Mentionsy Mentionsy
24 pytania w Polskim Radiu 24
24 pytania w Polskim Radiu 24

Trump straszy opuszczeniem NATO. "Rozumiem, skąd bierze się frustracja"

02.04.2026 ·20 min 14 s

Donald Trump źle znosi odmowy sojuszników dotyczące wsparcia USA w wojnie z Iranem i zapowiada ewentualne opuszczenie NATO. - Uznaję to jako jedną z wielu wypowiedzi i przypominam, że tego rodzaju dyskusje były też w pierwszej kadencji Trumpa. Oczywiście traktuję je wszystkie poważnie, natomiast uważam, że trzeba na nie patrzeć z perspektywy i uwzględniać szereg komunikatów. W tej sytuacji rozumiem, skąd bierze się frustracja amerykańskiej administracji - przyznał w Polskim Radiu 24 wiceminister spraw zagranicznych Ignacy Niemczycki (Polska 2050).

Inwazja pełnoskalowa Rosji na Ukrainę powoduje, że musimy się skoncentrować na naszym bezpieczeństwie bezpośrednio. Chciałbym też wyraźnie powiedzieć, że to nie jest tak, że nie współpracujemy z Amerykanami, współpracujemy w wielu obszarach. Warto też przypomnieć, bo skala naszych zamówień ze Stanów Zjednoczonych, co oczywiście wzmacnia też tamtejszy przemysł, myślę, że nie jest tak dobrze znana. Na dzisiaj mamy podpisane kontrakty na 63 Miliardy dolarów. To są naprawdę bardzo duże zamówienia. A co z tym członkostwem Ameryki i Stanów Zjednoczonych w NATO? Pan prezydent Trump jeszcze w zeszłym roku potwierdzał przywiązanie do tej zasady kolektywnej obrony.

W tej konkretnej sytuacji rozumiem, skąd się bierze frustracja amerykańskiej administracji. Pan wspomniał o tym, że NATO jest sojuszem defensywnym, sojuszem, który ma odstraszać potencjalne zagrożenie. Czy Donald Trump nie podważa właśnie tej istoty sojuszu, nazywając go papierowym tygrysem i mówiąc, że nawet Rosja zdaje sobie z tego sprawę, że to papierowy tygrys jest ten nasz sojusz? Myślę, że to mówiliśmy już trochę. To oczywiście nie są komfortowe słowa dla nas. Siła rażenia sojuszu w porównaniu do jakiejkolwiek innej Armii jakiegokolwiek innego sojuszu jest praktycznie bez porównania, więc moim zdaniem ta siła, potencjalna siła jest absolutnie bezdyskusyjna.

Duże znaczenie. Rozumiem, że Amerykanie chcą faktycznie doprowadzić do ograniczenia zdolności ofensywnych Iranu i przede wszystkim o to chodzi. To zmienimy temat, zmienimy kraj naszego zainteresowania, ale punkty wspólne i wspólne mianowniki pozostaną. Na Węgry się przeniesiemy, do Budapesztu, półtora tygodnia kampanii wyborczej. Niezwykle emocjonującej, intensywnej kampanii wyborczej. Na ostatnim etapie mamy ujawnione rozmowy pomiędzy szefem MSZ-u węgierskiego, Peterem Szijarto, a Siergiejem Ławrowem, szefem MSZ-u Rosji. Panowie negocjują, jak Węgry mają pomóc, żeby kogoś na liście unijnej sankcyjnej nie było.

No po pierwsze interesuje, bo za te pieniądze Ukraina się broni i nie mamy rosyjskich żołnierzy na granicy z Polską. Po drugie Węgry też blokują pieniądze, które my mieliśmy dostać z unijnego budżetu jako rekompensatę za uzbrojenie przekazane. Ukraina to jest około 2 miliardów złotych, więc poważne pieniądze. Ta relacja między Węgrami a Rosją, cóż to można powiedzieć? To jest oczywiście nie do zaakceptowania. My mieliśmy od dłuższego czasu poczucie że Węgry nie reprezentują wspólnego europejskiego interesu, że brakuje tam dobrej woli.

Ja na zamkniętych spotkaniach wielokrotnie mówiłem o tym, że nie widzimy po stronie węgierskiej dobrej woli, że to nie jest tylko i wyłącznie kwestia ich interesów. Dajmy przykład importu Ropy przez Węgry z Rosji. Węgry swobodnie mogłyby zdywersyfikować, ale po prostu nie chcą, ponieważ na tej sytuacji zarabiają. Czy widzi pan możliwość zmiany władzy na Węgrzech? Są bardzo różne, pokazują przewagę TIS-y wszystkie sondaże, ale różnica punktów procentowych pomiędzy TIS-ą a FIDES-em jest różna. Od kilku do nawet kilkunastu punktów procentowych.

Pokazano wszystkie 5 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.