Mentionsy

Tomasz Ćwiąkała - rozmowy o piłce
Tomasz Ćwiąkała - rozmowy o piłce
10.04.2024 16:22

Ariel Borysiuk: Powiem to bez ogródek - trochę mi wstyd

Zapraszam na długą rozmowę z Arielem Borysiukiem, w którym porozmawialiśmy o: - trenerach Legii - Skorży, Magierze, Czerczesowie, Urbanie - depresyjnym klimacie w Mołdawii - rozstaniu z Mariuszem Piekarskim - dlaczego jeżdżąc na kadrę czuł się jak gwiazda światowej piłki - jak Kaiserslautern i Brugia biły się o niego w kuriozalnych okolicznościach - dlaczego Lechia, mimo wielkich nazwisk, nie odniosła sukcesu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 6 wyników dla "Mariusz Piekarski"

Tak, tak, to było w ogóle straszne zamieszanie, bo to była zima i ja byłem na obozie przygotowawczym z Legią i zadzwonił Mariusz Piekarski, mój ówczesny agent i właśnie powiedział, że są dwie oferty już konkretne, że Legia jest dogadana z oboma klubami, bo płacą tak samo, taką samą kwotę, tam chyba 2 miliony euro i to już tylko zależy wybór ode mnie, z kim chcę, więc podpisać.

Mariusz Piekarski zawsze mówił swoim zawodnikom, że ty nie będziesz bońkiem, więc ważne, żebyś zarobił kasę i ty jak współpracowałeś z nim jako agentem, to też miałeś właśnie takie nastawienie, albo od kiedy miałeś takie nastawienie właśnie, że do Kaiserslautern oczywiście jeszcze wrócimy do twojej gry w Niemczech, ale że trzeba przede wszystkim wykorzystać tę karierę pod takim kątem finansowym, no bo też patrząc na różne ruchy Mariusza Piekarskiego, to widać, że on tę karierę w taki sposób prowadził przez te lata.

Najbardziej to się, powiedzmy, narodził w tych czasach Leo Benhakera, kiedy wszedł Radosław Osuch i tak dalej, no ale później Mariusz Piekarski rzeczywiście i Fabryka w dużej mierze zgarnęli dla siebie bardzo dużą część tego rynku.

z Mariuszem Piekarskim, więc tak naprawdę ja od razu dosłownie pół roku po tym, jak byłem w Legii, już związałem się z Mariuszem i właśnie z nim byłem przez te 11 lat, więc tak naprawdę nikt już później nie robił żadnych podchodów, bo ja byłem gdzieś tam zajęty przez Mariusza.

Mariusz Piekarski trochę na niego narzekał, że jako napastnik spędzał za mało czasu w polu karnym, bo lubił sobie porozgrywać, bo wiedział, że jest artystą.

Oczywiście to wynikało też z tego, że Mariusz Piekarski na pewno był dobrze poukładany w obu tych klubach.