Mentionsy
Meta rezygnuje z fact-checkerów w USA. Co to oznacza dla Europy? #147
W ubiegłym tygodniu Mark Zuckerberg ogłosił, że Meta w ciągu następnych miesięcy zakończy współpracę z fact-checkeremi – na razie w Stanach Zjednoczonych. Uznał, że okazali się oni „zbyt stronniczy politycznie i zniszczyli więcej zaufania, niż go zbudowali”. Powiedział również, że podczas moderacji treści popełniono „zbyt wiele błędów i było za dużo cenzury”. Teraz ma się to zmienić.
Czym się różni praca niezależnego fact-checkera od pracy moderatora treści na Facebooku? Czy istnieje metodologia, której celem jest zmniejszanie ryzyka wystąpienia stronniczości? Co dalej z programem weryfikacji treści? Czy zostanie zakończony również w Europie?
Porozmawialiśmy o tym z naszym gościem: Carlosem Hernándezem- Echevarríą, wicedyrektorem hiszpańskiej fundacji Maldita.es, zajmującej się walką z dezinformacją, oraz byłym przewodniczącym stowarzyszenia europejskich organizacji fact-checkingowych EFCSN i szefem jego grupy zadaniowej ds. polityk.
Przydatne linki:
More Speech and Fewer Mistakes
Maldita.es
EFCSN rozczarowana decyzją Mety o zakończeniu współpracy z niezależnymi weryfikatorami faktów w USA
Fact-checking to cenzura? Wyjaśniamy zasady współpracy z Facebookiem
Apel do rządu Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie działań platform internetowych przed wyborami prezydenckimi w Polsce
Szukaj w treści odcinka
W ubiegłym tygodniu opublikowano wideo, w którym szef Mety, Mark Zuckerberg, przedstawił kilka zmian, które niedługo pojawią się na platformach Mety.
Następnie przedstawił kilka ze zmian, które mają się pojawić na platformach Mety.
Demagog – nie jest to żadna tajemnica – współpracuje z Metą w ramach Programu Niezależnej Weryfikacji Informacji, dlatego postanowiliśmy porozmawiać na temat tego oświadczenia.
Czy chciałbyś zweryfikować wiadomość MET-y na temat ostatnich zmian?
Z radością zweryfikuję fakty w tym oświadczeniu, ponieważ sama decyzja o wprowadzeniu programu niezależnych weryfikatorów, jak sądzę, była bardzo dobra dla użytkowników platform METY.
Fact checkerzy na platformach mety dodawali kontekst, dodawali informacje, a nie usuwali je, co sugeruje pan Zuckerberg.
Fakt, że szef MET-y otwarcie kłamie na temat tego, jakie były jego relacje lub relacje jego firmy z nami.
Na przykład na podstawie zgłoszenia, jakie meta otrzymuje na temat, powiedzmy, nagości czy znęcania się lub podobnych rzeczy, ograniczają zasięg niektórych treści i czynią je mniej widocznymi.
Przede wszystkim istnieje do tego metodologia.
Wybieramy twierdzenia zgodnie z naszą metodologią.
Żadna analiza nie może mieć punktu spornego metodologicznie, co oczywiście oznacza, że piszemy i przepisujemy, piszemy i przepisujemy, dopóki ewentualne uprzedzenia nie zostaną usunięte.
W naszym przypadku to bardzo, bardzo mocny proces redakcyjny, podejście metodologiczne do tego, co padamy i na jakie analizy spożytkujemy nasze zasoby.
Tak czy inaczej, wracając do twojego pytania, myślę, że dokładamy wszelkich starań, aby upewnić się, że efekt naszej pracy redakcyjnej jest bezstronny, a procedury oparte są na metodologii w taki sposób, że zawsze działamy według tych samych zasad i przy użyciu tych samych form redakcji, aby upewnić się, że jesteśmy uczciwi.
Jaka jest różnica pomiędzy tym, co robią fakt-checkerzy, a moderacją, którą wykonuje Meta?
Meta does.
Myślę, że dyrektor generalny Meta nie jest zbyt zadowolony z moderacji treści, które robi jego firma i próbuje przedstawić niezależnych weryfikatorów jako moderatorów treści dla Mety, którymi nigdy nie byliśmy.
Porozmawiajmy o tym, co robiliśmy w naszych organizacjach dla mety.
A potem meta, i to jest bardzo ważne, podejmowała pewne decyzje, biorąc pod uwagę bądź opierając się na dowodach, które znaleźliśmy.
Następnie meta mogła podjąć decyzję, że zmniejszy widoczność posta, którego treść uznano za fałszywą.
Zawsze była to decyzja mety.
Fakt checkerzy nie mieli żadnej możliwości wypozycjonować czy zdegradować, a tym bardziej usunąć treści na platformach mety.
Meta zdecydowała, że nie chce podejmować trudnej decyzji, czy coś jest prawdą czy nie i polegała na osądzie weryfikatorów.
Jakiekolwiek decyzje zapadły później w kwestii widoczności treści i tak dalej, były decyzjami samej mety.
Więc kiedy teraz widzę, że szef Mety sugeruje, że to, co robimy, to usuwanie treści lub moderowanie treści dla nich, to po prostu nie ma oparcia w faktach.
Te zmiany są również wprowadzane w pewnym kontekście i myślę, że dobrze byłoby przypomnieć, jak meta zmieniała zasady moderacji Facebooka, powiedzmy w ciągu ostatnich 10-15 lat.
Meta rozpoczęła program współpracy z niezależnymi weryfikatorami treści w bardzo szczególnym momencie, po 2016 roku.
Myślę, że Meta, wtedy jeszcze Facebook, poczuła presję
To jest moment, w którym meta decyduje się uruchomić program niezależnych weryfikatorów treści.
Myślę, że było to rozsądne rozwiązanie w tamtym czasie, ponieważ z reguły nie stawiało to mety w sytuacji, w której ich moderatorzy lub personel musieliby czekać na określenie, czy coś jest prawdą, czy nie.
Teraz myślę, że meta odczuwa presję, aby porzucić wszelkie działania przeciwko fałszywym treściom.
Wiele mówi się o wpływie organizacji fact-checkingowych itd., ale bardziej martwię się o użytkowników mety i wszystkich ludzi, którzy dadzą się nabrać na skamy, znacznie częściej niż w ciągu ostatnich kilku lat, że łatwiej będzie ich zmanipulować.
Myślę, że Meta zaczęła zezwalać na fakt czekerskiej etykiety dopiero po 2016 roku, prawdopodobnie dlatego, że poczuła uzasadnioną presję po bardzo, bardzo złej historii radzenia sobie z fałszywymi treściami.
To praca bardziej dla moderatorów mety, ale idzie w parze z fałszywymi treściami lub dezinformacją.
Tak więc jest wiele rzeczy, które idą ręka w rękę z dezinformacją, która jest rozprzestrzeniana nie tylko przy pomocy platform mety oczywiście.
Problem polega na tym, że pan Zuckerberg zakomunikował, że Meta będzie tworzyć notatki społecznościowe w podobny sposób jak Platforma X. A my śledzimy program w X od dłuższego czasu i wiemy o jego niedociągnięciach.
Oczywiście w komunikacji od Mety i od jej szefa jest wyraźna linia, która zaczyna się w Stanach Zjednoczonych, co dla mnie oznacza, że zaczyna się w Stanach Zjednoczonych, a następnie przeniesie się dalej.
Wiem, że w Europie, szczególnie w Unii Europejskiej, meta musi wypełnić swoje zobowiązania wynikające z ustawy o usługach cyfrowych, jeśli chodzi o ograniczenie fałszywych treści na platformie.
I przykro mi, że to zniknie z platform mety, jeśli tak się stanie.
Oprócz programu METY robią tysiąc innych rzeczy na rzecz działania przeciwko dezinformacji.
Czy to będzie poza programem METY?
Ostatnie odcinki
-
Czy DSA ograniczy wolność słowa w internecie? R...
29.10.2025 14:43
-
Czy warto korzystać z chatbota do nauki? Rozmow...
25.09.2025 08:31
-
Czy turbiny wiatrowe są nieefektywne i nieekolo...
18.09.2025 11:56
-
Dlaczego wierzymy w spiski? Mirosław Wlekły o ś...
15.08.2025 11:53
-
Czy uchodźcy z Ukrainy odebrali nam pracę? Rozm...
21.07.2025 17:29
-
Czy wybory zostały sfałszowane? Wyjaśnia Maciej...
10.07.2025 12:56
-
Fake newsy medyczne w internecie. Rozmowa z Dok...
26.06.2025 12:24
-
Dezinformacja w polityce – podsumowanie kampani...
05.06.2025 08:12
-
Dezinformacja wyborcza i zagraniczne wpływy. Ja...
22.05.2025 08:54
-
Kiedy emocje zastępują rozsądek. Jak nie dać si...
15.05.2025 07:52