Mentionsy

Podcast ŚCWiS
Podcast ŚCWiS
10.10.2025 11:20

„Solidarność” w kopalni „Wujek”. Blaski i cienie | Robert Ciupa | 043

Latem 1980 r. załoga KWK „Wujek” dołącza do strajków późno, bo 1 września. Półtora roku później ta kopalnia staje się jednym z najbardziej symbolicznych miejsc w Polsce pogrążonej w stanie wojennym. Czy „Solidarność” w kopalni „Wujek” była więc inna niż w pozostałych polskich zakładach pracy?
O blaskach i cieniach działalności NSZZ „Solidarność” w kopalni „Wujek”, o ludziach, którzy ją tworzyli, o zmaganiach z nieprzychylną dyrekcją i o wewnętrznych animozjach opowiada Robert Ciupa, dyrektor Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 27 wyników dla "Komisji Zakładowej"

Od tego momentu zaczyna się walka o pamięć o tych zabitych kolegach i gdybym miał podsumować działalność Komisji Zakładowej później, po 1989 roku, to ta pamięć jest najważniejsza.

Na tym polegają między innymi pierwsze miesiące działalności Komisji Zakładowej.

Mamy do czynienia w Komisji Zakładowej Solidarności z prostym faktem, że to są po prostu zwykli robotnicy.

Choć te obrady, jeśli chodzi o wybór komisji zakładowej, były także dosyć trudne.

Powołanie tej komisji zakładowej, no to jest także gremium, bo to nie jest tylko sam przewodniczący, ale to jest liczba, jak dobrze pamiętam, 28 osób, kto się składa na tą komisję, więc tam jest także komisja rewizyjna, która ma za zadanie badać działalność komisji zakładowej, sprawdzać czy wszystko jest zrobione w właściwy sposób.

Także my na tym etapie bardzo dużo wiemy o działalności komisji zakładowej w kontekście, tak jak wspominałem, tych spraw socjalnych, bytowych, funkcjonowaniu finansów w tamtym czasie.

Pewnym zaskoczeniem było dla mnie to przy komisji zakładowej, że tak późno doszło do tych kontaktów między księdzem Henrykiem Bolczykiem a komisją zakładową.

Znaczy to tak naprawdę chyba pierwszy taki kontakt to jest msza 1 listopada za zmarłych górników kopalni Wujek, kiedy tak naprawdę to jeden z górników nie będący w komisji zakładowej wychodzi z taką inicjatywą do księdza Henryka Bolczyka.

Końcówka, kiedy dochodzi do poświęcenia sztandaru Komisji Zakładowej Solidarności.

To też jest ciekawa rzecz w historii Komisji Zakładowej i w ogóle Solidarności na Wujku, bo jak wspomina do dziś ksiądz Henryk Bolczyk, poprosili go górnicy, związkowcy o poświęcenie sztandaru, a on powiedział, no ale czy wy wiecie, co święcicie i o co w tym wszystkim chodzi?

Mianowicie 1 maja 1981 roku, wcześniej niż 1 maja, jest taka słynna narada w Komisji Zakładowej dotycząca tego, czy uczestniczyć w dniu 1 maja, czy wziąć udział w ogóle w tych obchodach.

To jest taki element, który wydaje mi się istotny dla budowania tego związku i tej komisji zakładowej w późniejszym czasie.

Bo też tam pamiętamy, że chyba zastępca przewodniczącego Komisji Zakładowej... Jan Haśnik.

I to on był najczęściej wskazywany jako ten, który najbardziej miesza w Komisji Zakładowej.

Nazwijmy to trochę z drugiego szeregu, także z Komisji Zakładowej, ale to jest właśnie Stanisław Płatek, który jest przewodniczącym Komisji Rewizyjnej.

To jest Adam Skwira, który także jest w Komisji Zakładowej.

Widać także w tych materiałach z komisji zakładowej, że właśnie tam między innymi podpisuje się Stanisław Patek, Adam Skwia, to te osoby starają się wyprostować ten związek zawodowy i wprowadzić go na dobre tory.

Czyli, co ciekawe, na tej małej jednostce, jakbyśmy to nazwali komisji zakładowej, widać podstawowe rzeczy, czyli demokrację i samorządność.

Widać także codzienność, czyli problemy tej komisji zakładowej i te skręty w różne dziwne strony, kłopoty związane z zarządzaniem tą organizacją.

Zmienił się kształt i potem też praca samej komisji zakładowej po wprowadzeniu stanu wojennego, a tragedia zmieniła tych ludzi to, że dziewięciu z nich zginęło na wujku tutaj właśnie.

My rozmawialiśmy tutaj dzisiaj o komisji zakładowej, o jakichś tam problemach.

Od tego momentu zaczyna się walka o pamięć o tych zabitych kolegach i gdybym miał podsumować działalność komisji zakładowej później, po 1989 roku, to ta pamięć jest najważniejsza.

W tej komisji zakładowej po 1989 roku pojawiają się także te nazwiska, które już znamy.

Najważniejsza jest pamięć i ta pamięć cały czas powraca w działalności komisji zakładowej.

Powstaje społeczny komitet, ale to jest też element powiązany z komisją zakładową, bo często wiceprzewodniczący komisji zakładowej jest przewodniczącym społecznego komitetu.

I to zmienia tak naprawdę wszystko w Komisji Zakładowej.

W moim przekonaniu nie było na to szans, zresztą jak sobie popatrzymy w ogóle na działalność opozycyjną w Polsce Ludowej, no to mamy Wolne Związki Zawodowe Kazimierza Świtonia, zresztą Kazimierza Świtonia, który był członkiem Komisji Zakładowej na kopalni Wujek i był delegatem na zjazd, to taka ciekawa historyjka dodatkowa, natomiast Kazimierz Świtonia, jak zakładał Wolne Związki Zawodowe, to też nie potrafił tutaj nic stworzyć na Śląsku.