Mentionsy
Wielka wojna ojczyźniana | Nasłuch
W dzisiejszym odcinku Wojciech Szacki i Andrzej Bobiński zastanawiają się nad przyszłością PiS i ostatnimi decyzjami Jarosława Kaczyńskiego. Jaki wpływ na partię będzie miał Przemysław Czarnek, czy rzeczywiście pociągnie lokomotywę wyborczą PiS i dlaczego Konfederacja zaciekle go atakuje.
Zapraszamy!
Szukaj w treści odcinka
Dziś z Wojtkiem Szackim zastanawiamy się, czy Czarnek to dobry wybór, czy decyzja zapadła w odpowiednim czasie i co wynika z tej kandydatury dla PiSu, prawicy i polskiej sceny politycznej.
Patryk Jaki i Tobiasz Bocheński oczywiście widzieli siebie w tej roli i kierunek by się zgadzał, ale tutaj personalia chyba zaważyły i Patryk Jaki jest jednak człowiekiem z zewnątrz dla PiSu, człowiekiem, który już raz z PiSu wyszedł dawno, dawno temu.
Ale na razie mamy wiecowe przemówienie, które miało zmobilizować i natchnąć wiarą działaczy PiSu, że nie wszystko jest stracone, że przed PiSem wciąż jest świetlana przyszłość, a nie tylko przeszłość.
I ja rozmawiałem później z człowiekiem, który akurat bardzo dobrze się zna na polityce z władz PiSu, który powiedział, że tutaj Jarosław Kaczyński był bardzo zły na Przemysława Czarnka, bo widział w tym wywiadzie prezent dla Donalda Tuska, który straszy swoich wyborców właśnie wizją sojuszu PiSu i Grzegorza Brauna.
Konfederację, Konfederację Korony, no i Konfederację PiSu, więc jakby idealnie rzeczywiście tutaj Przemysław Czarnek w tym wywiadzie w Rzeczypospolitej zagrał do bramki Tuska i nic dziwnego, że Jarosław Kaczyński się na niego zdenerwował.
Nie tylko personalnym, ale również cała koncepcja PiSu, którą ma Mateusz Morawiecki, no legła w gruzach.
W związku z tym Morawiecki ma tę trudność, że jeśli był jakiś moment na wyjście z PiSu pod własnym sztandarem, no to tego momentu nie ma, bo Jarosław Kaczyński przedstawił kandydata, ludzie Morawieckiego i sam Morawiecki w komitecie politycznym.
No i ja sobie tak patrzyłem po tych politykach PiSu, którzy tam byli i widziałem...
Rozmawiałem z ważnym politykiem PiSu, który zwrócił uwagę na to, że Polska prawicowieje, że tych wyborców, którzy głosowali na prawicę przybyło mniej więcej 700 tysięcy od wyborów parlamentarnych w 2023 roku.
Ale z punktu widzenia PiSu bieda jest w tym, że te głosy się rozkładają tak, że to nie PiS na tym zyskuje, a wręcz przeciwnie traci, a zyskują Konfederacja i Korona.
Więc strategzy PiSu, w tym Jarosław Kaczyński, doszli do wniosku, że należy postawić na kogoś z prawej flanki swojej partii, upodobnić się do tego zeitgeistu, który panuje na prawej stronie sceny politycznej.
I bić się z Konfederacją, a przede wszystkim nawet z Koroną, która jest postrzegana jako ten przeciwnik słabszy i który daje więcej okazji, żeby tych wyborców odebrać, bo to często byli wyborcy PiSu.
A teraz już atakuje PiS, pokazując związki PiSu z Trumpem, więc nie wiem, czy Mencen okaże się lepszym czytelnikiem nastrojów społecznych i szybciej reagującym na nie, czy też PiS złapie go na spalonym i Mencen z kolei poszedł za daleko w drugą stronę.
Ale wracając do tej rozmowy z politykiem PiSu, no to on mówi, że mniej więcej co czwarty wyborca PiSu jest za polexitem.
Mniej więcej połowa wyborców PiSu zalicza się do ostrych krytyków Unii Europejskiej, choć niekoniecznie są za wyjściem Polski z Unii Europejskiej.
Strategi PiSu patrzą na konfederację odmiennie, w sensie na każdą z nich inaczej.
Po stronie PiSu jest świadomość, że do tych wyborców Konfederacji nawet z Przemysławem Czarnkiem będzie bardzo trudno dotrzeć.
Różne są etykietki, ale wszystko to, co ich łączy, to raczej niechęć do solidarystycznego PiSu, do Przemysława Czarnka, który w badaniach opinii publicznej, jak jeszcze był pod tym kątem badany, miał kilkuprocentowe zaufanie wśród najmłodszych wyborców.
I był właśnie najgorzej ocenianym ministrem edukacji, więc tutaj oczywiście mogą się zdarzyć jacyś wyborcy Konfederacji, którym spodoba się ten przekaz bojowy Przemysława Czarnka, ale nawet politycy PiSu nie wiążą z tym wielkich nadziei i mówią, że największe szanse ma
Trudno ich będzie zaciągnąć do PiSu.
I jakby nawiasem dodałbym, że to wcale niekoniecznie musiałoby się zakończyć wielkim sukcesem PiSu, gdyby korona miała 4,5%, to po prostu te 4,5% głosów oddanych na prawicy by się zmawiali.
Konta koroniarskie bardzo intensywnie biją w PiS, więc mam takie poczucie, że po pierwsze konfederacje obie czują, że Czarnek jest dla nich zagrożeniem, ale po drugie wydaje mi się, że konfederacje poczuły słabość PiSu, poczuły krew i poczuły, że to jest ten moment, żeby PiS dojechać.
Więc ruch, który miał na celu, tak jak rozumiem, trochę uspokoić relacje z Konfederacją i zacząć podbierać wyborców w Koronie, jednak może doprowadzić do jeszcze intensywniejszej wojny na prawicy, co poza wszystkim innym bardzo osłabia przekaz PiSu w mediach społecznościowych, co też widzimy w przypadku tego projektu Save Zero Procent czy Save Zero Złotych, jakkolwiek byśmy go nie nazwali.
Osobnym, że Jarosław Kaczyński popełnia błędy, że ten czas PiSu minął, a teraz jest czas na nowych polityków, nowej prawicy, a nie na Przemysława Czarnka, Mateusza Morawieckiego i Jarosława Kaczyńskiego, których teraz konfederaci będą wrzucali do jednego worka.
No to nie kto inny jak Sławomir Męcen mocno atakuje projekt prezydenta i PiSu i Adama Glapińskiego.
Chyba wynika to z przekonania, że Nawrocki nie stał się patronem całej prawicy, ale jest po prostu w przeświadczeniu konfederatów jednym z polityków PiSu.
I też chyba nie ma dobrego rozwiązania, bo ja się zgadzam, że teraz prawdopodobieństwo weta jest bardzo wysokie, a podpisu skromne, ale tak całkiem bym tego nie wykluczył.
Tę politykę PiSu, który, przypominam, walczy o to, żeby nie mieć 23%, 24%, tylko żeby mieć 30%, Nawrocki ma do zdobycia w walce o reelekcję ponad 50%.
I moim zdaniem takim ubocznym efektem czarnkizacji PiSu będzie
To są na razie wyniki tam jednego sondażu, który zresztą był w całości niekorzystny dla PiSu.
Mówię o badaniu Ibrisu, w którym Polacy bez entuzjazmu przywitali tę nominację z wiązkiem wyborców PiSu i o dziwo partii Razem.
Myślę, że jeśli efektem Czarnka będzie uciszenie tych konfliktów wewnętrznych, to do PiSu mogą wrócić przynajmniej w części jego zdemobilizowani wyborcy, którzy teraz uciekli gdzieś w jakieś rejony, nie wiem, trudno powiedzieć w badaniach, ale to jest raczej półtora, dwa punkty wzrostu niż więcej.
Ostatnie odcinki
-
Biomasa bez tajemnic | Energia do zmiany
21.04.2026 12:00
-
PiS się pruje | Nasłuch
17.04.2026 11:50
-
Polskie, czyli jakie? | Wartość dodana
16.04.2026 12:00
-
Dwa kace | Nasłuch
15.04.2026 15:40
-
Przez gaz do OZE | Energia do zmiany
14.04.2026 12:15
-
Wojna, pokój, wybory i niepokoje | Z dystansu
10.04.2026 18:35
-
Ile Polski w SAFE | Wartość dodana
09.04.2026 10:35
-
Sąd nad Miszalskim | Nasłuch
08.04.2026 15:45
-
Problemy programu Czyste Powietrze | Energia do...
07.04.2026 10:50
-
On political divisions in Europe | WEC 2026
03.04.2026 13:30