Mentionsy

Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem
06.03.2026 07:00

Odcinek 126 - Magia w Górach Mglistych i prime time Boromira

Dziś zmierzymy się z potęgą gór w zimowym wydaniu. Będą pierwsze poważne przeciwności na drodze świeżo uformowanej drużyny. Czy Caradhras ich przepuści? Dowiemy się z dzisiejszego, 126-tego odcinka podcastu, który jest czwartym i ostatnim poświęconym rozdziałowi Pierścień rusza na południe.

Wspieraj Gospodę na Patronite - https://patronite.pl/podzielonymsmokiem

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 42 wyników dla "Gandalf"

Ledwie teraz dostrzegał ciemne, pochylone sylwetki Gandalfa i Yara Gorna, choćby nie dalej niż o krok przed nim.

Gandalf przystanął.

Ręka jego sięga daleko, rzekł Gandalf.

Gandalf przyjechał do Shire i pomógł Hobbitom przetrwać ten ciężki czas, bo to było bardzo trudne dla tego kraju, dla mieszkańców Shire, więc to znane z tego, że Gandalf w takich momentach się pojawiał i pomagał.

Tak, no i na tym momencie Gandalf się też odzywa, prawda, że czuje też tutaj obawy, a wiadomo, że już wcześniej z poprzedniego odcinka wiemy, że Gandalf nie był do końca przekonany, że ta droga jest najlepszym wyborem, prawda.

Między nim a Aragornem było ciągłe takie przytaczanie różnych argumentów za i przeciw danymi wyborami, no i tutaj Gandalf znowu wyciąga swoje jakby tutaj działo kontra Aragorn.

Mniejsza oto kim jest wróg, skoro nie możemy się ostać jego ataką, rzekł Gandalf.

Albo zatrzymać się tutaj, albo zawrócić, odparł Gandalf.

Gandalf, Aragorn, Boromir, Gimli, Pippin i Sam.

Tak, no i do tych wszystkich jakby tutaj przemyśleń, jakie mają ci pierwsi bohaterowie wypowiadający się w tym dialogu, włącza się Gandalf, który mówi co za różnica jaka siła działa przeciwko nam, jak po prostu dalej nie wiemy co zrobić, prawda, a trzeba podjąć decyzję.

Tak, Gandalf daje tylko dwie opcje, albo się zatrzymać, albo zawrócić.

No i odpowiada Gandalf oczywiście, że widzi dwie opcje, tak jak właśnie tutaj jest powiedziane dokładnie, że mogą się zatrzymać i domyślnie

To śmierć dani ziołków, zwrócił się do Gandalfa.

oparł Gandalf szperając w worku i wydobywając skórzany bukłak.

Zdaje mi się Gandalfie, że teraz mamy do wyboru śmierć albo ognisko.

Rozpal ogień, jeżeli zdołasz, odpadł Gandalf.

Wreszcie sam Gandalf przyłożył ręki Acz, bardzo niechętnie.

Gandalf jest tutaj.

Ale no ma rację, ma rację i tutaj Gandalf reaguje na to wyciągnięciem miruworu, czyli Cordiau z Imladris, z Rivendell.

No ale Boromir właśnie przypomniał sobie, że mają materiał na ognisko i Gandalf, co tak jest skutkujące, nie widział nic przeciwko, bo mówi, że kto miał już ich zobaczyć, to i tak ich zobaczył.

A tutaj właśnie można zakładać, że Gimli odziedziczył część takiej zdolności po ojcu, ale jednak tutaj też nie zadziałało nic, dopóki się nie wtrącił Gandalf, prawda?

I pytanie, czy faktycznie ten kostur był magiczny, czy miał jakąś jakby sam w sobie moc, czy to było po prostu przedłużenie ręki Gandalfa, które on używał i tak się ta jego moc czarodziejska, magiczna objawiała.

I to był taki znak rozpoznawczy Gandalfa, się dowiadujemy.

W ramach, zamiast różdżki czy laski Gandalfa, kostur Gandalfa, czyli taki magiczny kij dla czarodzieja, tak po prostu, to w tym momencie, gdyby ten kostur wziął do ręki Boromir, to nic by nie zrobił, nie rozpaliłby ogniska przy użyciu tego kostura, więc sam kostur nie był magiczny, ale z drugiej strony...

Albo też może po prostu Gandalf nie chciał się poparzyć i nie chciał trzymać w ręce chustu, który się rozpali, tylko włożył tam kij.

Ale przy okazji rozpalania Gandalf wypowiada słowa w języku elfickim, a w związku z tym, że za dwa tygodnie będzie z nami Ryszard Dediński i tak już się umówiliśmy wstępnie, że pomoże nam rozjaśnić pewne słowa i z przyszłości, czyli od następnego rozdziału i też właśnie te, które teraz padły, to nie będziemy mówić nic więcej poza tym, że na podstawie wydanej świeżo książki Zdrada Isengardu, czyli 7 tomu Hizorii Śródziemia możemy się dowiedzieć, że znaczy to mniej więcej Ogień nas ocali.

No i Gandalf przyznaje, że właśnie tak jak Kasia powiedziała, że ten właśnie sposób manifestacji jego mocy jest jednocześnie idealnym przedstawieniem się potencjalnym szpiegom, prawda?

Gdyby Gandalf zechciał

Skoro elfy umieją fruwać nad górami, mogłyby ściągnąć słońce, które by nas uratowało, odpowiedział Gandalf.

Tak, i tutaj Legolas na tej podstawie sugeruje, że Gandalf mógłby iść przodem i jakby wypalać ścieżkę.

Miotacz ognia Gandalf.

A Gandalf najpierw tak po Gandalfowemu się odciął, a dopiero w drugiej części podał przyczynę, dla której nie może, no bo nie może po prostu tak iść i miotać ogniem.

No i to pokazuje tak naprawdę takie ograniczenia tej magii Gandalfa, że tutaj mamy tą różnicę w magii Śródziemia, tak?

No i tutaj ta sprzeczka między, powiedzmy taka sprzeczka między Gandalfem a Legolasem reaguje Boromir, który sugeruje, że skoro jakby umysły tutaj nic nie wymyślą, to trzeba zacząć działać fizycznie, prawda?

W ślad za nim, wąską, lecz już dobrze prydetalą ścieżką, szedł Gandalf, prowadząc Billa, na którego grzbiecie między jukami siedział Gimli.

Czyli Boromir z Aragornem wrócili po pozostałych dwóch hobbitów, natomiast Gandalf przyprowadził Billa.

Że oni zdecydowali się, wiecie, ruszyć w góry z konikiem małym, z kucykiem, w miejsce, gdzie tak naprawdę, no nie wiem, czy w tych późniejszych fragmentach drogi na przełęcz, czy w ogóle miałby szansę sobie poradzić ten koń, bo skoro tutaj Gandalf mówił o podejściu stromym źlebem, prawda, no to kurczę, trochę ciężko.

No to nie ma teraz rady, powiedział Gandalf.

Ale no Gandalf przyznaje, że teraz to już i tak trzeba schodzić.

No i później jakby napięcie w tym rozdziale rośnie, no bo dowiadujemy się, że drużyna nie jest aż tak zgodna i tutaj dwaj nasi przewodnicy, czyli Aragorn i Gandalf wspierają się o drogę właśnie czy iść przez przełęcze Caradhrasu czy przez Morię.

Z kucykiem, ale też jakby poziom doświadczenia tej drużyny, górskiego doświadczenia, poza Aragornem, Boromirem, Gandalfem oczywiście też, no Legolas być może, ale Legolasowi tam najmniej przekazała ta góra, ale no hobbici tutaj stanowili jakby najsłabsze ogniwo tej drużyny.

Także jak mówił Gandalf, niech wiatr niesie nasze skrzydła tam, gdzie słońce żegluje i gdzie przechadza się księżyc.