miliardy dolarów. To są naprawdę bardzo duże zamówienia. A co z tym członkostwem Ameryki i Stanów Zjednoczonych w NATO? Pan prezydent Trump jeszcze w zeszłym roku potwierdzał przywiązanie do tej zasady kolektywnej obrony.
Może czas najwyższy. No tak, tylko się okazuje, że cały czas tej większości nie ma. Słowacja bardzo wyraźnie mówi, że nie poprze takiego wniosku. Są też inne państwa, które mają ambiwalentny stosunek. No i jesteśmy w sytuacji, Może nie Patowej, ale blisko. Dotychczas było tak, że Węgrzy utrudniali postępowania na forum unijnym. Natomiast koniec końców za jakąś cenę na dużą część rzeczy się godzili. Teraz z pożyczką dla Ukrainy, która jest absolutnie podstawowa. 90 miliardów. Tak. Cały czas to blokują. Przypomnę też, bo ludzie w Polsce mówią tak, ale co mogą mówić, co nas interesuje pożyczka dla Ukrainy.
No po pierwsze interesuje, bo za te pieniądze Ukraina się broni i nie mamy rosyjskich żołnierzy na granicy z Polską. Po drugie Węgry też blokują pieniądze, które my mieliśmy dostać z unijnego budżetu jako rekompensatę za uzbrojenie przekazane. Ukraina to jest około 2 miliardów złotych, więc poważne pieniądze. Ta relacja między Węgrami a Rosją, cóż to można powiedzieć? To jest oczywiście nie do zaakceptowania. My mieliśmy od dłuższego czasu poczucie że Węgry nie reprezentują wspólnego europejskiego interesu, że brakuje tam dobrej woli.
Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.