Mentionsy
Kim naprawdę był Judasz? Ewangelia Judasza i "Wersja Judasza" I dr Sławomir Poloczek
Czy Judasz Iskariota był zdrajcą z wyboru, czy pionkiem w Boskim planie zbawienia? Takie pytanie zadaje widzom Giulio Base, włoski reżyser i scenarzysta, w swoim najnowszym filmie "Wersja Judasza", w którym wystąpił Tomasz Kot (Szymon Gorliwy), a głosu Judaszowi udzielił Wojciech Mecwaldowski. Jak historia przedstawiona w filmie ma się do pism chrześcijańskich i tego, co wiemy o historycznym Judaszu? Oraz czy on w ogóle istniał? Gościem podcastu jest dr Sławomir Poloczek, historyk, badacz wczesnego chrześcijaństwa, współautor "Podcastu historyków".
Szukaj w treści odcinka
Tak, bo one nie zawierają też całej biografii Jezusa, bądźmy szczerzy.
I nie zawiera on też praktycznie nic o tym ziemskim aspekcie życia Jezusa, ponieważ ten Jezus tak naprawdę jest nieco pozaziemski.
W tym znaczeniu, że jest Jezusem duchowym, który tylko pozornie przybrał ciało ludzkie.
Ale to, o czym mówisz, rzeczywiście Ewangelia Judasza przedstawia rolę Judasza jako rolę kogoś specjalnie wybranego przez Jezusa po to, by wziął udział w tym boskim planie zbawienia.
Ponieważ Ewangelia Judasza zasadniczo jest zapisem kilku rozmów, które Jezus przeprowadza z Judaszem w tygodniu poprzedzającym jego aresztowanie, czyli Jezusa i wydanie na śmierć.
I logika tego tekstu jest taka, że wszyscy inni uczniowie Jezusa są w zasadzie ograniczeni i nie potrafią zrozumieć jego prawdziwej natury.
Jezus wie, że nie jest to prawda.
Otóż Jezus w logice tego utworu nie ma wydać Chrystusa jako takiego.
On ma wydać tylko to pozorne ciało, które zostało przez Jezusa przybrane.
W pewnych momentach z kolei zbliża się do obrazów w Ewangeliach kanonicznych, to znaczy mamy przedstawionego Jezusa idącego z grupą uczniów, chodzącego gdzieś po Galilei, również z grupą kobiet.
No i w końcu mamy finalną rzecz, czyli ten konflikt, gdy Judasz wydaje Jezusa i tam pojawia się sugestia, że w zasadzie Jezus zgadza się na to.
Jezus wypowiada pewne słowa, tu nie chcę spoilować naszym słuchaczom.
Okej, skoro tak, to Judasz udaje się do Kajfasza po to, by właśnie sprzedać mu Jezusa i Kajfasz wypowiada tam słowa, co masz czynić, czyń prędzej.
To są słowa rzeczywiście z Ewangelii kanonicznych, ale tam je wypowiada Jezus w Ewangelii Jana podczas ostatniej wieczerzy, czy też spotkania z uczniami, bo u Jana de facto nie ma ostatniej wieczerzy.
I w filmie, po tym jak Judasz wraca, słysząc już wcześniej od arcykapłana te słowa, słyszy je ponownie od Jezusa.
I w tym momencie on się utwierdza, aha, czyli Jezus wie, co ja zamierzam z Nim zrobić, czyli się na to zgadza.
I to jest pozornie punkt styczny z Ewangelią Judasza, bo tam rzeczywiście mamy sugestię, że Jezus wtajnicza Judasza w ten plan i że nakazuje mu wydać swoją ziemską powłokę, ale w Ewangelii Judasza właśnie.
I one rozciągają się nawet na moment śmierci Jezusa, ponieważ samobójcza śmierć Judasza jest w filmie motywowana tym,
że zdaniem Judasza Jezus poniósł klęskę, chciał coś zrobić, chciał pozostawić powiedzmy sławnym swoje imię, tymczasem nikt nie będzie o nim pamiętał, no i domyślnie nikt też nie będzie pamiętał o mnie.
Krytykę gnostycyzmu, bo ten nasz Judasz filmowy od samego początku twierdzi, że to on rozumie Jezusa, to on lepiej niż ci niewykształceni apostołowie pojmuje słowa Jezusa.
To prawda, tylko właśnie w przekazie gnostyckim wyglądało to tak i to nie tylko w przypadku postaci Judasza, bo mamy różne te Ewangelii gnostyckie i tam są różni wybrani apostołowie, że właśnie Jezus wyróżnia jednego z tych apostołów albo czasem kogoś innego.
To znaczy widzę inspirację, ale nie widzę wprost zaadaptowania myśli samej Ewangelii Judasza, poza tym motywem, że Judasz jest świadomym elementem planu tak naprawdę ułożonego w głowie Jezusa albo pochodzącego od Boga, od Jego Ojca.
No tak, w tym filmie Judasz jest właściwie lustrzanym odbiciem Jezusa.
Jezus go wybrał po to, aby z nim razem głosił, aby z nim wypędzał złe duchy.
I potem pojawia nam się po raz drugi właśnie w tym kontekście, że decyduje się pójść do arcykapłanów i wydać Jezusa.
Pisze po prostu, że udał się do arcykapłanów i wydał im Jezusa.
Bo Marek od początku buduje nam taki obraz, że ta elita arcykapłańska, faryzejska dybie na życie Jezusa i szuka sposobności by go zabić, ale jednak boją się tłumu, które otacza Jezusa.
Otóż Mateusz czuł się jednak w obowiązku wyjaśnić czytelnikowi, dlaczego Judasz, który towarzyszył Jezusowi i widział, co Jezus robi,
Ok, skoro w momencie, gdy Judasz decyduje się wydać Jezusa, to już jest w nim szatan, czy to znosi odpowiedzialność z samego Judasza?
Jezus już praktycznie od początku wie, że Judasz będzie zdrajcą, a więc coś czego nie ma jeszcze ani u Marka, ani u Mateusza, ani u Łukasza.
Gdyż już w rozdziale szóstym Ewangelii Janowej czytamy coś takiego, to przecież jeszcze tak początek działalności Jezusa, lecz są pośród was tacy, którzy nie wierzą.
Jezus bowiem na początku wiedział, którzy to są, co nie wierzą i kto miał go wydać.
No i wtedy Jezus oczywiście wie o wszystkim.
Judasz czyni zarzut chrześcijanom, a w zasadzie samemu Jezusowi, który można by streścić współczesnymi słowami.
Jezus nie był wcale taki dobry i wszechmocny, bo ewidentnie nie potrafił czytać ludzkich charakterów.
Nie był on ani zdecydowanym wrogiem Jezusa, ani też nie zachował szacunku należnego mistrzowi ze strony ucznia.
I na ten zarzut Celsusa, że Jezus nie potrafił czytać charakterów,
Orygenes odpowiada nam, jeśli zatem Judasz chciwiec przywykły do kradzieży pieniędzy, a więc ten element wzięty z Ewangelii Janowej, żalem zdjęty zwrócił 30 srebrników, to jest rzeczą oczywistą, iż nauka Jezusa potrafiła spowodować w jego duszy skruchę, której zdrajca nie odrzucił całkowicie i nie podeptał.
Nie, nawet po zdradzie Jezusa, gdy Judasz się opamiętał, no gdyby nie skończył ze sobą, byłaby szansa na jego zbawienie.
I widzimy, że ta ortodoksyjna, wczesnochrześcijańska egzegeza postaci Judasza, jeżeli chodzi o pytanie o granicę jego wolnej woli wobec właśnie wcześniejszej wiedzy Jezusa, tak jak jest na kartach Ewangelii Janowej, zazwyczaj odpowiada w taki sposób.
Dlaczego w zasadzie tylko w Ewangelii Janowej są wyraźne stwierdzenia, że Jezus wiedział od początku?
Czyżby Jezus nie przewidział, że Judasz go zdradzi?
Jezus miał czytać w myślach ludzi i właśnie autor Ewangelii odpowiadał w sposób ewidentnie polemiczny.
Owszem, Jezus wiedział od początku.
Jezus od początku to niejako ukartował.
Jezus od początku zgadzał się na swój los i wiedział, jakim on będzie.
Bo w jego wizji to Jezus całuje Judasza, a nie Judasz Jezusa.
Tak jakby właśnie chciał podkreślić to, że Jezus już wie, co ma go czekać.
I tutaj jest to, o czym mówiłem, czyli przeciwstawienie Jezusa z dzieciństwem Judasza, który wychował się w domu publicznym, już jako dziecko doświadczał też molestowania.
Stwierdzenia związane z imieniem Judasza, że to jest imię, które ma personifikować cały naród żydowski i zrzucać na Żydów odpowiedzialność za śmierć Jezusa, więc jest to jakieś takie nowe wspomnienie o antysemityzmie, który od zarania miał tkwić w chrześcijaństwie.
No problem jest taki, czy w ogóle ci sykariusze istnieli w czasach Jezusa, gdyż Józef Flawiusz, nasze główne źródło do sykaryjczyków, lokuje ich aktywność raczej gdzieś od lat 50.
Ich aktywność jeszcze wzrasta tuż przed wybuchem Powstania Żydowskiego, czyli w latach 60., więc być może do samych czasów Jezusa oni nie pasują.
Gdyby to było poprawne stwierdzenie, że Iskariota to jest Iszkeriot, mąż Iskariotu, no to moglibyśmy tylko powiedzieć o Judaszu jedno, że chyba jako jedyny z uczniów Jezusa pochodził spod Hebronu, czyli z Judy, a nie z Galilei, czyli nie był Galilejczykiem.
Ponieważ ruch Jezusa formował się w Galilei, większość jego uczniów jest wprost stwierdzonych w Ewangeliach, że miała pochodzić właśnie z Kafarnaum, z miejscowości galilejskich, a tu trzeba wiedzieć, że Galilea w oczach zarówno Rzymian, jak i w oczach naszego żydowskiego historyka Józefa Flawiusza
Więc to pochodzenie galilejskie już warunkowało, że ta grupa wyznawców Jezusa, ten ruch Jezusa... Lepiej trzymać się tam w grupie na przykład dwunastu mężczyzn.
Zresztą był buntownikiem, który chciał doprowadzić do obalenia władzy rzymskiej i liczył na to, że Jezus właśnie w tym kierunku idzie, tak?
Jest to ciekawe, bo to jest taka opowieść o ostatnich dniach, ostatnich tygodniach życia, śmierci Jezusa, o Jego zmartwychwstaniu, ułożona tak heksametrem, więc wielka poezja.
To znaczy w tej Mesjadzie Klopsztok przedstawia postać Judasza tak, że on początkowo darzył pewną miłością Jezusa, tak?
Ale w pewnym momencie no właśnie próbował go przekonać do tego, by on ujawnił swój status mesjański i próbował go przekonać właśnie idąc do arcykapłanów i mówiąc tak, wydam wam Jezusa, bo liczył na to, że w tym momencie Jezus ujawni się jako Mesjasz.
Czasami w twórczości Gattago przewija się też ten motyw, że Judasz chciał nakłonić swojego mistrza, by się ujawnił i on też przenika właśnie do takich literatur z pogranicza badań nad historycznym Jezusem i z pogranicza własnej refleksji.
Bardzo ciekawie pokazuje Chrystusa, to znaczy pokazuje Jezusa może raczej, o nie Chrystusa, bo nie widzimy Jezusa, który czyni cuda ba, nawet nie widzimy Jezusa, który z martwych staje.
I właśnie Makobi rozpopularyzował w latach 60-tych taką tezę, badając historycznego Jezusa i rekonstruując go w ten sposób, że rzeczywiście ruch Jezusa miał ambicje polityczne, a tytuł mesjański był tytułem stricte politycznym.
Królestwo Boże, które głosił Jezus zdaniem Makobiego miało być bytem politycznym w tym znaczeniu, że rzeczywiście realnie będzie Królestwem Bożym, które przyjdzie tak jak jest zapowiedziane przez proroków, ale które totalnie zmiecie i zastąpi istniejący tutaj na ziemi system władzy, a więc władzę rzymską.
I Chajam Makobi w tej perspektywie postrzegał Jezusa jako działacza politycznego, ale jednak powstrzymującego się od gwałtownych wystąpień, Judasza zaś właśnie bardziej jako tego przekonanego do idei gwałtownego rewolucyjnego buntu.
I jak widzimy po bibliografii, nasz reżyser właśnie Pełnion Makobiego wziął tę ideę, że Judasz wydając Jezusa chciał zmusić go do wystąpienia mesjańskiego.
Jest też w cyriackiej wersji jednej z Ewangelii Dzieciństwa taki epizod, że właśnie młody Jezus miał spotkać młodego Judasza i już wtedy było z nim coś nie tak.
Ale mamy też sugestie, że za dzieciaka Jezus i Judasz się kumplowali, więc ta zdrada Judasza była tym boleśniejsza dla... Tym bardziej dramatyczna.
A w 17 rozdziale Jezus mówi coś takiego, modląc się do Boga.
Augustyn wprowadza tę myśl, że Jezus, że Judasz, przepraszam,
I w listach z Pawła Starsu mowa jest w pierwszym liście do Koryntian po prostu o tym, gdy Jezus został wydany.
To znaczy, że Jezus rzekomo po swojej śmierci objawiał się niektórym ludziom, że go widzieli, tak?
Mamy sugestię, że pierwsze pośmiertne epifanie Jezusa są epifanie Kephas, czyli Piotr, i dwunastu.
Ta grupa dwunastu cały czas jest po śmierci Jezusa.
No tak, ale tutaj mieliśmy Macieja Wprowadzonego, który miał być tym trzynastym... Macieja mamy wprowadzonego w I rozdziale dziejów apostolskich, ale wprowadzony jest po niebowstąpieniu Jezusa.
Te epifanie miały nastąpić po śmierci Jezusa, bezpośrednio.
Albo Jezus objawił się zdrajcy Judaszowi, co jest dziwne, albo w gronie XII jeszcze zdrajcy nie było, a postać Judasza została wykreowana gdzieś pomiędzy listami Pawłowymi a Ewangelią Markową.
No właśnie, Judasz jako figura, która ma symbolizować cały naród żydowski, bo rzeczywiście w Ewangeliach kanonicznych widać rosnącą tendencję do tego, żeby w całości odpowiedzialnością za śmierć Jezusa
Jednocześnie widać, że zdejmuje się tą odpowiedzialność z właściwej instancji, która wskazała Jezusa.
Jezus zginął z rzymskiego wyroku.
Mamy Jezus i apostołowie i osobno Żydzi.
Tak jakby Jezus i apostołowie nie byli Żydami, prawda?
Otóż chrześcijanie wierzyli, że duża rzecz z życia i działalności Jezusa została zapowiedziana w pismach Biblii Hebrajskiej, między innymi w psalmach.
Po drugie, charakter komuny Jezusa i tej równościowej społeczności, jaką On stworzył.
Wątkiem, który ma służyć nam temu odbiciu dostrzanemu między Jezusem a Judaszem, czyli wątek bliskiej relacji między Jezusem a jego ojcem ziemskim według chrześcijan, czyli Józefem.
I paradoksalnie nie są to raczej za bardzo pozycje o historycznym Jezusie.
Pojawia się ten Chaim Maccabi, pojawia się książka Galilea w czasach Jezusa, ale dużo więcej jest pozycji, które podchodzą w sposób albo literacki, albo refleksyjny do postaci Judasza i są to pozycje wywodzące się z bardzo określonego
Wspólnoty Jezusa jako komuny.
On traktuje ten pocałunek Jezus i Judasz jako taki znak, że Jezus niemal do końca dawał szansę Judaszowi, dawał mu szansę na uratowanie siebie.
Narrację z perspektywy osoby, która jest świadkiem postępowania Jezusa.
To nie była intencja przedstawienia którejś wizji historycznego Jezusa.
To nie była też intencja przedstawienia Jezusa takiego, jaki jest w Ewangeliach, ani intencja przedstawienia Jezusa apokryficznego.
Pryzmat właśnie tego nurtu chrześcijaństwa pacyfistycznego, tych dosyć mocno lewicowych, powiedzmy to szczerze, nurtów chrześcijańskich na postaci Jezusa, na jego rzekomą misję i na jego rolę w planie zbawienia i właśnie na kwestię tego, czy chrześcijaństwo z tym ideałem egalitarnym można jakoś połączyć.
Dla mnie więc ten film jest bardziej refleksją psychologiczno-filozoficzną niż którąś próbą ekranizacji prawdziwego Jezusa historii.
Może tam pracował młody Jezus?
I on ten język aramejski czasów Jezusa rekonstruował trochę w oparciu o syriacki przekład Biblii, bo syriacki to jest później dialekt aramejskiego.
Jak padło pytanie, za kogo uczniowie uważają Jezusa, to ja nie słyszałem, co oni tam mówią w oryginale, bo lektor mi to zagłuszył.
Słychać było owszem, krzyk Jezusa na krzyżu, Eli, Eli, lema sabachthani, bo tak z aramejskiego należałoby to wypowiedzieć i to zostało dobrze zrobione.
Judasz podchodzi i słyszymy jak Jezus mówi do niego Dodi.
I drugi element, jak tam w pewnym momencie Jezus zwraca się do Judasza i mówi coś, co Tłumacz nam tłumaczy.
Czy o nich już nie powinniśmy mówić w czasach Jezusa?
Rysa ruchu Jezusa w filmie, gdzie mamy sugestie chyba jednak takiej komuny hibisowskiej, prawda?
Ludzie wszystko zostawiają, idą za Jezusem.
Nawet jak spojrzymy na Ewangelie kanoniczne i na te teksty, które cokolwiek starają się nam mówić o kondycji społecznej tego ruchu Jezusa, to jednak tak nie wygląda.
Z kolei Jan i Jakub, tak synowie gromu, również są przedstawieni jako rybacy, ale w scenie ich powołania czytamy, że idąc za Jezusem, zostawili swojego ojca w Łodzi wraz z najemnikami.
Również te kobiety, które chodzą za Jezusem, na które autor tak mocno zwraca uwagę, że tam jest niby ta równość, egalitaryzm.
Tam jest stwierdzenie, że szły kobiety za Jezusem i tam między innymi jest wymieniona Maria Magdalena, z której miały wyrzucić duchy nieczyste, bo tak, Maria Magdalena w tym filmie jest nierządnicą, w Nowym Testamencie nie jest nierządnicą.
Tutaj też Maria Magdalena jest zespolona z Marią, siostrą Łazarza, bo to w tym filmie to ona obmywa stopy Jezusowi.
Była jedną z kobiet, które szły za Jezusem, ale jakie to były kobiety?
Sugeruje nam to wysoki status społeczny kobiet, które szły za Jezusem.
Co oznacza, że płaciły za to, żeby podążać za Jezusem.
Te kobiety sponsorowały działalność ruchu Jezusa w Galilei.
Oczywiście zakładając, że te fragmenty biblijne cokolwiek nam mówią o realnym ruchu Jezusa,
Po pierwsze funkcjonowała jeszcze instytucja apostoła i to nie chodziło już o uczniów Jezusa, tylko o kogoś kto pełni funkcję posłańca.
To jest ten sam schemat, który Ewangelie synoptyczne przypisują działalności Jezusa i Jego uczniów w Galilei.
I tu pojawia się pytanie, czy to więc Jezus z Galilei zapoczątkował taki schemat chodzenia po wioskach?
No i szukało uzasadnienia, no to dobra, to Jezus chyba ze swoimi uczniami chodził tak samo jak my.
Więc tutaj też moim zdaniem to spojrzenie na grupę Jezusa pod tym względem jest bardzo uproszczone.
Owszem, widać mocne elementy społeczne w nauce Jezusa.
Wręcz przeciwnie, od Ewangelii Mateusza mamy podstawę nauki Jezusa.
Druga rzecz, tam mamy stwierdzenie, że Jezus nie szanował instytucji, uważał, że żadne słowa nie pochodzą od Boga.
Nawet jeżeli sobie weźmiemy, wyekstrahujemy ten komponent społeczny, to i tak w każdej Ewangelii podstawą nauczania Jezusa jest jednak Tora i są prorocy.
Ostatnia rzecz, którą Jezus jako bohater Ewangelii by powiedział, to jest taka, że Tora i prorocy nie mają żadnego znaczenia.
Ostatnie odcinki
-
„Pianista". Ile jest prawdy w filmie Polańskieg...
19.04.2026 08:00
-
Kim naprawdę był Judasz? Ewangelia Judasza i "W...
05.04.2026 10:00
-
„Testament Ann Lee”. Prawda i fikcja w filmie I...
29.03.2026 10:00
-
Pojedynek. Film vs historia I dr Paweł Rozdżest...
01.03.2026 10:00
-
"Rycerz Siedmiu Królestw" vs historia I Michał ...
22.02.2026 10:00
-
"Ołowiane dzieci". Prawda i fikcja w serialu I ...
15.02.2026 10:00
-
"Ołowiane dzieci". Prawda i fikcja w serialu I ...
15.02.2026 10:00
-
"Ołowiane dzieci". Prawda i fikcja w serialu I ...
15.02.2026 10:00
-
"Wielki Marty". Czy to film oparty na faktach?
05.02.2026 21:20
-
"Wielki Marty". Czy to film oparty na faktach?
05.02.2026 21:20