Mentionsy

Prof. Antoni Dudek: Rzeczypospolite
Prof. Antoni Dudek: Rzeczypospolite
10.02.2026 19:10

Prof. Rafał Stobiecki o swojej książce "Jerzego Giedroycia przygoda z rewizjonizmem"

Antoni Dudek rozmawia z prof. Uniwersytetu Łódzkiego Rafałem Stobieckim na temat książki jego autorstwa - "Jerzego Giedroycia przygoda z rewizjonizmem". W rozmowie m.in. o tym, dlaczego Maisons-Laffitte to część emigracji niepasującej do ogólnie przyjętego stereotypu.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Giedroyć"

No i chciałbym, żebyśmy zaczęli od może nie wytłumaczenia naszym słuchaczom, kim był Jerzy Giedroyć, bo to zasadniczo, myślę, w przypadku słuchaczy tego programu jest dość oczywiste, ale chciałbym, żebyśmy zaczęli trochę inaczej, niż się zaczyna książka pana profesora, nie od omówienia, czym był rewizjonizm, bo do tego dojdziemy, ale o wyjaśnieniu, na czym polegała odmienność już

Giedroyć wybrał inaczej.

Tutaj można powiedzieć, Redakcja Kultury, Giedroyć, Juliusz Mieroszewski, o którym teraz warto wspomnieć jako też taką drugą obok Giedroycia najważniejszą postacią wyznaczającą w tamtym okresie linia kultury, udzielają bardzo wyraźnego poparcia Gomułce, co jest znowu kolejną różnicą zasadniczą w stosunku do emigracji.

Po pierwsze Giedroyć z Mieroszewskim, bo Mieroszewski to jest druga taka kluczowa postać dla tej książki.

Właśnie postrzegany jako coś, co jest w stanie wprowadzić pewien zamęt w obozie komunistycznym, aż czasem stał się punktem odniesienia i nieprzypadkowo przecież dla polskich rewizjonistów i nieprzypadkowo Giedroyć wydaje w tłumaczeniu Mieroszewskiego, milowana Dżilasa, jedną z najważniejszych książek

Niewątpliwie Giedroyć był zwolennikiem takiego podejścia do systemu komunistycznego,

Europa się zradykalizowała po 1945 roku, że skompromitowała się prawica kolaboracją z III Rzeszą i że nie ma w Polsce powrotu do II Rzeczypospolitej, co Giedroyć z Mieroszewskim wielokrotnie

Tak, tu wiemy, że Giedroyć był do tego od zawsze, czyli już w okresie międzywojennym, bardzo krytycznie nastawiony do narodowej demokracji, ale był jeszcze kolejny taki wyznacznik, mam wrażenie, tej lewicowości, kultury, o której nie wspomnieliśmy dotąd szerzej, a warto o tym teraz powiedzieć, to jest stosunek do kościoła katolickiego, bo tutaj trzeba powiedzieć jasno, że było to mocno zdystansowane.

Giedroyć nie jest w stanie zaakceptować tej prorosyjskości środowisk katolickich.

Powiedziałbym, zmiany systemu od strony pewnej ewolucji w partii komunistycznej się chyba powoli kończą i od lat 70. wraz z narodzinami przedsierpniowej opozycji mam wrażenie, że Giedroyć już stawia na tą opozycję.

Giedroyć pozbawiony jest wsparcia Londyńczyka.