Mentionsy
FERAJNA #51 - kryminał, podcast, słuchowisko, antykryminał
"Ja lubiłem Białego, lubiłem takie akcje z nim. Lubiłem kiedy dokądś kazał nam się zebrać, wszystko wyglądało na spontan, a potem on wyciągał ten swój notes i okazywało się, że od miesięcy miał już wszystko zaplanowane. Znaczy, że planował to od miesięcy..."
Szukaj w treści odcinka
Biały twierdził, że nie, że mieli okazję, to go hapnęli, a prędzej czy później i tak by go wykorzystali.
A Biały o dziwo się zgodził wtedy, powiedział... Chcemy, szefie, chcemy odzyskać syna Koli.
Biały tak powiedział dla świętego spokoju, on się chyba też nie spodziewał, że Pałajew coś takiego sam nam zaproponuje.
Po tym czasie Biały wybrał ponownie numer do Pałajewa.
Ten odebrał, Biały dał go na głośnik.
Ale tamten mu się wyrwał, odciągnęliśmy z Białym Cole na bok, żeby przypału nie robić.
Biały zabronił nam wszczynać awantury, więc gdy Cola chwycił tamtego za łeb, to niestety zmuszony byłem go odciągnąć.
I pomógł mi w tym sam Biały.
I Biały, który tam z nami stał, powiedział, masz na to moją zgodę, przyjacielu, ale najpierw zajmiemy się tym drugim.
Jak patrzyłem, jacy Biały i Cole'a byli wkurwieni, żebyś widział w jaką furię Cole'a wpadł, jak Nastya opowiedziała nam, gdzie oni ich oboje przetrzymywali.
A kiedy go odzyskaliśmy, pamiętam jak już kolejnego wieczoru Biały tak siedzi, siedzi, siedzimy wszyscy w niebie przy stole, siedział z nami nawet ten młody i Nastia.
Biały powiedział, że mają tam przybywać dla ich bezpieczeństwa, dopóki sytuacja się z tamtymi nie wyklaruje.
I Biały powiedział, że mają tam z nami siedzieć, dopóki sytuacja się nie wyklaruje.
A Biały podsunął mu pod twarz taką okrągłą szklaną podstawkę, na której zalegały drobiny żółtego kryształu.
A Biały tak myśli, myśli, mówi, nie, raczej nie, ale zaraz to podpalimy, idźcie po benzynę i spalcie to, poznajmił.
Dokończył Biały, po czym zeskoczył z naczepy na ziemię.
Biały liczył na to, że po całej tej akcji zadzwoni chociaż do niego ten Gruzin z pogróżkami.
I któregoś razu Biały mówi, rozchodziliśmy się w niebie po robocie, a Biały niespodziewanie stwierdził, spakujcie się na jutro i rano jedziemy na kilka dni do Gruzji.
Nie wolno nam było wszczynać wojen z Gruzinami, a Biały uniósł tylko w górę kamerę, którą trzymał na kolanach, a którą bawił się w aucie od momentu, jak tylko wyjechaliśmy z Mińska.
Biały miał w sobie to coś, był świrem, to trzeba powiedzieć wprost, ale trzeba mu też przyznać, że pracowało nam się z nim zajebiście.
Przy czym Biały pokazał nam też miejsce, gdzie mieszkał cały ten Tabatadze.
Biały miał trochę czasu, by i adres zdobyć, i mapy sobie jakieś rozrysować.
Ale wyobraź sobie, że jak nam Biały powiedział, że my to na siebie założyć musimy, te policyjne szmaty, ja pierwszy zaprotestowałem.
Stoimy tak w tym busie na bazarze, którego ładownia służyła za przebieralnię, Biały mówi przymierzajcie to, a ja mówię nie i chuj.
I Biały wieczorem, w przeddzień akcji, posłał stereo po buchankę, bo gruzińska policja też takimi wynalazkami wtedy jeszcze jeździła.
Biały pyta się go, kto tam tak mordę drze z tyłu.
Biały mówi do mnie i do Giedrusa.
Ja zostałem w lesie, w aucie, a Kola, Stereo, Giedrus i Biały w przebraniach psiarskich pojechali tą buchanką za nimi.
No i Biały znalazł w tej buchance koguta okrągłego policyjnego.
To się nagrało na kamerę, którą trzymał wówczas w rękach Biały, a o której Tabatadze nic nie wiedział.
I jak tylko tamten to powtórzył, Biały wyłączył kamerę, kiwnął do chłopaków głową, chłopaki zapakowali się wraz z nim do auta, którym ja po nich tam podjechałem i spiskiem opon oddaliliśmy się stamtąd.
A z jakiegoś powodu Biały słusznie założył, że on może się czegoś takiego dopuścić.
To bym go kurwa zastrzelił, odparł Biały.
W każdym razie, ten grudzin wpadł w nasze sidła, psie, zatańczył tak jak mu zagraliśmy, zrobił dokładnie to, czego Biały od niego oczekiwał.
Powiedziawszy mi, że planuje zemstę na tym człowieku, zacytował Białego, a w sumie to Genghis Hanna, bo to jego oprócz Biblii najczęściej cytował Biały.
Kiedy Kola poprosił mnie, żebym tam się z nim udał, podejrzewam, że w planowaniu tego pomógł mu Biały, ponieważ też nieźle nam to wtedy wyszło.
Z tym, że pewnie i Biały maczał w tym palce, bo Kola planistą był raczej średnim.
Jak to mawiał Biały, był i znikł, psie, był i znikł.
Ostatnie odcinki
-
100 seryjnych: Borys Gusakow - łowca studentek ...
22.04.2026 10:58
-
FERAJNA #53 - kryminał, podcast, słuchowisko, a...
16.04.2026 17:20
-
100 seryjnych: Kaspar Petrow - ryski Raskolniko...
09.04.2026 13:57
-
100 seryjnych: Jegor Baszkatow - stepowy diabeł...
07.04.2026 12:14
-
FERAJNA #52 - kryminał, podcast, słuchowisko, a...
06.04.2026 23:16
-
100 seryjnych: Jewgienij Czuplinski - Mały Bóg ...
26.03.2026 20:35
-
100 seryjnych: Igor Irtyszow - petersburski Kub...
18.03.2026 16:23
-
FERAJNA #51 - kryminał, podcast, słuchowisko, a...
12.03.2026 19:31
-
FERAJNA #50 - kryminał, podcast, słuchowisko, a...
10.03.2026 20:10
-
100 seryjnych: Wladimir Retunski - woroneski Cz...
20.02.2026 16:12