Mentionsy

Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem
29.05.2026 09:59

Odcinek 139 - Nimrodel ukoi nasze smutki

Dziś usłyszymy zapomnianą pieśń w zapomnianym języku. Drużyna pierścienia ukryje się ostatecznie przed orkami z Morii ale czy będzie to bezpieczniejsze rozwiązanie? Zapraszamy na 139-ty odcinek podcastu - drugi z trzech poświęconych rozdziałowi Lothlorien.

Wspieraj Gospodę na Patronite - https://patronite.pl/podzielonymsmokiem

Dołącz do Discorda - https://discord.com/invite/GTGN7Drg2T

Rozdziały (11)

1. Wprowadzenie i prezentacja gości

Maciej i Kasia przedstawiają gospodę i prezentują dzisiejszego gościa, Dorotę Szyc, specjalistkę od konserwowania papieru.

2. Pytania do gościa

Maciej i Kasia pytają Dorotę o jej relację z dziełami Tolkiena i o jej ulubione cytat z jego prac.

3. Księga Mazarbul i jej znaczenie

Dorota opowiada o swoim wyborze miejsca na emeryturę i o swojej kolekcji książek Tolkiena, a następnie przejmuje temat Księdza Mazarbul.

4. Konserwacja papieru

Dorota opisuje swoje zadania jako pracownika archiwum i szczegółowo opisuje proces konserwacji papieru.

5. Analiza Księgi Mazarbul

Rozmowa skupia się na konserwacji papieru i ewentualnych zniszczeniach Księgi Mazarbul. Analiza warunków zachowania papieru w Morii i propozycje metodyk konserwacji.

6. Pieśń o Nimrodel

Rozdział poświęcony analizie pieśni o Nimrodel, jej historii i znaczeniu w Śródziemiu.

7. Analiza języków elfów

Podróżnicy opowiadają o języku Sindarin i języku leśnych elfów, analizując ich różnice i użycie.

8. Scena z wodospadem

Podróżnicy analizują scenę z wodospadem, w której Legolas opisuje spotkanie z elfami.

9. Reklama Patronite

Zapraszamy na nasze konto w serwisie Patronite.

10. Zakończenie nocy i pożegnanie

Drużyna budzi się wcześnie, Haldir i jego bracia prowadzą ich dalej. Frodo odczuwa uczucie, że nigdy nie usłyszy równie pięknej sceny jak ta z Nimrodel.

11. Ścieżka wzdłuż Srebrnej Żyły

Drużyna wraca na ścieżkę wzdłuż Srebrnej Żyły, gdzie zauważają ślady orków. Haldir wezwał swojego współpleśnieca za potokiem, przerzucili się liną i kontynuują podróż.

Sponsorzy odcinka (1)

Patronite post-roll

"Zapraszamy na nasze konto w serwisie Patronite."

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 41 wyników dla "Frodo"

Autorami byli Frodo, Bilbo.

Czy to Frodo był w stanie stworzyć idealną kopię, mając, nie wiem, fotograficzną pamięć i odtworzyć dokładnie taki sam wygląd tych trzech kartek z pamięci później, nie wiem, dwa lata później i narysował to wszystko sam?

Bo nie wiem, czy być może Frodo miał taką fotograficzną pamięć.

Aczkolwiek z drugiej strony też tak jakby trochę zapomniał o tej księdze, więc może faktycznie Frodo ukradł te trzy karty.

To zrobił Frodo.

No tak, Frodo I, a później Tolkien, tak?

Frodo zrobił digitalizację oczami.

Przynajmniej Frodo, bo to Frodo nam tutaj wszystko nazywa.

I spośród wszystkiego, co tutaj Legolas opowiedział, Frodo, bo Frodo jest naszym tutaj oczami i uszami, Frodo przekazał nam tylko o słońcu i gwiazdach nad rzeką.

Tak, no i też Frodo zauważa, że wydaje mu się, że

Frodo trochę rozumiał, bo mowa lecznego ludu, mieszkającego na wschód od gór, podobna była do mowy używanej przez elfów na zachodzie.

A to później jeszcze, ale jeszcze mamy ten moment, kiedy był, musimy powiedzieć parę słów o języku, prawda, którego Frodo nie do końca rozumiał.

W momencie, kiedy byli wysłani, wiadomo tylko było, że Frodo ruszy.

Tylko Legolas i Frodo są zaproszeni na górę.

Najpierw szedł Legolas, potem oczywiście Frodo zasapany, a na koniec Sam.

Jeden miał srebrną latarkę, to ciekawe, natomiast powitał ich po elficku, a Frodo mu odpowiedział.

Oczywiście Frodo odpowiedział troszkę niepewnie, bo nie do końca rozumiał ten język, a teraz czas na naszą krótką autoreklamę.

– odezwał się Frodo.

I co ciekawe, to Frodo jako pierwszy broni Gimniego, prawda?

To Frodo się wstawia, że jest po pierwsze zaufanym Daina, po drugie zaufanym Elronda, a po trzecie sprawdził się podczas wyprawy.

Także tutaj Frodo jak najbardziej broni Gimniego.

No i dochodzi do obrad, które są utajone przed Frodem, czyli w języku właśnie tym, języku Elfów Leśnych są przeprowadzone, więc Frodo niewiele albo nic z nich nie zrozumiał.

Frodo czas jakiś leżał bezsennie i patrzał w gwiazdy poprzez blady strop drżących liści.

Sam od dawna chrapał o jego boku, nim wreszcie Frodowi sen skleił powieki.

W końcu, ukołysany szumem wiatru gałęzi i łagodnym szmerem wodospadu, Nimrodel Frodo także zasnął, a w głowie śpiewała mu pieśń Legolasza.

Frodo usiadł przerażony, ale zaraz poznał szary kaptur elfa.

spytał Frodo.

Zdumiał się Frodo, lecz elf już zniknął znowu.

Frodo siedział drżąc mimo ciepłego okrycia.

Frodo dobył żądełka, błysnęło i zaleśniło błękitnym płomieniem.

Potem Frodo rozróżnił szmer, jak gdyby węszenia i lekki chrobot.

Kiedy podeszło tuż pod rozgałęzioną koronę, Frodo zobaczył parę bladych oczu.

Tak właściwie to mamy większość nocy, ale najpierw Frodo nie może zasnąć.

Ale Frodo się zbudził w nocy, prawda?

No i wtedy w władzie Talanu ukazuje się głowa, na szczęście był to elf tutaj, Frodo miał chwilę zawahania, i mówi słowo Irch.

Ale ciekawe, Frodo zrozumiał to słowo, prawda?

I Frodo I to zrobił, sprawdził żądło.

Tak, ale mimo że ten blask stopniowo zniknął, blask żądła, to Frodo nadal odczuwał niepokój i coraz rosnący niepokój i podszedł do włazu i coś usłyszał.

Przez rozchylone liście, z południowej krawędzi Talana, Frodo widział Dolinę Srebrnej Żyły, nieby morze rdzawego złota falujące w łagodnym podmuchu wiatru.

Frodo obejrzał się i dostrzegł blask białej piany między szarymi pniami drzew.

No ale w każdym razie budzą się i ruszają bardzo wcześnie, prowadzeni przed dwóch elfów i następuje pożegnanie z Nimrodel, pożegnanie Legolasa, pożegnanie Froda i Frodo tutaj ma takie wrażenie, że już nigdy nic równie pięknego nie usłyszy.