Mentionsy
Jedzenie jako sztuka, czyli od antycznych uczt do współczesnych eksperymentów (Smaki Ekranu #13)
W tym odcinku „Smaków Ekranu” rozmawiamy o jedzeniu jako jednym z najstarszych i najbardziej wieloznacznych motywów w historii sztuki. Punktem wyjścia są antyczne uczty, rzymskie mozaiki z resztkami jedzenia i symbolika pożywienia w średniowieczu, ale szybko docieramy do barokowych martwych natur, impresjonistycznej codzienności oraz sztuki nowoczesnej i współczesnej, w której jedzenie staje się medium, performansem i gestem buntu.
Gościnią odcinka jest dr Agata Stronciwilk – historyczka sztuki i kulturoznawczyni – która opowiada o jedzeniu jako nośniku znaczeń: od obfitości i przemijania, przez duchowość i tożsamość, aż po politykę i eksperyment artystyczny. Pojawia się też film, w którym przygotowywanie posiłków samo w sobie staje się formą sztuki.
To rozmowa o tym, jak bardzo jedzenie jest zakorzenione w kulturze, jak silnie działa na zmysły i dlaczego od wieków fascynuje artystów.
Smacznego słuchania. 🍽️🎬
Szukaj w treści odcinka
a gdzieś tutaj, prawda, ta słynna teza Marinettiego, prawda, że ten pędzący samochód jest piękniejszy niż Nike z Samotracki i tak dalej, tak, czyli też jakieś takie odrzucenie tradycji.
To nie tylko jedzenie, ale przecież Marinetti pisze w 21 roku manifest taktylizmu, gdzie pisze o dotyku i o tym, jak my się posługujemy dotykiem i jak mamy zmienić, czy jak można zmienić nasze sposoby posługiwania się dotykiem tak, żebyśmy lepiej mogli się komunikować poprzez dotyk.
I to jest tekst, który jest bardzo ciekawy, bo rzeczywiście on opisuje, właściwie to jest taki kolaż tekstowy, można powiedzieć, Marinettiego i Fili, który ma wiele różnych poziomów, bo z jednej strony znajdują się tam realne manifesty, które opublikowali, w tym ten manifest futurystycznej kuchni.
Na przykład jest tam cały taki rozdział przeciwko ksenomanii, gdzie tutaj Marinetti wspomina o tym, że on rozumie tą ksenomanię jako jakąkolwiek fascynację tym, co obce, w sensie pochodzące z obcego kraju i przedstawia jakąś taką bardzo niepokojącą wizję całkowicie zamkniętej nacjonalistycznej kultury włoskiej.
który kraj chce się zjeść, prawda, więc no bardzo tam różne, w ogóle cała ta książka, ona się rozpoczyna taką opowieścią, taką parakanibalistyczną też, bo ta książka się zaczyna taką opowieścią o tym, jak Marinetti przybywa uratować kogoś przed śmiercią, przed mężczyzną, który chce przerwać, jest mężczyzna Giulio Onesti w tej opowieści, który chce przerwać swoje życie,
No i Marinetti z innymi futurystami przybywają mu z odcieczą, przybywają do jego domu i jest opis uczty.
Tutaj wspomniałaś o tym makaronie, bo to jest ten element tego manifestu Marinettiego, który gdzieś najbardziej szokował, bo jak tutaj on pisze, że Włosi nie powinni jeść makaronu, że powinni porzucić makaron, ale tutaj nie chodziło tylko o...
porzucenie tradycji, tylko chodziło też o to, że to jest taki moment, kiedy znowuż ten projekt Marinettiego łączy się z tym projektem faszystowskim, ponieważ chodziło o to, żeby uniezależnić Włochy od zagranicznych dostaw pszenicy.
I w związku z tym próbowano promować i to, co robił Marinetti, próbował robić też rząd włoski.
A z drugiej strony też jest taki wątek cielesno-mentalny, można powiedzieć, to znaczy też i w tej książce bardzo mocno to wybrzmiewa, że Marinetti uważał, że makaron czyni Włochów powolnymi, leniwymi, mało intelektualnie tutaj pobudzonymi i też mało erotycznie pobudzonymi, się pojawia taki fragment też jednak z wypowiedzi, także w tej książce
Więc tak, z jednej strony też Marinetti uważał, że ta współczesność, która nadchodzi, czy ta przyszłość, która nadchodzi, wymaga ciał, które mają być sprawne, które mają być szybkie, tak?
Czy właśnie w tej uczcie taktylnej, tam też w jednym z przepisów Marinetti potem to proponuje, ponieważ on w tym swoim Manifeście taktylizmu pisał o takich tablicach dotykowych
I chodziło też o to, że Marinetti w tym manifeście pisze, że uczta musi pobudzać wyobraźnię, że ona musi zaskakiwać, że musi być czymś takim, taki element jakiejś nawet niepokoju związany z czymś niespodziewanym.
Jakby to zresztą też, kiedy Marinetti tam na wstępie daje takie zasady tej kuchni futurystycznej, a w pewnym momencie pisze, że jakby porzucenie nudy, że to ma być po prostu, to ma być przeżycie.
Ostatnie odcinki
-
Posłuchaj (mnie) jak mówię o… jak koncerty onli...
21.02.2026 09:46
-
Dwie strony błoń #7
20.02.2026 10:57
-
O fatalnych sędziach i powrocie europejskich pu...
19.02.2026 09:58
-
Praca zabawą, a zabawa stylem (Pod jednym nieb...
18.02.2026 10:53
-
Spod Gorców w świat i z powrotem - o pamiętniku...
17.02.2026 11:00
-
Camping pod stadionem (Z kolejki pod scenę#2)
14.02.2026 11:05
-
Posłuchaj (mnie) jak mówię o… stronie Genius (P...
13.02.2026 11:59
-
O medalu Tomasiaka i mocnych liderach w Europie...
12.02.2026 11:55
-
Człowiek i android. Wybory w grach mają jakieś ...
11.02.2026 11:00
-
W świetle reflektorów (Pod jednym niebem #3)
07.02.2026 11:02