Mentionsy

Znak na głos
Znak na głos
27.02.2026 12:05

Osobista Szapocznikow, wielki "Solenoid" i Rebecca Solnit w teatrze | Przed premierą | Amelia Sarnowska

„Przed premierą” to podcast o kulturze, która dopiero powstaje – i rozmowy o tytułach, o których będzie głośno. Amelia Sarnowska zagląda za kulisy teatrów i wystaw, przysiada się do biurek pisarek i tłumaczy, pytając, jak i nad czym pracują. Bo wierzymy w proces.

Wiosną przypada setna rocznica urodzin Aliny Szapocznikow. Jedną z form upamiętnienia twórczości wybitnej rzeźbiarki będzie przygotowywana w Krakowie wystawa „Szapocznikow. Osobista”. Dlaczego warto dziś wracać do tej twórczości i czy sztuka jest najlepszym językiem do wyrażenia tego, co niewysławiane?

Na gruncie literatury przenosimy się do Rumunii. W dziwnym domu w kształcie parowca niedoszły pisarz spędza życie na tworzeniu w swojej głowie alternatywnych rzeczywistości, zapisywaniu snów i koszmarów w szalonym dzienniku. Blisko 10 lat po rumuńskiej premierze polscy czytelnicy otrzymują w 2026 roku do rąk tłumaczenie książki „Solenoid”, powieści uchodzącej za opus magnum Mircei Cărtărescu. O wyjątkowości tej prozy rozmawiamy z tłumaczką, Joanną Kornaś-Warwas.  Książkę wydał ArtRage.

Książka znajduje się także w centrum trzeciej premiery. Pod koniec marca w Teatrze Narodowym w Warszawie odbędzie się premiera sztuki „Mężczyźni objaśniają mi świat”. Czy głośne teksty Rebeki Solnit – autorki, za sprawą której przez świat przeszła fala ruchu #metoo, a do języka weszło określenie „mansplainingu” – mają dziś wciąż coś do zaoferowania na gruncie feminizmu? O sztuce rozmawiamy z reżyserką, Klaudią Gębską oraz z dramaturgiem, Patrykiem Kozłowskim.


W odcinku:

() Kuratorka Agata Małodobry o wystawie „Szapocznikow. Osobista”

() „Solenoid” i Mircea Cărtărescu. Czy Rumun dostanie Nobla?

() „Mężczyźni objaśniają mi świat” w Teatrze Narodowym. Czego uczy Rebecca Solnit?


Dźwięk i realizacja: Tomasz Kruk

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "Alina Szapocznikow"

Dlatego, że sama Alina Szapocznikow była osobą niezwykłą.

W którym Alina Szapocznikow ukazała poliestrowe odlewy fragmentów ciała i twarzy swojego adoptowanego syna Piotra, Piotra Stanisławskiego, który miał wtedy 19 lat, był młodym, pełnym życia, dorosłym.

No i ten ostatni etap, kiedy Alina Szapocznikow już nie miała żadnych złudzeń, kiedy wiedziała, że jej śmierć jest już blisko.

Za odwagę, za odwagę pokazywania kobiecego ciała, erotyzmu, za to, że Alina Szapocznikow była rzeźbiarką, która tak doskonale rozumiała zarówno ludzką cielesność, ten biologizm ludzkiego ciała, jak i samą materię rzeźbiarską, warsztat rzeźbiarski, że

To zetknięcie tych dwóch jakości, czyli Alina Szapocznikow, osoba taka zmysłowa, taka cielesna i tak witalna i również znakomita rzeźbiarka przyniosło