Mentionsy

Stenogramy zbrodni
Stenogramy zbrodni
12.03.2026 19:31

FERAJNA #51 - kryminał, podcast, słuchowisko, antykryminał

"Ja lubiłem Białego, lubiłem takie akcje z nim. Lubiłem kiedy dokądś kazał nam się zebrać, wszystko wyglądało na spontan, a potem on wyciągał ten swój notes i okazywało się, że od miesięcy miał już wszystko zaplanowane. Znaczy, że planował to od miesięcy..."


Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 10 wyników dla "KGB"

Widocznie oni zaraz po tym, jak my temu typowi z KGB odmówiliśmy współpracy, oni już wtedy pochwycili synakoli.

A ktoś taki jak ten Tabatadze to mógł sobie pofurczyć na swojego przydupasa z KGB, a nie na Białego.

Przez opuszczoną w nim do połowy szybę ujrzeliśmy na miejscu pasażera, tego typa z KGB, który rzekł...

Aczkolwiek porównywalna to była kara do tej, jaką Kola wymierzył temu Hamowi z KGB.

Otóż po tej akcji z Tabatadze ten frajer z KGB skrył się przed naszym wzrokiem.

Mróżę oczy, patrzę, a to ten KGB-sznik pierdolony jest, ten, który porwał Coli syna.

Starając się nie rzucać w oczy, odszukaliśmy potem swój przedział w tym pociągu, który, jak się okazało, znajdował się tylko dwa wagony dalej od przedziału KGB-sznika.

A wiadomo, KGB biedne jak mysz kościelna, więc fundowało swoim agentom tylko bilety na pociąg.

W jednym tylko przedziale wagonu, w którym podróżował ten KGB-sznik, słychać było odgłosy libacji alkoholowej, ale dla nas to było w sumie spoko.

KGB-sznik otworzył drzwi do swojego przedziału, zaraz mu te drzwi z ręki wyrwaliśmy, wtargnęliśmy tam do niego, przewróciliśmy go na podłogę, kola jedną ręką zatkał mu gębę, a po tym jak drugą przyłożył mu do klatki piersiowej na wysokości serca pistolet z tłumikiem, pochylił się nad nim i rzekł, kojarzysz mnie, skurwysynu?