Mentionsy
268. „Najczystszy syn wolności”: Kościuszko w Ameryce
280 lat temu na świat przyszedł Tadeusz Kościuszko - a 250 lat temu, jako trzydziestoletni kapitan, przekroczył Atlantyk i jako jeden z pierwszych cudzoziemców przyłączył się do walki o niepodległe Stany Zjednoczone.
Wesprzyj nas na Patronite! https://patronite.pl/podkastamerykanski
Dziś opowiemy o losach Kościuszki w Ameryce: czy rzeczywiście opuścił Polskę z powodu miłosnego zawodu? Czy faktycznie ledwo przeżył morską katastrofę na Karaibach? Czy rzeczywiście pierwsze kroki w nowym kraju skierował do Ojców Założycieli, Benjamina Franklina i George’a Washingtona?
A może losy Kościuszki w Ameryce były znacznie mniej spektakularne? Może to zmagania z kwatermistrzostwem o przydział butów i rumu dla robotników, żmudna praca nad budową mostów, obozów i fortów? Użeranie się z francuskimi inżynierami, którzy rozpychają się łokciami i wtrącają swoje trzy grosze; polityczne konflikty, które Kościuszki niespecjalnie interesują, ale które komplikują mu życie; żmudna walka o należne wynagrodzenie? Posłuchajcie opowieści o losach pułkownika Cosleski, Kusiusco, Kosiusco, Kuziaske, Cusaisko - utalentowanego, pracowitego, powszechnie lubianego człowieka, którego największą wadą okazywała się jego niezwykła skromność.
Opowiemy także o znajomości z Thomasem Jeffersonem, który jednak odmówił wykonania testamentu Kościuszki. Co w nim było?
A do tego spektakularne fajerwerki, skalne ogrodnictwo, niezręczne rany wojenne i sobolowe futro od rosyjskiego cara, które wciąż można zobaczyć na pewnym znany pomniku w Waszyngtonie.
Szukaj w treści odcinka
Ja z niej korzystałem głównie, Piotr sięgnął głębiej, bo do lat 80. i do polskich biografii Tadeusza Kościuszka.
To znacznie sensowniejsze, no bo Saksonia bliżej, związki między Saksonią a Polską znaczne, armia jest, można zatrudnić takiego Kościuszka, kapitana Kościuszka, ale niekoniecznie w armii, może na przykład na stanowisku urzędniczym i że to był pierwotny plan Kościuszki, zostać urzędnikiem Saski.
Co walczy, a DuPorte dostaje stopień generalski i domaga się zwierzchności nad wszystkimi cudzoziemskimi inżynierami w armii amerykańskiej i osobiście, to wiemy z listów, wskazuje na Kościuszka, że jego też by chciał, tego Polaka.
No i tu mam ciekawostkę, przyjeżdża du Portail wizytować ten West Point i niby tutaj chwali tego Kościuszka, ale znowu mówi, wstrąca swoje trzy grosze i znowu mówi, że a tutaj to by było lepiej, tak, a tutaj to by było lepiej.
A wiesz dlaczego cały Paweł tak lubił Kościuszka i Polaków?
Waszyngton zaprosił Kościuszka do Mount Vernon, ale Kościuszko z zaproszenia nie skorzystał, bo w miarę szybko wyjechał ze Stanów Zjednoczonych.
Ja tu muszę może wycofać się delikatnie z tego co powiedziałem wcześniej, że październik był takim dobrym miesiącem dla Tadeusza Kościuszka.
Ostatnie odcinki
-
284. Amerykanie kontra AI: nowy luddyzm czy rea...
06.06.2026 04:00
-
283. "Kasa kompensat dla kretynów", czyli Trump...
30.05.2026 05:00
-
282. Święty George, czyli dalsze losy George’a ...
23.05.2026 05:00
-
281. Wybierzmy sobie wyborców, czyli wielka woj...
16.05.2026 05:00
-
280. Geniusz czy bohater z przypadku? George Wa...
09.05.2026 05:00
-
279. "Żyjemy w szalonym świecie", czyli kolejna...
02.05.2026 05:00
-
SILNE, AMERYKAŃSKIE. Czyli jakie są instytucje ...
29.04.2026 17:30
-
278. "Ameryka wzięta do niewoli". 444 dni kryzy...
25.04.2026 05:00
-
277. Zakłady o wszystko, czyli epidemia "kasyno...
18.04.2026 05:00
-
276. Taco Tuesday, czyli kto tak naprawdę wygra...
11.04.2026 05:00