Mentionsy

Podcast Muzeum Historii Polski
Podcast Muzeum Historii Polski
28.01.2022 15:00

„Pół-opozycjonista” i twarz stanu wojennego. Kim był Mieczysław Rakowski?

Nazywany był „pół-opozycjonistą”, gdy kierował tygodnikiem „Polityka”. Pod koniec lat 70-tych miał powiedzieć: „właściwie jestem po waszej stronie, ale wiem, że musicie przegrać” i właśnie wówczas rozpoczęła się jego oszałamiająca kariera polityczno-partyjna. W czasach stanu wojennego był wicepremierem, premierem i I sekretarzem PZPR. I to on kazał „sztandar Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej wyprowadzić! W tym odcinku podcastu „1000 lata. Prześwietlenie” Łukasz Starowieyski zajmie się jedną z najbardziej barwnych i znaczących postaci PRL – Mieczysławem Rakowskim. O synu rolnika, aparatczyku, potężnym szefie tygodnika „Polityka”, wreszcie jednej z twarzy stanu wojennego i ostatnich lat komunizmu – porozmawia z dr. Michałem Przeperskim, historykiem Muzeum Historii Polski. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Podcast zrealizowano w ramach zadania: kontynuacja i rozbudowa multimedialnego projektu informacyjno-edukacyjnego - Portal Historyczny Dzieje.pl

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "Tygodnika Polityka"

I to owocuje tym, że w początku 1957 roku zostaje oddelegowany do tworzenia Tygodnika Polityka jako zastępca Stefana Żółkiewskiego i trzeba powiedzieć, jako taki mocny człowiek politycznie taki, który będzie rzeczywiście tą redakcją zawiadywał.

tą wiosną 1958 roku szkicuje taki projekt przekształcenia tygodnika Polityka, który z punktu widzenia wydawniczego był do tej pory absolutną klęską, bo ludzie nie chcieli go czytać.

Wielokrotnie zresztą tego Gomułka dowiódł, nie wiem, w 68 roku choćby, w ostateczności Rakowskiego, nie wyrzucając z redakcji Tygodnika Polityka, choć istniało takie ryzyko.

elementem historii Tygodnika Polityka jest taka niejednoznaczność, no nie wiem, powiedzielibyśmy moralna może, że istnieje taka chęć dzisiaj, żeby, a może już i wtedy istniała taka potrzeba, żeby to pismo w jakiś taki sposób, nie wiem, bardziej się opowiedziało, nie wiem, było bardziej opozycyjne albo może właśnie bardziej w otwarty sposób bardziej, nie wiem, partyjne czy bardziej takie...

Myślę, że cała magia, czy też cała niezwykłość Tygodnika Polityka polegała na tym, że to pismo przez bardzo długi czas siedziało okrakiem na barykadzie i nie dało się trafić żadnym pociskiem.