Mentionsy

Podcast ŚCWiS
Podcast ŚCWiS
10.10.2025 11:20

„Solidarność” w kopalni „Wujek”. Blaski i cienie | Robert Ciupa | 043

Latem 1980 r. załoga KWK „Wujek” dołącza do strajków późno, bo 1 września. Półtora roku później ta kopalnia staje się jednym z najbardziej symbolicznych miejsc w Polsce pogrążonej w stanie wojennym. Czy „Solidarność” w kopalni „Wujek” była więc inna niż w pozostałych polskich zakładach pracy?
O blaskach i cieniach działalności NSZZ „Solidarność” w kopalni „Wujek”, o ludziach, którzy ją tworzyli, o zmaganiach z nieprzychylną dyrekcją i o wewnętrznych animozjach opowiada Robert Ciupa, dyrektor Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "Solidarności"

Nie napotkaliśmy na struktur Solidarności w kopalni Wujek podziemnej, nic takiego nie miało miejsca, a przede wszystkim też dlatego, że ta kopalnia stała się symbolem oporu w stanie wojennym i ona po prostu była bardzo mocno inwigilowana.

Podcast Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności.

Minęła 45. rocznica powstania Solidarności w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności.

A tę historię przybliży Robert Ciupa, dyrektor Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności.

Strajk był efektem nie tylko wprowadzenia stanu wojennego, ale także internowania szefa Solidarności Zakładowej Jana Ludwiczaka.

Między innymi także tam pojawia się po raz pierwszy Jan Ludwiczak i kilka innych znanych postaci w tamtym czasie, które tworzą zrębę tej Solidarności, takiej typowo pracowniczej.

Znaczy jak stworzyć Komisję Zakładową Solidarności, w ogóle Komisję Zakładową Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego w przestrzeni, gdzie rządzi dyrektor kopalni, dyktatorską, bądźmy szczerzy, gdzie jest oczywiście partia, gdzie są związki zawodowe z tamtego czasu, te komunistyczne, które funkcjonują w tym miejscu, gdzie nie ma na początku lokalu, nie ma niczego.

Czy na Wujku ta załoga właśnie, która w oczach komunistycznej władzy uchodziła za swoją, za taką pokazową, ta załoga solidarnie przystąpiła do Solidarności?

Także to jest właśnie różnorodny element górniczy tak naprawdę, więc to nie jest takie proste, żeby powiedzieć, OK, dobrze wszyscy górnicy, 6 tysięcy ludzi wystąpiło przeciwko i nagle oni stanęli po stronie Solidarności.

Na pewno tak nie było, natomiast pewnym fenomenem jest oczywiście to, że według naszych danych w 81 roku mamy listę Solidarności i tam jest 3300 nazwisk, o ile dobrze pamiętam, czyli tak mniej więcej około 50-60% załogi.

Dla Kopalni Wujek i dla Solidarności rodzącej się w Kopalni Wujek porozumienie Jastrzębskie było tym decydującym porozumieniem?

Były tu jakieś takie walki wewnętrzne o to, kto będzie rządzić Solidarnością?

Mamy do czynienia w Komisji Zakładowej Solidarności z prostym faktem, że to są po prostu zwykli robotnicy.

A to nie jest wszystko takie proste, no bo przeciwko tej Solidarności jest cały aparat państwowy w tamtym czasie, który także, jak wspomniałeś, zaczyna bardzo mocno ich rozgrywać w jedną i w drugą stronę.

No takim chyba najsłynniejszym przykładem, jeśli chodzi o Komisję Zakładową Solidarności, który także żyje tutaj w pamięci bardzo mocno, to jest kwestia budowy willi Lejczaka, ministra Lejczaka w tamtym czasie.

Przy okazji rozmowę na temat Solidarności na kopalni Wujek warto o Jana Ludwiczaka przypomnieć.

I co ciekawe, wielu z tych ludzi należało i do partii i do Solidarności.

Nie jest to obraz takiej, można by powiedzieć, wielkiej solidarności, jak myśmy oczekiwali.

Końcówka, kiedy dochodzi do poświęcenia sztandaru Komisji Zakładowej Solidarności.

To też jest ciekawa rzecz w historii Komisji Zakładowej i w ogóle Solidarności na Wujku, bo jak wspomina do dziś ksiądz Henryk Bolczyk, poprosili go górnicy, związkowcy o poświęcenie sztandaru, a on powiedział, no ale czy wy wiecie, co święcicie i o co w tym wszystkim chodzi?

Więc ten związek, choć późno się zrodził, kościoła z Solidarnością czy z górnikami na Wujku, to nabrał takich dość spektakularnych cech.

Więc to jest zastanawiające, ciekawe w kontekście całej Solidarności, ponieważ oni dwa dni później występują w obronie Jana Ludwiczaka, tak mocno i tak silnie.

W związku z działalnością jednak Solidarności, czyli w związku z tym, że Solidarność działała, w związku z tym, że solidarnie stanęła w obronie swojego przewodniczącego i ogłoszono strajk, który został potem spacyfikowany przez komunistów,

Nie ma takich struktur, nie ma struktur już w ogóle Solidarności.

Nie napotkaliśmy na struktur Solidarności w kopalni Wujek podziemnej.

To są męczennicy Solidarności.

O Solidarności na kopalni Wujek w 45. rocznicę jej powstania opowiadał dyrektor Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności Robert Ciupa.