Mentionsy

Podcast KB
Podcast KB
20.05.2026 21:28

070. Mattoni Running Festival Karlovy Vary 2026

Relacja z półmaratonu Karlowe Wary

Rozdziały (14)

1. Witamy i herbatka

Podstawowe przywitanie i rozmowa o herbatce.

2. Loteria w maratonie w Kopenhagie

Przedstawienie sytuacji z loterią w maratony w Kopenhagie i Walencji.

3. Wyjazd do Karlowych Warów

Decyzja o wyjazdzie do Karlowych Warów i organizacja podróży.

4. Hotel Therma Spa

Opis noclegu w hotelu Therma Spa, jego lokalizacji i zaletach.

5. Architektura i infrastruktura hotelu

Opis architektury i infrastruktury hotelu Therma Spa.

6. Śniadanie i pierwszy spacer

Opis pierwszego dnia, śniadania i pierwszego spersonału w mieście.

7. Włoska knajpa i makaron

Opis jedzenia w włoskiej knajpie i opakowania, a także opakowania i oplatki z Karlowych Warów.

8. Reklama Matoni

Matoni to jest producent wód i Napojów generalnie.

9. Start i pierwsza część biegu

Opisana jest organizacja i przebieg biegu na 10 km, a następnie opisana jest druga część biegu, w tym podbiegi i zbiegi, a także opisane są kibice i pacemakerzy.

10. Trasa i punkty żywieniowe

Opis trasy biegu, punktów żywieniowych i atrakcji na starcie.

11. Kulajda i knajpy

Opowieść o nieudanej próbie zjedzenia kulajdy i przebywaniu w knajpach.

12. Spa i basen

Opis spędzania czasu w spa i basenach, pozytywne doświadczenia.

13. Zakończenie w Karlowych Warach

Opis podróży do domu, porady na temat jedzenia przed startem i odpowiedzi na pytania.

14. Pytania i podsumowanie

Podsumowanie weekendu, odpowiedzi na pytania i plany na przyszłość, w tym urodziny Zofii Rankla i kontynuacja treningu na Golęcinie.

Sponsorzy odcinka (1)

Matoni post-roll

"Matoni to jest producent wód i Napojów generalnie."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 32 wyników dla "H."

Nie będzie żadnych...

Dobrze, chcieliśmy pogadać o Czechach.

O Czechach, o Karlowych Warach.

Bo żeby nie było, że nic wam nie chcieliśmy mówić, tylko to był temat taki dość spontaniczny, bo dwa tygodnie przed wyjazdem odezwała się do mnie ekipa ze sklepu biegacza i zaproponowała nam wyjazd do Karlowych Warów na półmaraton organizowany przez RAN Czech.

I jak się dowiedzieliśmy, mają swoją koronę półmaratonów czeskich.

Korona półmaratonów czeskich.

I w maju jest właśnie półmaraton w Karlowych Warach.

Run Czech jeszcze organizuje też, to jest taka ciekawostka, ale już pewnie, my też o tym tutaj mówiliśmy, ale Run Czech organizuje też półmaraton w Neapolu, który też mieliśmy okazję biec, więc dla mnie to była czwarta impreza Run Czech.

Szczególnie, że po pierwsze właśnie jak sprawdzałam hotele, to Karlowe Wary z racji tego, że to jest największa taka miejscowość uzdrowiskowa w Czechach.

Nie ma też dramatu, ale to nie jest tak, że tam znajdzie się Airbnb za 5 złotych.

to rozważcie ten hotel, bo mimo właśnie oldschoolowego klimatu, to jest to też hotel, który jest głównym miejscem, jak jest festiwal filmowy, który się odbywa w lipcu co roku w Karlowych Warach.

I dużo miejsc już było zamkniętych.

Tam była taka torebeczka z książeczkami o Karlowych Warach.

Napojów takich smakowych, gazowanych.

A koszulkę można było też, bo ktoś mnie o to zapytał, czy można było tylko kupić je przy zapisach.

Moim zdaniem była też w różnych wersjach kolorystycznych.

Wszędzie były przy tym hotelu samochody z logo RAN Czech.

Połowa parkingu na zewnątrz to były samochody RAN Czech.

Wszyscy organizatorzy chodzili ubrani tak samo, mieli takie fajne niebieskie kurtki Adidasa, bardzo fajnie wyglądające z napisem RAN Czech.

Wymieniłeś już ten numer na H. Wymieniłem numer.

Piękna architektura, bardzo dużo takich starych budynków, bardzo ładnie odnowionych.

Jest ktoś, kto się zna na pijałkach.

No więc jakby startowali, poczekaliśmy chwilę, wyszliśmy z tej strefy, żeby zobaczyć ostatnią prostą, zobaczyliśmy pierwszych ludzi wbiegających.

To był taki próg zwalniający w formie jakby takich malutkich... Tak.

Więc na zawrotce się zobaczyliśmy i dopiero jak, no bo ja biegłem tam w pierwszych dwudziestu osobach, więc ja od drugiego kilometra biegłem sam przez sześć kilometrów czy siedem, jakiś chłopak biegł mi na plecach.

Bardzo krzyczeli, stali w kilku rzędach.

Nie wiem, czy ze względu na to, że w elicie zaproszona była Brytyjka, rekordnistka Wielkiej Brytanii w maratonie, czy to jakby zawsze po prostu mają, chcą być tacy międzynarodowi, jest po czesku, angielsku i są kilometry i mile na tablicach.

Nie zarejestrowałem, żeby było coś więcej na tych punktach.

Fajnie też, ja muszę powiedzieć, że lubię startować w biegach, w których wiem, że nie ma znajomych.

Podobnie było na przykład na półmaratonie w Helsinkach.

Są czasami takie dni, że oprócz normalnych klientów, którzy też nas jakby zagadują, to dzisiaj był dzień po prostu odwiedzin przeróżnych znajomych.

52 wtorki spędziliśmy na stadionie, na Golęcinie, niezależnie od pogody, warunków atmosferycznych.