Mentionsy
Nowa era w leczeniu szpiczaka. Immunoterapia daje chorym realną szansę
Diagnoza "szpiczak" budzi strach. Co roku diagnozuje się go u prawie 3000 osób. Ogromną szansą są immunoterapie, do których mają już dostęp pacjenci w Polsce. O nowoczesnym leczeniu chorych ze szpiczakiem plazmocytowym Małgorzata Telmińska rozmawiała z prof. Iwoną Hus, hematolożką.
Szukaj w treści odcinka
Szpiczak mnogi pozostaje chorobą nieuleczalną, ale dzięki postępowi w leczeniu stał się obecnie chorobą znacznie bardziej przewlekłą.
Też dlatego, ale dlatego, że początek tej choroby, przez wiele lat ona może się rozwijać w sposób bezobjawowy i największym problemem jest to, że zostaje rozpoznana w bardzo zaawansowanej postaci.
I te zakażenia na tym etapie, zanim leczenie zacznie działać, jakby no niestety mogą prowadzić do śmierci pacjenta i częstość takich przypadków jest największa w momencie rozpoznania choroby, jeśli jest ona za bardzo zaawansowana.
Czyli jeśli rozpoznamy chorobę na wczesnym etapie, zanim dojdzie do tych wszystkich powikłań, to wtedy mamy większą szansę sprawić, że jakość życia pacjenta i czas przeżycia pacjenta będą dłuższe.
Media na wieku przy rozpoznaniu to jest 70 lat.
Robimy w szpitalu, ale wiem, że w gabinecie lekarzy POZ rozmawialiśmy o tym.
Następnym etapem, czyli pierwszym, zawsze zaczynamy od lekarza POZ.
To jest lekarz POZ, no i potem diagnostyka w ramach karty DILO, żeby ją przyspieszyć.
I teraz, jeżeli my mamy pacjenta z podejrzeniem szpiczaka, na przykład lekarz w POZ-cie oznaczy stężenie białka całkowitego.
Jeśli pacjent, jeżeli lekarz POZ wystawi kartę DILO, częściej jest to stwierdzenie jakiegoś białka nieprawidłowego.
I wówczas taka rutynowa diagnostyka z naszej strony, żebyśmy mieli ustalone rozpoznanie szpiczaka, polega na określeniu rodzaju tego białka.
Musimy wykonać, pobrać szpik do badania, czyli musimy stwierdzić nieprawidłowe plazmocyty w szpiku kostnym i określony odsetek jest podstawą rozpoznania szpiczaka.
Musimy wykonać, jak już mamy rozpoznanie, musimy wykonać badania radiologiczne.
Robimy rezonans całego ciała albo robimy badanie pozytonowej tomografii emisyjnej, żeby ocenić cały układ kostny i zobaczyć, czy tam są jakiekolwiek zmiany.
My nie leczymy każdego pacjenta z rozpoznaniem tej choroby.
Więc my te komórki pobieramy od pacjenta, poza organizmem pacjenta je namnażamy, wprowadzamy receptory, które rozpoznają komórki nowotworowe i wprowadzamy z powrotem do organizmu pacjenta.
I jesteśmy w stanie, bo przychodzą pacjenci, którzy są z tym rozpoznaniem i po 10 lat.
Pamiętajmy o szczepieniach, czyli w momencie rozpoznania, zanim zaczniemy leczenie, powinniśmy pacjenta zaszczepić, żeby zmniejszyć ryzyko zakażeń.
Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ostatnie odcinki
-
Lato to dobry moment na ochronę przed RSV
30.07.2026 17:33
-
Wakacyjna podróż. Jak zadbać o kręgosłup i mięś...
29.07.2026 17:33
-
Jak zaplanować rodzinne wakacje, by naprawdę od...
28.07.2026 17:33
-
Ciąża po 40. Jak zadbać o zdrowie mamy i dziecka?
27.07.2026 17:33
-
Psychika też potrzebuje urlopu. Jak zadbać o si...
24.07.2026 17:33
-
Migrena czy chore zatoki? Jak postawić właściwą...
23.07.2026 17:33
-
Za wysoki poziom prolaktyny. Problem nie tylko ...
22.07.2026 17:33
-
Zdrowy styl życia. Nie ma jednej recepty dla ws...
21.07.2026 17:33
-
Sporty ekstremalne. Jak przygotować organizm do...
20.07.2026 17:33
-
Mikrobiom - niewidzialny sprzymierzeniec naszeg...
17.07.2026 17:33