Mentionsy

Ślady pamięci
Ślady pamięci
12.08.2025 19:00

Początek ofensywy psychologicznej w wojnie Wschodu i Zachodu

W czerwcu 1950 roku w Berlinie zachodnim doszło do spotkania Kongresu Wolności Kultury. Celem zorganizowanej pod auspicjami CIA kongresu było wzmocnienie środowisk antykomunistycznej lewicy. Tak rozpoczęła się zimna wojna kulturowa, która toczyła się przez dekady, aż do upadku komunizmu. Spotkanie intelektualistów o poglądach antykomunistycznych, choć często także lewicowych, ale przekonanych, że twórczość i kultura nie mogą być objęte ideologią zaowocowało powstaniem wielu czasopism, organizacją konferencji i seminariów, na których propagowano ideę kultury wolnej od ideologii. O znaczeniu Kongresu Wolności Kultury opowiadają prof. Rafał Habielski i Andrzej Mietkowski

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 28 wyników dla "Kongres Wolności Kultury"

Przed dwoma tygodniami przypominaliśmy narodziny projektu znaczącego w dziejach zimnowojennej konfrontacji światów – Kongresu Wolności Kultury w czerwcu 50. roku.

To bardzo ważna decyzja samego pomysłu na Kongres Wolności Kultury, stworzenia platformy, zjazdu intelektualistów o poglądach antykomunistycznych, choć często, jak powiedziałeś, także o takiej tożsamości lewicowej.

No i ważna decyzja, którą ten zjazd podejmuje o tym, żeby przeistoczyć Kongres Wolności Kultury w trwale działającą instytucję,

Kilka lat po pierwszych obradach Kongresu Wolności i Kultury zaczęły przesączać się informacje o rzeczywistych sponsorach tego przedsięwzięcia o finansowaniu Kongresu Wolności i Kultury przez CIA.

Kiedy George'a Kinana zapytano o działalność CIA w kontekście Kongresu Wolności Kultury, on wyraził się, iż przecież USA nie miało Ministerstwa Kultury.

To jest Komitet Wolnej Europy, który był operatorem radia i właśnie Kongres Wolności Kultury.

Przypomnijmy, dwa najważniejsi polscy działacze Kongresu Wolności i Kultury to Jerzy Giedroyć i...

Czapski wtedy dość otwarcie wspominał, że jeden z liderów Kongresu Wolności Kultury, Nikolas Nabokow, był przerażony ujawnieniem powiązań tej instytucji z Centralną Agencją Wywiadowczą.

No i w momencie, kiedy powstał Komitet Wolnej Europy, a zwłaszcza Kongres Wolności Kultury, ten projekt wrócił.

Radio Wolna Europa, wydawnictwo Free Europe Press, Free Europe University, Kongres Wolności Kultury, potężne uderzenie frontu ideologicznego antysowieckiego.

Tak, Kongres Wolności Kultury skierowany do intelektualistów przede wszystkim europejskich, ale intencjonalnie światowych.

Raz jeszcze Józef Czapski, jeden z polskich animatorów Kongresu Wolności Kultury, tak wspomina pierwsze poczynania.

Która ma światową karierę, Ciemność w Południ, która jest dzięki zresztą wsparciu Kongresu Wolności i Kultury wydana przez Instytut Literacki Jerzego Giedroycia.

Wyobrażał sobie, że profity z zaangażowania w Kongres Wolności Kultury będą znacznie większe.

Przypomnijmy, Jerzy Giedruć ściągnął go, czy wprowadził go do sekretariatu Kongresu Wolności Kultury, a potem został on jednym z redaktorów wydawanego we Francji pisma PREV.

Dziś o Kongresie Wolności Kultury.

Dochodzimy powoli do pism wydawanych przez Kongres Wolności Kultury.

To było takie pismo Kongresu Wolności Kultury, który redagował Bundy i Kot.

Pomocne były kontakty z Kongresem Wolności Kultury w momencie, gdy Czesław Miłosz, sekretarz ambasady w Stanach, a potem oddelegowany do Paryża, postanowił wybrać wolność, przenosząc się wprost z placówki PRL do Maison Lafite, do kultury paryskiej, do Giedroycia i tam spędził pierwszych kilka miesięcy w odosobnieniu,

Ale potem konferencja prasowa i promocja Miłosza to było tak naprawdę zadanie Kongresu Wolności Kultury.

To Henryk Giedroyć o wydarzeniach z 1951 roku, kilka miesięcy w Maison Lafite i potem konferencja prasowa w lokalach Kongresu Wolności Kultury na bulwarze Osman.

Zasięg światowy, dotarcie do rynków zachodnich było możliwe właśnie dzięki pismom Kongresu Wolności Kultury.

I też warto pamiętać o kontekście publikacji Kongresu Wolności i Kultury, które ukazywały się w krajach prosowieckich, trzeba tak chyba powiedzieć.

Na marginesie opowieści o Kongresie Wolności Kultury warto przypomnieć pewien mało znany epizod, który ujawnia Józef Czapski w rozmowach nagranych przeze mnie w latach 80., a mianowicie pewien konflikt w kulturze paryskiej,

Jak już się to wszystko rozwalało, jak myśmy się jakoś wycofali stamtąd, Mieroszewski powiedział, że cały Kongres Wolności Kultury był show business, coś takiego, wiesz.

A na zakończenie, jak jeden z animatorów Kongresu Wolności Kultury, Melwin Laski, po latach wspominał znaczenie tej instytucji i jak spuentował jej wkład w zimną wojnę.

Jest taka znana scena, kiedy Mel Laski, jeden z twórców Kongresu Wolności Kultury, który później mieszkał w Berlinie,

I to jest koniec naszej opowieści o epopei Kongresu Wolności Kultury.