Mentionsy

Smak Karmelu
Smak Karmelu
15.11.2025 18:00

Kiedyś to była pokuta! - o. prof. Marek Blaza SJ (Pytania o wiarę #9)

Czy pierwsi chrześcijanie się spowiadali? Co to znaczy, że Bóg nie jest związany sakramentami? Dlaczego praktyka spowiedzi początkowo była w Kościele traktowana jako patologia? Czym jest grzech ciężki i czy jego rozumienie może się zmieniać z czasem? Skąd w Kościele wzięły się odpusty? I jakich zmian można spodziewać się w przyszłości?

Po fascynującym świecie kościelnej pokuty wczoraj i dziś oprowadza nas o. prof. Marek Blaza, jezuita, dogmatyk i ekumenista, wykładowca Collegium Bobolanum w Warszawie.

Zapraszamy na nasz profil na Patronite.pl:
⁠Smak Karmelu na Patronite

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 17 wyników dla "Kościół"

Kościół nie ma dla nich nic do zaoferowania.

Kościół to nie ma im nic do zaoferowania.

To znaczy, że Kościół ma pewien zestaw środków, które wykorzystuje, przez które właśnie wierzymy, że grzechy są odpuszczane, ale Bóg ma jeszcze środki, których Kościół nie zna.

To znaczy nawet ci, którym Kościół nie ma nic do zaoferowania, nawet Nowacjan nie twierdził, że są skazani na potępienie, że są w rękach Boga i to jest poza naszą mocą.

To nie jest tak, że Bóg działa tylko w tych siedmiu sakramentach, dlatego sakramentalność w ogóle Kościoła, bo Kościół jako taki jest sakramentem, tak też nazywa Kościół Konstytucja o Liturgii Soboru Watykańskiego II, że Kościół jest

Jakby sakramentem, w sensie jakby, w sensie nie niby, nie quasi, tam jest użyte słowo veluti łacińskie, czyli tak jak laik angielski, czyli właśnie, że Kościół jest jak.

Kościół to jest coś więcej niż tylko ta instytucja.

Nawet niewierzący może ochrzcić, jeśli ma intencje robienia tego, co robi Kościół.

Także ta możliwość jednak jest dosyć rozszerzona, także widzimy też, że Kościół, jeżeli nie ochrzczony może ochrzcić, to znaczy, że Kościół nie ogranicza się tylko do tych widzialnych granic.

Na ile kojarzę, niektórzy ojcowie Kościoła nawet pewne takie katalogi tworzyli, w jaki sposób grzechy mogły być odpuszczane poza tymi środkami formalnie ustanowionymi przez Kościół.

No i pytanie, w jaki sposób Kościół wyłania tę nową formę, która okazuje się bardziej adekwatna?

No to typowym przykładem jest orzeczenie tego synodu w Toledo, który pokazał, jak to jest, że można dopuszczać wielokrotną pokutę, czyli że Kościół pozwala, żeby grzeszyć, pofolgować sobie.

Zbudował kościół i później jeszcze benefactor.

No na pewno to budziło też jakieś zgorszenie, a duchowni biskupi byli zadowoleni, bo mieli następny jakiś tam kościół, to tam przymknęli oko, że ten narozrabiał ten arystokrata.

To znaczy, że Kościół daje wyraźnie do zrozumienia, że nie tędy droga, żeby oglądać hostię, tylko trzeba przynajmniej raz w roku fizycznie przyjąć i trzeba się spowiadać.

Więc co do zasady, którą Kościół wprowadza, że nie każdy powinien spowiadać, to jest piękne i ładne, ale z drugiej strony, generalnie jednak pozwala się właściwie niemal każdemu spowiadać.

Ten kapłan, który spowiada, reprezentuje Kościół.