Mentionsy
CO SUKCES MEGABONK MÓWI O GRACZACH. TZO za podcast!
Megabonk to jedna z głośniejszych gier ubiegłego roku, która momentalnie podbiła Steama i do dzisiaj cieszy się sporą popularnością. Na czym polega sukces dzieła tajemniczego dewelopera znanego jako „vedinad” i co mówi nam o samym procesie grania? Te ważkie tematy podejmują podcastowi socjolodzy Adam i Hed.W odcinku próbujemy wyciągnąć esencję formuły Megabonk oraz przyjrzeć się wadom i zaletom gry. Zastanawiamy się też, jak odarcie rozgrywki z wielu typowych elementów pokazuje elementarne mechanizmy napędzające gry. Jak zawsze nie brakuje dygresji, np. o motywie wiatru w grach oraz mistyfikowaniu własnej twórczości. NOWY POMYSŁ NA FORMAT I TEMAT ODCINKA01:22 KTO STWORZYŁ MEGABONK? DYGRESJA O MISTYFIKOWANIU TWÓRCZOŚCI09:18 CZYM JEST MEGABONK? CZYM WYRÓŻNIA SIĘ MEGABONK? DZIWNA OBSESJA ADAMA? SKOKI POZIOMU TRUDNOŚCI I ROLA LOSOWOŚCI31:00 JAK BARDZO PRZEMYŚLANY JEST DESIGN TYCH GIER? MEGABONK OBNAŻA MECHANIZMY GIER? UKRYTA SIŁA GIER TYPU MEGABONK42:41 DLACZEGO MEGABONK TAK WCIĄGA? CZEGO BRAKUJE W MEGABONK49:56 MOTYW WIATRU W GRACH
Szukaj w treści odcinka
A może to jest też trochę nawiązanie do, nie wiem, jakichś takich rzeczy typu Vampire Survivors albo nawet Balatro, gdzie, nie przy Balatro wiadomo, ale przy Vampire Survivors ten twórca, który robił, jest taki tajemniczy, że on się nigdy nie pojawił nigdzie i ze swoich pewnie jakichś tam powodów, ale właśnie nigdy nie było, gdzieś tam udzielił jakichś wywiadów głosowo, ale nigdy się nie pojawił, więc może to jest jakieś takie nawiązanie.
To jest ta gra w ogóle tego twórcy Vampire Survivors, ale on się ukrywa, więc w ogóle to dodaje do tego, do tych teorii spiskowych kolejny element, więc to był ten element, z którego ja wyszedłem, ale później zacząłem grzebać i się okazuje, że wydaje się, że jeżeli ta teoria o tym, że to jest ten sam człowiek, co stworzył Vampire Survivors jest raczej grubymi nićmi szyta,
Pamiętam, no tam dużo jest tych, jest parę tych historii z Megabonkiem, gdzie o tej grze było głośno i jakoś to potem miało jakieś reperkusje, ale to mi się skojarzyło, jak mówiłeś o tym, że właśnie, że jest taka teoria, że to jest gra twórcy Vampire Survivors, tajemna, sekretna.
Megabonk jest grą z takiego gatunku, jak teraz już się mówi, że to jest trochę Vampire Survivors-like.
Tak jak w zasadzie Vampire Survivors wydaje się, czerpiąc wielu już elementów, czy to w ogóle z gier, czy to z nawet takich elementów jak jakieś gierki hazardowe, o czym kiedyś Arasz, pamiętam, robił materiał, że bardzo dużo Vampire Survivors ma wspólnego z jednorękim bandytą.
To jest dość podobny tytuł w tym sensie, że oczywiście Vampire Survivors i ta gra, one gdzieś jakoś się zazębiają, w tym sensie, że eksplorujesz jakąś taką dużą, stosunkowo dużą mapę.
Więc jest tutaj dużo punktów zaczepienia i z Vampire Survivors i właśnie z Mega Bonk, gdzie w Vampire Survivors prawdopodobnie jest jakąś taką też
Postacie są takie zabawne, tak jak w Vampire Survivors.
W zasadzie też jest estetycznie mega dziwną grą, bo jest tam taki klasyczny żart, że w Vampire Survivors nie ma wampirów w ogóle.
Więc jest tam dużo takiego eklektyzmu, ale też wydaje się, że jest to konsekwencja, taki komentarz w zasadzie, do tego, czym realnie te Vampire Survivors lajki są, bo troszeczkę krytyki też się pojawiło właśnie na ten temat.
I w innych też w klonach Vampire Survivors, bo tych klonów było oczywiście sporo i niektóre miały też i fabułę i lepszą grafikę i jakiś tam właśnie podział na poziomy z przerywnikami.
Tak, właśnie to jest ciekawe, bo faktycznie ta pierwsza warstwa może się jawić w taki sposób, że to jest właśnie kolejny bezmózgi klon Vampire Survivors, tylko że w 3D.
W tym momencie ta gra zmienia swoją perspektywę z pełnego trójwymiaru na w zasadzie 2D i robi się z tego pełnoprawny widok rodem z właśnie Vampire Survivors, który jest kompletnie w 2D.
Bo właśnie w Vampire Survivors też na mapach z czasem wprowadzili różne tam, dają ci sygnały, że tu jest jakiś przedmiot, tu coś możesz zebrać, ale tego jest tak naprawdę ograniczone i nie musisz być aż tak mobilny.
Te same buildy, te same rozwiązania potrafią się szybko zużywać, bo jak zrobisz sobie taki build na przykład, w ogóle też przedmioty są mimo wszystko już, wydaje się, że pewne typy przedmiotów też już zagościły na dobre w ogóle w tym gatunku, ale masz, pamiętam, że w Vampire Survivors miałeś chyba cebulę i ona rozsiewała taką aurę dookoła.
Tak, ten zasięg zbierania to w ogóle jest taki aspekt też przestrzenności, ale zawsze zauważyłem dość szybko też grając w Vampire Survivors, że to jest właśnie jedna z tych umiejętności, która wydaje się nie jakoś specjalnie istotna, bo przecież zbierasz te przedmioty, ale jak potem zaczynasz mordować przeciwników na ogromnym obszarze, to nagle się okazuje, że nie jesteś w stanie nigdy pozbierać tych kulek tam energii czy życia, czy...
No ale to jest ciekawe, bo też ja się zawsze zastanawiam i nigdy się nie zagłębiałem w taką matematykę właśnie w Vampire Survivors i takich klonów tej gry i właśnie Megabonka, ale zawsze miałem takie wrażenie, że Vampire Survivors to jest trochę taka gra zrobiona od niechcenia.
A Megabonk i Vampire Survivors ma tą przestrzeń taką dużo szerszą, że ty możesz się tak obijać o tą grę,
I to jest w sumie ciekawe w Megabonku i może nawet w Vampire Survivors, że w tych grach są takie momenty, że oczywiście to co odblokowujesz jest minimalne, ale są takie momenty, że widzisz, że zwiększa się ta twoja siła nawet w taki bzdurny sposób, że nie wiem, topór, którym rzucasz się staje 200% większy albo coś takiego, jakieś takie dziwne momenty.
Więc jakby w tym jest to, ale jednocześnie te dobre, te fajne gry typu Vampire Survivors dają ci jednak poczucie, że twoja moc wzrasta, że potem widzisz
Miałem takie poczucie, że Risk of Rain, dla porównania, dwójka i jedynka, miało więcej takich momentów i zastanawiam się, czy Megabonk to ma, bo Vampire Survivors w pewnym momencie ma, takich momentów, w których Ty wychodzisz z tej gry i ona się staje czymś innym trochę.
Związane z biomami, bo na pustyni bodajże masz na przykład takie eventy jak burza piaskowa i to sprawia, że ekran się zaciemnia i masz bardzo ograniczone pole widzenia, więc w pewnym stopniu coś takiego w Megabonku znajdziemy, ale faktycznie przypominam sobie, że na przykład w Vampire Survivors chyba bardziej pomysłowo do tego twórca podszedł, a z kolei w Brotato nie kojarzę, żeby były takie rzeczy.
I tak jak w Vampire Survivors masz dosłownie strzałkę, która wskazuje na kierunek, gdzie znajduje się coś interesującego, tak w Megabonk masz te stróżki wiatru, które cię kierują w stronę portalu.
Ostatnie odcinki
-
CO SUKCES MEGABONK MÓWI O GRACZACH. TZO za podc...
16.02.2026 20:00
-
JAK HYTALE PRZYWOŁAŁ NOSTALGIĘ ZA MINECRAFTEM. ...
10.02.2026 09:00
-
DWÓCH SOCJOLOGÓW ANALIZUJE ARC RAIDERS. TZO za ...
22.12.2025 13:00
-
DLACZEGO HOLLOW KNIGHT: SILKSONG JEST TAK DOBRĄ...
10.12.2025 08:30
-
JAK ZOSTALIŚMY FANATYKAMI GIER CO-OPOWYCH. TZO ...
04.11.2025 16:01
-
CO SIĘ DZIEJE, KIEDY NIE MOŻESZ UFAĆ GRZE. TZO ...
21.10.2025 15:00
-
DLACZEGO WCIĄGNĄŁ NAS SURVIVAL O PUSTYNI. TZO z...
22.09.2025 21:18
-
TA GRA WYCISNĘŁA Z NAS WSZYSTKIE EMOCJE. TZO za...
15.07.2025 15:30
-
MAMY SKOMPLIKOWANĄ RELACJĘ Z ELDEN RING NIGHTRE...
09.07.2025 17:00
-
RECENZUJEMY NAJPOPULARNIEJSZY SYMULATOR PRZESTĘ...
03.05.2025 14:30