Mentionsy
Timothy Snyder. Jak uniknąć skrętu w stronę autorytaryzmu?
W drugim odcinku podcastu „Dziś w książce” zaglądam do książki prof. Timothy’ego Snydera „Droga do niewolności”. Opowiadam o tym, w jaki sposób rozpada się dziś na naszych oczach mit końca historii, dlaczego do utrzymania wolności niezbędne jest myślenie historyczne, oraz jak to się stało, że demokracje liberalne zaczęły zmierzać w stronę autorytaryzmu. Z Miłoszem Wiatrowskim rozmawiamy o pojęciu „niewolności”, przyczynach obecnych kryzysów społeczno-politycznych w Stanach Zjednoczonych, Rosji i Europie, zagrożeniach i alternatywach dla neoliberalizmu, próbie pogodzenia indywidualizmu ze społeczną odpowiedzialnością i potencjale zmiany, niesionym przez niedawną wygraną prezydentury przez Joego Bidena w USA, czy obywatelskie pobudzenie w Polsce związane z Ogólnopolskim Strajkiem Kobiet.
Zapraszam!
Zuzanna Kowalczyk
Podcast realizowany jest we współpracy z Wrocławskim Domem Literatury i Wrocławiem Miastem Literatury UNESCO.
Szukaj w treści odcinka
I roli smoleńskie jako takiego aktu, który łączy w sobie z jednej strony Rosję, czyli kraj, który odgrywa bardzo ważną rolę w negacji Snydera i Polskę, która jest pewnego rodzaju polem bitwy między Rosją, Europą a Stanami.
Ale jak to w takim razie w ogóle czytać, że Snyder właśnie stawia w swojej książce w jednym rzędzie, czy też łączy jedną ramą Europę, Stany Zjednoczone i Rosję, bo sądzę, że dla wielu Polaków znaleźć się pomiędzy Ameryką a Rosją to trochę jak znaleźć się pomiędzy najmniej i najbardziej ulubionym wujkiem.
To znaczy chciałbym się najpierw odnieść do tego pytania, co łączy Rosję, Europę i Stany i w jaki sposób doszło do właśnie pewnego rodzaju zbudowania pozytywnego czy takiego chóra pozytywnego mitu o Ameryce w Polsce, ale nie tylko i to nie działo się w latach dziewięćdziesiątych tylko już.
I co Snyder ma na myśli, kiedy stawia właśnie Rosję i Amerykę po niekąd w jednym rzędzie, czy jako część tego samego problemu.
zarówno gospodarcze, jak i rasowe w Stanach były wykorzystywane przez Rosję w kampanii dezinformacyjnej, której Amerykanie się w ogóle nie spodziewali i nie brali pod uwagę, że coś tak trywialnego, jak rosyjskie boty na mediach społecznościowych mogą zachwiać amerykańską demokrację, która przecież istnieje od 300 lat i jest fundamentem w ogóle myślenia o demokracji wszędzie.
Pod tym względem ta część, co najmniej społeczeństwa amerykańskiego, jest już bardzo w tym kraju, w tej wizji świata zbudowanej przez Rosję.
także wracając do tego tematu, co łączy Rosję i Stany, to tak, że duża część zwolenników Trumpa żyje w świecie, w którym albo nie ufa żadnym autorytetom i jest absolutnie cyniczna, albo wie, że wszyscy ich oszukują poza Trumpem indywidualnie, co Trump wykorzystuje nawet teraz po przybranych wyborach, ponieważ odczyna się od partii republikańskiej, mówi, że partia republikańskiego zdradziła i że tak naprawdę można zaufać tylko jemu, co znowu rodzi nas na analogię do Putina, tak, Trump.
Pomerantsev patrzy na rosję pierwszej dekady XXI wieku jako jednocześnie insider i outsider.
Ostatnie odcinki
-
Po treści
16.04.2026 07:55
-
Premiera Pisma. Prawda w mediach. Dobro luksusowe?
15.04.2026 08:21
-
Jessie Ware. Podaruję sobie kwiaty
09.04.2026 10:09
-
Przemek Branas. Chwasty, bestie i queery
03.04.2026 08:13
-
Bezsilność substratu ludzkiego
19.03.2026 09:29
-
Tom Smith. Dać sobie powoli gasnąć
12.03.2026 09:09
-
Premiera Pisma. Czy przestaliśmy się bać dojrza...
11.03.2026 09:20
-
Portfel za pośladki
19.02.2026 14:32
-
Lubaina Himid. W poszukiwaniu miejsca dla nas
12.02.2026 09:29
-
Premiera Pisma. Jaka będzie muzyka przyszłości?
11.02.2026 09:37