Mentionsy

Podcast ŚCWiS
Podcast ŚCWiS
10.10.2025 11:20

„Solidarność” w kopalni „Wujek”. Blaski i cienie | Robert Ciupa | 043

Latem 1980 r. załoga KWK „Wujek” dołącza do strajków późno, bo 1 września. Półtora roku później ta kopalnia staje się jednym z najbardziej symbolicznych miejsc w Polsce pogrążonej w stanie wojennym. Czy „Solidarność” w kopalni „Wujek” była więc inna niż w pozostałych polskich zakładach pracy?
O blaskach i cieniach działalności NSZZ „Solidarność” w kopalni „Wujek”, o ludziach, którzy ją tworzyli, o zmaganiach z nieprzychylną dyrekcją i o wewnętrznych animozjach opowiada Robert Ciupa, dyrektor Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Solidarność na"

Są takie momenty, kiedy władza na przykład na terenie kopalni starała się Związek Solidarność podzielić, aby wprowadzić taki chaos, kiedy oni zaczął się kłócić.

Dziś chcemy porozmawiać o tym i przybliżyć wam historię tego, jak na Wujku, na kopalni Wujek powstawała Solidarność.

Kiedy zrodziła się tu Solidarność na Wujku?

Kiedy rodzi się Solidarność na Wujku w takim razie?

Czy wtedy 1 września rodzi się Solidarność na Wujku?

Są przygotowani delegaci, którzy jadą do Jastrzębia i uczestniczą w podpisaniu porozumień Jastrzębskiego 3 września, a tak naprawdę dopiero później ta Solidarność zaczyna się rodzić.

To wymagało ogromnej po prostu determinacji ze strony wszystkich tych, którzy zaangażowali się w Solidarność.

Więc może dlatego ten czas wyklucia się tego strajku trwa tak długo, tak bym się nad tym głębiej zastanowił, ale sama Solidarność i ta siła, która wybucha w stanie wojennym, no to jest okres kolejnych kilkunastu miesięcy tak naprawdę i to dopiero wtedy się zaczyna dziać.

Solidarność, tak naprawdę strajki średniowo-wrześniowe czy porozumienie jastrzębskie.

Na tym chyba polega Solidarność.

I to są takie momenty, kiedy władza na przykład na terenie kopalni starała się Związek Solidarność podzielić, aby wprowadzić taki chaos, kiedy oni zaczął się kłócić.

Jak w momencie, kiedy wchodzi Solidarność, no to ona zaczyna też mówić okej, dobrze, ale to powinno mieć jakieś jasne, czytelne zasady, a po czasie okazuje się, że nie byli w stanie tych czytelnych zasad, Solidarność nie była w stanie tych czytelnych zasad stworzyć.

Mianowicie, gdy delegaci weszli na obrady, okazało się, że nie ma godła, nie ma krzyża, a o to się dopominała Solidarność.

Powinna być sama Solidarność.

Solidarność na Wujku przygotowywała się do wprowadzenia stanu wojennego, to znaczy ta narastająca atmosfera pewnego napięcia w kraju była tutaj odczuwalna także na kopalni Wujek.

Zauważyłem mianowicie coś innego, mianowicie Solidarność tak mocno się już osiadła w kopalni Wujek, że chcieli zmienić przewodniczącego, czyli Jana Ludwiczaka.

Solidarność na kopalni Wujek ma też taki element typowo górniczy.

Po 13 grudnia 2014, kiedy zaczynają się te masówki i decyzje górników w łaźni łańcuszkowej o przystąpieniu do strajku, Solidarność na Wujku się sypie czy umacnia?

W związku z działalnością jednak Solidarności, czyli w związku z tym, że Solidarność działała, w związku z tym, że solidarnie stanęła w obronie swojego przewodniczącego i ogłoszono strajk, który został potem spacyfikowany przez komunistów,

A w międzyczasie, czyli między 1981 a 1989 rokiem, mam na myśli stan wojenny i w ogóle te lata, kiedy Solidarność działa w podziemiu.

Ci górnicy na przykład, którzy poszli miesiąc po pacyfikacji, upomnieć się o krzyż, to była podziemna komisja zakładowa, czy to byli przypadkowi górnicy, czy w ogóle działa Solidarność i w jakim stopniu w podziemiu w kopalni Wujek?

I ona dopiero wtedy nabiera takiego blasku, o jakim dzisiaj mówimy, jeśli chodzi o Solidarność.