Mentionsy

Ślady pamięci
Ślady pamięci
12.08.2025 19:00

Początek ofensywy psychologicznej w wojnie Wschodu i Zachodu

W czerwcu 1950 roku w Berlinie zachodnim doszło do spotkania Kongresu Wolności Kultury. Celem zorganizowanej pod auspicjami CIA kongresu było wzmocnienie środowisk antykomunistycznej lewicy. Tak rozpoczęła się zimna wojna kulturowa, która toczyła się przez dekady, aż do upadku komunizmu. Spotkanie intelektualistów o poglądach antykomunistycznych, choć często także lewicowych, ale przekonanych, że twórczość i kultura nie mogą być objęte ideologią zaowocowało powstaniem wielu czasopism, organizacją konferencji i seminariów, na których propagowano ideę kultury wolnej od ideologii. O znaczeniu Kongresu Wolności Kultury opowiadają prof. Rafał Habielski i Andrzej Mietkowski

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Giedroycia"

Jedną z nich był projekt stworzenia Uniwersytetu Wolnej Europy, wypracowany właśnie przez Giedroycia i Czapskiego i z pomocą Bernama.

Tak, ten college powstał, tylko że on nie odpowiadał intencjom Giedroycia.

Która ma światową karierę, Ciemność w Południ, która jest dzięki zresztą wsparciu Kongresu Wolności i Kultury wydana przez Instytut Literacki Jerzego Giedroycia.

Natomiast nie mogliśmy wspierać samego Giedroycia, bo wiedzieliśmy, że w pewnym momencie cała konstrukcja, którą żeśmy zrobili z finansowaniem, może wyjść na jaw i wtedy uderzyłoby to Ministerstwo Literackie.

Dla Giedroycia, nie tylko ze względu na możliwości Jeleńskiego, będącego członkiem redakcji, było to pismo ważne ze względu na to, że autorzy kultury, no mówił o tym Czapski, mogli wypowiadać się.

Pomocne były kontakty z Kongresem Wolności Kultury w momencie, gdy Czesław Miłosz, sekretarz ambasady w Stanach, a potem oddelegowany do Paryża, postanowił wybrać wolność, przenosząc się wprost z placówki PRL do Maison Lafite, do kultury paryskiej, do Giedroycia i tam spędził pierwszych kilka miesięcy w odosobnieniu,

Brat redaktora Jerzego Giedroycia, Henryk Giedroyć, przypomina jak wyglądały pierwsze dni i tygodnie po ucieczce Czesława Miłosza, gdy przybył do Maison Lafite i skrył się w budynku redakcji.

Intencją Giedroycia, jak mówiliśmy o tym, było właśnie to, żeby do odbiorcy niepolskiego docierał przekaz o tym, co rzeczywiście dzieje się z Polską, jak wygląda sytuacja za żelazną kurtyną i towarzyszyła temu druga ważna

Ambicja Giedroycia, żeby budować jakieś takie przekonanie, że ta Europa nie może być podzielona, że podział Europy jest czymś absolutnie sztucznym.

Po ujawnieniu związków Kongresu z Centralną Agencją Wywiadowczą, zapał Jerzego Giedroycia, mówienie o naszym Kongresie, ten zapał ochłodu, relacje wewnętrzne sprawiły, że Czapski był bliski trzaśnięcia drzwiami.

No więc wszystkie rzeczy, które wychodziły spod pióra Mieroszewskiego nabierały takiego charakteru oficjalnego stanowiska Giedroycia.

Te wszystkie informacje dotyczące finansowania zarówno wolnej Europy, jak i Kongresu przez CIA, to znaczy takich bliskich powiązań ze Stanami Zjednoczonymi, były o tyle niewygodne dla Giedroycia do tego, że on niesłychanie podkreślał niezależność.

Kultura była redagowana przez jedną osobę, przez Jerzego Giedroycia,