Mentionsy

Prof. Antoni Dudek: Rzeczypospolite
Prof. Antoni Dudek: Rzeczypospolite
10.02.2026 19:10

Prof. Rafał Stobiecki o swojej książce "Jerzego Giedroycia przygoda z rewizjonizmem"

Antoni Dudek rozmawia z prof. Uniwersytetu Łódzkiego Rafałem Stobieckim na temat książki jego autorstwa - "Jerzego Giedroycia przygoda z rewizjonizmem". W rozmowie m.in. o tym, dlaczego Maisons-Laffitte to część emigracji niepasującej do ogólnie przyjętego stereotypu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 13 wyników dla "Mieroszewskiego"

Do Giedroycia, do Mieroszewskiego dociera, chyba że się pomylili, że Gomułka tutaj nie będzie odcinał Polski od Związku Sowieckiego zbyt daleko i nie będzie prowadzał jakichś głębszych zmian ustrojowych.

Rewizjonizm był z punktu widzenia Giedroycia i Mieroszewskiego jakąś próbą odnowienia lewicy poprzez połączenie trochę paradoksalne tradycji brytyjskiej partii pracy, której wielkim admiratorem był Juliusz Mieroszewski.

I tutaj bardzo ciekawym przykładem jest stosunek Giedroycia i Mieroszewskiego do titoizmu.

Właśnie postrzegany jako coś, co jest w stanie wprowadzić pewien zamęt w obozie komunistycznym, aż czasem stał się punktem odniesienia i nieprzypadkowo przecież dla polskich rewizjonistów i nieprzypadkowo Giedroyć wydaje w tłumaczeniu Mieroszewskiego, milowana Dżilasa, jedną z najważniejszych książek

Nawiązując do tego ostatniego wątku, czy przedostatniego pana wypowiedzi, zapisałem sobie taki cytat z listu Mieroszewskiego do Giedroycia z 1958 roku, który brzmi następująco.

Ja chciałem tutaj, jeśli można, zacytować taką syntetyzującą opinię na temat rewizjonizmu właśnie autorstwa Mieroszewskiego z 1958 roku.

Stąd taka fraza u Mieroszewskiego.

Na ile ta opcja czy stawka na rewizjonizm była autentycznym wyborem ideowym Giedroycia i Mieroszewskiego, a na ile była po prostu taktyczną rozgrywką z krajem i z pewnymi środowiskami związanymi z partią czy okołopartyjnymi.

I teoretycznie można powiedzieć, że moczaryzm, a więc taki nacjonalizm sprzęgnięty z ideologią komunistyczną też rozsadzał, prawda, ten klasyczny stalinizm, a mimo to w paryskiej kulturze nie znajdziemy dla niego żadnej sympatii, choć jest taki moment, kiedy pan profesor zresztą cytuje Mieroszewskiego, który pisze do Giedroycia, że no w sumie to taki Czałszewsku jako ten przykład takiego nacjonal-komunisty rumuńskiego ma za sobą ogół Rumunów, a nasi rewizjoniści to mają za sobą kilkaset osób.

Próbuję rzeczywiście przekonać czytelnika, że ta lewicowość kultury i lewicowość Giedroycia i Mieroszewskiego nie była przypadkowa.

Dostrzega się te nacjonalistyczne wątki, ale to się wiąże z generalnie bardzo krytycznym stosunkiem Jerzego Giedroycia, Elmieroszewskiego, również Miłosza, Stempowskiego, Kota Jeleńskiego, tak można by dalej wymieniać, do tego co

Giedroyc jest spadkobiercą tych koncepcji prometeizmu międzywojennego i stąd cała koncepcja ulb, o której tu nie rozmawialiśmy, Mieroszewskiego, a więc wspierania wszelkich tendencji narodowych, separatystycznych Ukraińców, Białorusinów, Litwinów.

To oczywiście wiąże się także z odejściem Mieroszewskiego, z pewną ewolucją programową kultury.