Mentionsy
Wielka wojna ojczyźniana | Nasłuch
W dzisiejszym odcinku Wojciech Szacki i Andrzej Bobiński zastanawiają się nad przyszłością PiS i ostatnimi decyzjami Jarosława Kaczyńskiego. Jaki wpływ na partię będzie miał Przemysław Czarnek, czy rzeczywiście pociągnie lokomotywę wyborczą PiS i dlaczego Konfederacja zaciekle go atakuje.
Zapraszamy!
Szukaj w treści odcinka
Czarnek dał godzinną przemowę, z której najbardziej uderzały antyeuropejskie tony, a bon mot, który został z nami do dziś, to ozę srozę, którą naocznia stosunek kandydata PiS do energii odnawialnej.
Dziś z Wojtkiem Szackim zastanawiamy się, czy Czarnek to dobry wybór, czy decyzja zapadła w odpowiednim czasie i co wynika z tej kandydatury dla PiSu, prawicy i polskiej sceny politycznej.
Czy i jak te dwa wątki się łączą i co nam mówią o tym, gdzie jest dziś PiS i gdzie zmierza?
Przemysław Czarnek jest dopełnieniem tego, co PiS mówi w sprawie sejfu i logicznym uzupełnieniem.
Stawiam tezę, że gdzieś po wyborach prezydenckich PiS stanął przed dylematem, w którą stronę iść.
Patryk Jaki i Tobiasz Bocheński oczywiście widzieli siebie w tej roli i kierunek by się zgadzał, ale tutaj personalia chyba zaważyły i Patryk Jaki jest jednak człowiekiem z zewnątrz dla PiSu, człowiekiem, który już raz z PiSu wyszedł dawno, dawno temu.
Z kolei Tobiasz Bocheński także jest człowiekiem, na którego alergicznie reaguje wielu polityków PiS.
Kandydatem prezesa niewątpliwie Jarosław Kaczyński widzi w nim utalentowanego polityka, natomiast nie jest to pogląd powszechny w PiS-ie.
Ktoś, kto nie byłby Przemysławem Czarnkiem, czyli człowiekiem, który ma tę zdolność do mówienia i porywania wyborców PiS-u.
Tak, my jesteśmy teraz trochę w sytuacji z 2013 czy 2014 roku, gdy PiS pokazał profesora Glińskiego, który wtedy był również człowiekiem, który miał symbolizować nowy kurs PiS, miał być kandydatem na premiera, nawet był dwukrotnie kandydatem na premiera, a skończył jako wicepremier i minister kultury i okazjonalnie sportu.
Wtedy PiS był w kryzysie, to była druga kadencja Platformy i PSL-u.
PiS nie bardzo miał na siebie pomysłu, PiS był posmoleński, a profesor Gliński był wtedy człowiekiem, który...
To w ogóle jest ciekawe, bo rzeczywiście takim naturalnym następstwem profesora Glińskiego był ten w niektórych kręgach słynny Kongres Programowy PiS-u w Katowicach przed wyborami w 2015.
Pewnie na koniec będzie jakaś właśnie konwencja, pewnie znów w Katowicach, bo PiS sobie ukochał tę halę, więc to też będzie.
Ale na razie mamy wiecowe przemówienie, które miało zmobilizować i natchnąć wiarą działaczy PiSu, że nie wszystko jest stracone, że przed PiSem wciąż jest świetlana przyszłość, a nie tylko przeszłość.
Później wszedł do rządu Mateusza Morawieckiego i zapisał się jako jeden z najgorzej ocenianych ministrów edukacji w historii.
Zapisał się, nie wiem na ile to było świadome budowanie siebie jako tego prawicowego polityka, a na ile jego niezręczność albo po prostu triumf ideologii, ale zapisał się tym, że jako minister nauki z kolei zrównał na liście punktowanych czasopism pedagogikę katolicką z Lancetem i Nature.
Więc zapisał się też oczywiście Willo Plus, zapisał się też dwoma ustawami, które zawetował Andrzej Duda, tak zwanymi Lex Czarnek, gdy próbował wzmocnić kuratorów, którzy podlegają ministerstwu kosztem dyrektorów szkół.
Tak, i tutaj chyba dochodzę do tego nieoczywistego z kolei rysu Czarnka, czyli jego umiarkowanych chyba kompetencji politycznych, bo on po pierwsze, jak się popatrzy na ten PiS w jego choćby regionie, no to Przemysław Czarnek nie umiał sobie poradzić i wciąż nie umie sobie poradzić z marszałkiem Jarosławem Stawiarskim, który tam jest jego...
Teraz też już przed tą nominacją się mówiło w PiS-ie, że jest to nominacja z gatunku dość bezpiecznych dla Jarosława Kaczyńskiego, bo za Czarnkiem nie stoi żadna własna frakcja.
Ale to jest takie dorabianie teorii chyba do praktyki, a z tej praktyki wynikało, że on po prostu nie umiał zbudować własnej frakcji i nawet wśród tych maślarzy był takim ciałem trochę obcym, a teraz się już od nich dystansuje i teraz mówi, że to już nie jest czas maślarzy i harcerzy, tylko jest jeden PiS.
Muszę powiedzieć, że to jest poniekąd zaskakujące, a byłoby bardziej zaskakujące, jakbyś wcześniej mi tego nie mówił, ale no wydawałoby się, że jednak Przemysław Czarnek jest takim pełnokrwistym, pisowskim politykiem z najwyższej półki.
Ma dużo charyzmy, dobrze przemawia, bardzo jest wyrazisty, ma proste i słuszne w oczach wyborcy pisowskiego poglądy.
Kuriozalnie z tego wyszedł, mówiąc, że on teraz je zdemontuje, bo to przynosi oszczędność 1200 zł rocznie, ale on się boi, że to mu się spali, więc teraz będzie demontował te panele ze swojego dachu, a nawet nie do końca swojego, bo on ten dom chyba przepisał na żonę i w oświadczeniu majątkowym tego domu w ogóle nie ma, co mu wytknął z kolei rzecznik rządu.
I ja rozmawiałem później z człowiekiem, który akurat bardzo dobrze się zna na polityce z władz PiSu, który powiedział, że tutaj Jarosław Kaczyński był bardzo zły na Przemysława Czarnka, bo widział w tym wywiadzie prezent dla Donalda Tuska, który straszy swoich wyborców właśnie wizją sojuszu PiSu i Grzegorza Brauna.
Konfederację, Konfederację Korony, no i Konfederację PiSu, więc jakby idealnie rzeczywiście tutaj Przemysław Czarnek w tym wywiadzie w Rzeczypospolitej zagrał do bramki Tuska i nic dziwnego, że Jarosław Kaczyński się na niego zdenerwował.
Nie tylko personalnym, ale również cała koncepcja PiSu, którą ma Mateusz Morawiecki, no legła w gruzach.
Gdyby to Mateusz Morawiecki nadawał ton partii, no to mielibyśmy teraz polityków PiS pytających, dlaczego nie ma jeszcze ustawy o sejf, co z tymi projektami i kłócących się powiedzmy o to, na co trzeba te pieniądze wydać, a nie zwalczających ten program po całości.
W związku z tym Morawiecki ma tę trudność, że jeśli był jakiś moment na wyjście z PiSu pod własnym sztandarem, no to tego momentu nie ma, bo Jarosław Kaczyński przedstawił kandydata, ludzie Morawieckiego i sam Morawiecki w komitecie politycznym.
I mam takie poczucie, że jeżeli w przeciągu najbliższych 3-6 miesięcy PiS nie odbije się,
No i ja sobie tak patrzyłem po tych politykach PiSu, którzy tam byli i widziałem...
I to był obrazek wielomówiący o tym, co się stało z PiS-em i że ta suwpolizacja, czyli termin ukuty przez Piotra Muellera trzyma się mocno po nominacji Czarnka.
Rozmawiałem z ważnym politykiem PiSu, który zwrócił uwagę na to, że Polska prawicowieje, że tych wyborców, którzy głosowali na prawicę przybyło mniej więcej 700 tysięcy od wyborów parlamentarnych w 2023 roku.
Ale z punktu widzenia PiSu bieda jest w tym, że te głosy się rozkładają tak, że to nie PiS na tym zyskuje, a wręcz przeciwnie traci, a zyskują Konfederacja i Korona.
Więc strategzy PiSu, w tym Jarosław Kaczyński, doszli do wniosku, że należy postawić na kogoś z prawej flanki swojej partii, upodobnić się do tego zeitgeistu, który panuje na prawej stronie sceny politycznej.
I bić się z Konfederacją, a przede wszystkim nawet z Koroną, która jest postrzegana jako ten przeciwnik słabszy i który daje więcej okazji, żeby tych wyborców odebrać, bo to często byli wyborcy PiSu.
I patrzy na Grzegorza Brauna na razie z sympatią, ale tę sympatię pismu chce zabrać.
To jeszcze zanim przejdziemy dalej, ja chciałem tutaj mały przepis zrobić do tego zeitgeistu.
Czy to rzeczywiście jest coś, co będzie generowało dodatkowe głosy i czy rzeczywiście to jest ten kierunek, w którym PiS powinien podążać, ale tak jak mówiłem, to jest przepis.
Ja tutaj dodam do tego podprzypis, że z tego obozu trumpowskiego wypisało się najwyraźniej Sławomir Mencen, którego posłowie też skandowali po wyborze Donalda Trumpa i są zdjęcia na to i dowody.
A teraz już atakuje PiS, pokazując związki PiSu z Trumpem, więc nie wiem, czy Mencen okaże się lepszym czytelnikiem nastrojów społecznych i szybciej reagującym na nie, czy też PiS złapie go na spalonym i Mencen z kolei poszedł za daleko w drugą stronę.
Ale wracając do tej rozmowy z politykiem PiSu, no to on mówi, że mniej więcej co czwarty wyborca PiSu jest za polexitem.
Mniej więcej połowa wyborców PiSu zalicza się do ostrych krytyków Unii Europejskiej, choć niekoniecznie są za wyjściem Polski z Unii Europejskiej.
Więc moim zdaniem tutaj PiS nie miał dobrego ruchu, a jakiś ruch musiał wykonać i to jest ruch defensywny, który z daleka wygląda jak ruch ofensywny.
Strategi PiSu patrzą na konfederację odmiennie, w sensie na każdą z nich inaczej.
Po stronie PiSu jest świadomość, że do tych wyborców Konfederacji nawet z Przemysławem Czarnkiem będzie bardzo trudno dotrzeć.
Różne są etykietki, ale wszystko to, co ich łączy, to raczej niechęć do solidarystycznego PiSu, do Przemysława Czarnka, który w badaniach opinii publicznej, jak jeszcze był pod tym kątem badany, miał kilkuprocentowe zaufanie wśród najmłodszych wyborców.
I był właśnie najgorzej ocenianym ministrem edukacji, więc tutaj oczywiście mogą się zdarzyć jacyś wyborcy Konfederacji, którym spodoba się ten przekaz bojowy Przemysława Czarnka, ale nawet politycy PiSu nie wiążą z tym wielkich nadziei i mówią, że największe szanse ma
Trudno ich będzie zaciągnąć do PiSu.
Jeśli chodzi o Brauna, to jest to bardzo jeszcze niespójny elektorat i PiS chce wykorzystać to, że poglądy tego elektoratu są niekoniecznie zgodne z poglądami, które głosi Braun.
Ludzie, którzy zajmują się badaniami w PiS-ie podkreślają, że wyborcy Brauna są raczej prosocjalni, antyrosyjscy, nie chcą prywatyzacji ochrony zdrowia, nie chcą też sprowadzenia pewnie imigrantów z Indii, co ostatnio postulował jeden z polityków Korony.
I te niespójności będzie wychwytywał PiS i będzie starał się przekonywać, że to oni są tymi poważnymi ludźmi na prawicy, a nie awanturnik otaczający się bardzo dziwnymi postaciami Brauna.
I jakby nawiasem dodałbym, że to wcale niekoniecznie musiałoby się zakończyć wielkim sukcesem PiSu, gdyby korona miała 4,5%, to po prostu te 4,5% głosów oddanych na prawicy by się zmawiali.
To jeszcze ja bym tutaj pociągnął cię za język w kwestii Konfederacji, bo jedno to jest jak na Konfederację patrzy PiS, a drugie to jest jak Konfederacja patrzy na PiS.
Konta koroniarskie bardzo intensywnie biją w PiS, więc mam takie poczucie, że po pierwsze konfederacje obie czują, że Czarnek jest dla nich zagrożeniem, ale po drugie wydaje mi się, że konfederacje poczuły słabość PiSu, poczuły krew i poczuły, że to jest ten moment, żeby PiS dojechać.
Więc ruch, który miał na celu, tak jak rozumiem, trochę uspokoić relacje z Konfederacją i zacząć podbierać wyborców w Koronie, jednak może doprowadzić do jeszcze intensywniejszej wojny na prawicy, co poza wszystkim innym bardzo osłabia przekaz PiSu w mediach społecznościowych, co też widzimy w przypadku tego projektu Save Zero Procent czy Save Zero Złotych, jakkolwiek byśmy go nie nazwali.
Konfederacja widząc, że PiS postawił na człowieka, który z daleka przynajmniej najbardziej przypomina polityków Konfederacji, postanowili się od niego odciąć i pokazać, że on nie jest taki jak Konfederacja.
To wszystko jest takie bardziej rozproszone, ale zakładam, że tam się dzieje podobny proces, bo tam też są ludzie, którzy politycznie na to patrzą i to po prostu widzą, co się dzieje i w którą stronę idzie PiS.
Więc obie konfederacje się postawiły PiS-owi, więc jest to ruch defensywny, a zarazem starają się PiS zaatakować i przypomnieć, że ta partia się wciąż nie rozliczyła z błędów przeszłości i że jest czymś
Osobnym, że Jarosław Kaczyński popełnia błędy, że ten czas PiSu minął, a teraz jest czas na nowych polityków, nowej prawicy, a nie na Przemysława Czarnka, Mateusza Morawieckiego i Jarosława Kaczyńskiego, których teraz konfederaci będą wrzucali do jednego worka.
No to nie kto inny jak Sławomir Męcen mocno atakuje projekt prezydenta i PiSu i Adama Glapińskiego.
Chyba wynika to z przekonania, że Nawrocki nie stał się patronem całej prawicy, ale jest po prostu w przeświadczeniu konfederatów jednym z polityków PiSu.
O tym pisał Rafał Kalukin w tekście w Polityce, do którego lektury zachęcam.
I też chyba nie ma dobrego rozwiązania, bo ja się zgadzam, że teraz prawdopodobieństwo weta jest bardzo wysokie, a podpisu skromne, ale tak całkiem bym tego nie wykluczył.
Tę politykę PiSu, który, przypominam, walczy o to, żeby nie mieć 23%, 24%, tylko żeby mieć 30%, Nawrocki ma do zdobycia w walce o reelekcję ponad 50%.
Ale ten skręt PiS-u w stronę prawą, który jest zrozumiały jakoś tam dla partii, która walczy o 30 i więcej procent poparcia, otwiera trochę przestrzeni dla partii takiej jak PSL, która walczy o 5-6 procent wyborców, takich
To nie jest wielka nisza wyborcza, nic dziwnego, że PiS nie chce się po nią schylić, ale dla Władysława Kosiniaka-Kamysza to jest być albo nie być i to jest szansa na przekroczenie progu wyborczego.
I moim zdaniem takim ubocznym efektem czarnkizacji PiSu będzie
To są na razie wyniki tam jednego sondażu, który zresztą był w całości niekorzystny dla PiSu.
Mówię o badaniu Ibrisu, w którym Polacy bez entuzjazmu przywitali tę nominację z wiązkiem wyborców PiSu i o dziwo partii Razem.
I widzę też po kontach w mediach społecznościowych, tam jest bardzo dużo wpisów takich kipiących od emocji antyczarnkowych, takich spod znaku silnych razem, więc ja myślę, że ten efekt będzie.
Koniec czerwca, jak to widzisz, czy Czarnkowi uda się dokonać takie odbicie, gdzie będzie PiS za trzy miesiące?
Myślę, że jeśli efektem Czarnka będzie uciszenie tych konfliktów wewnętrznych, to do PiSu mogą wrócić przynajmniej w części jego zdemobilizowani wyborcy, którzy teraz uciekli gdzieś w jakieś rejony, nie wiem, trudno powiedzieć w badaniach, ale to jest raczej półtora, dwa punkty wzrostu niż więcej.
Pytanie, czy Czarnkowi uda się to powstrzymać, bo on może jakichś wyborców zdobyć i zmobilizować na nowo, ale z jakiegoś powodu PiSowi cały czas uciekali ci wyborcy, więc myślę, że te procesy jakoś się znoszą.
Myślę, że może ukraść po jednym punkcie, nie wiem, Koronie i Konfederacji, więc jakby miał strzelać, to rewolucji nie będzie i sądzę, że będzie ciut lepiej z sondażami dla PiS-u w czerwcu, ale bez szału.
W pole wyszukiwania wpiszcie po prostu Polityka Insight.
Ostatnie odcinki
-
Biomasa bez tajemnic | Energia do zmiany
21.04.2026 12:00
-
PiS się pruje | Nasłuch
17.04.2026 11:50
-
Polskie, czyli jakie? | Wartość dodana
16.04.2026 12:00
-
Dwa kace | Nasłuch
15.04.2026 15:40
-
Przez gaz do OZE | Energia do zmiany
14.04.2026 12:15
-
Wojna, pokój, wybory i niepokoje | Z dystansu
10.04.2026 18:35
-
Ile Polski w SAFE | Wartość dodana
09.04.2026 10:35
-
Sąd nad Miszalskim | Nasłuch
08.04.2026 15:45
-
Problemy programu Czyste Powietrze | Energia do...
07.04.2026 10:50
-
On political divisions in Europe | WEC 2026
03.04.2026 13:30