Mentionsy
Rolls-Royce Phantom: Król jest tylko jeden. PB AUTOPORTRET
Rolls-Royce Phantom nie konkuruje z nikim, bo od dekad stoi ponad wszystkim. To maszyna zbudowana z luksusu, tradycji, rzemiosła i obsesyjnej dbałości o detale. W tym odcinku opowiadamy o legendzie, która przetrwała wojny światowe, rewolucje technologiczne i wszelkie mody, pozostając najcichszym i najbardziej majestatycznym środkiem transportu, jaki kiedykolwiek stworzył człowiek.
Szukaj w treści odcinka
Mówimy o Phantomie, jednym z modeli Rolls-Royce'a, najbardziej luksusowym modelu Rolls-Royce'a, powiedzmy flagowcu.
Więc Rolls-Royce, najwyższa seria modelowa Rolls-Royce się nazywała 40 łamane na 50 HP.
I dla ich rozróżnienia, w momencie kiedy powstał ten drugi, pierwszy przejął jakby już na rynku nazwę, takie wewnętrzne określenie Rolls-Royce'a na ten model, ponieważ jego pierwszy egzemplarz został taką ksywkę w firmie Silver Ghost, Srebrny Duch, ze względu na swój srebrny lakier no i właśnie to, że tak się bardzo cicho poruszał, więc ten pierwszy został nazwany Silver Ghost ten model, a drugi równolegle produkowany
I wtedy dopiero zaczęła się, tak trochę przy okazji, to nie była jakby długofalowa strategia, tradycja Rolls-Royce nazywania modeli od duchów.
Suną i korzystają z tego luksusu, którym jest cisza według Rolls-Royce'a.
Pierwsza seria Rolls-Royce'a powstała w ponad sześciu tysiącach egzemplarzy, ale co ciekawe, pierwsza seria jest jedynym Phantom'em, który był produkowany poza
I zresztą też powody, dla których produkcja Rolls-Royce'a w USA nie była kontynuowana i nie ma jej dzisiaj, mimo również widma podobnych cen, jest przez cały czas taka sama, to znaczy to nie były samochody tak dobrze wykonane.
Więc ogólnie ten epizod w stanie Massachusetts, kilkuletni tak naprawdę tylko na tych początkach historii Rolls-Royce'a, jakby dzisiaj nie jest w ogóle wspominany za bardzo przez Rolls-Royce'a, nie są to samochody jakoś darzone szczególną estymą i nie jest to akurat ten element całej historii czy Phantoma czy marki, na której jest budowany jego status.
To znaczy ta produkcja Rolls-Royce'a na przestrzeni lat dość często się zmieniała.
Właśnie to jest ciekawe dość często, ale to myślę jeszcze na... No, opowiadaliśmy o tym w historii o Rolls-Royce'a i myślę, że nie będziemy od tego wracać.
Natomiast rzeczywiście było produkowane finalnie, wylądowała w Goodwood i dzisiaj tam jest dom Rolls-Royce'a, do tego wrócimy.
Lata 1929-1936 to jest czas panowania drugiej generacji Rolls-Royce'a, Phantoma.
Znaczy właśnie tutaj też, o nie tylko, bo zagrało też filmy Dale O. Rolls-Royce, też to był taki film z kolei powojenny, no swego czasu taki dość, myślę, popularny w USA, tam wiele gwiazd grało i była opisana z kolei historia kolejnych właścicieli tego samochodu, tam wśród nich był i gangster, i nowobogacki Amerykanin, także jeszcze jeden Brytyjczyk.
To są takie typowo Rolls-Royce'owe porównania, prawda?
No to jednak ten Rolls-Royce, tam reflektory, już trochę tak jak wchodzi supergwiazda, tak?
I jest też, mówiłeś o tej roli w popkulturze i o tym jak Rolls-Royce to wykorzystuje.
Dla Rolls-Royce chyba była ważna rola, bo całkiem niedawno Rolls-Royce postanowił jakby wskrzesić Aurica Goldfingera czy samochód i zbudował obecną generację ósmą, inspirowaną głównie kolorami i akcentami stylistycznymi.
W przypadku Rolls-Royce'a nie wiadomo, natomiast możemy spodziewać się dwóch milionów dolarów co najmniej.
Wtedy pomysł Rolls-Royce'a był taki, że Fantomen będą jeździły wyłącznie, nie wiem, koronowane głowy głowy państw, tak?
Tak, było paru klientów, powiedzmy o mniej... 18 sztuk produkcji Rolls-Royce'a.
Wiesz, też się zastanawiam, na ile tak naprawdę to była kwestia autonomicznej decyzji Rolls-Royce'a, na ile kwestia jednak rzeczywistości przez cały czas powojennej, nawet w samej Wielkiej Brytanii, w której chyba po prostu większy popyt siłą rzeczy nie
Nie był za bardzo możliwy, bo to nawet od 46 roku historia Rolls-Royce'a też była.
Została zracjonalizowana, czyli modele wtedy Bentley'a i Rolls-Royce'a zostały połączone.
Z czasów, kiedy Rolls-Royce i Bentley jakby powstawały pod jednym dachem, że tak się wyrażę.
Ładnego porównania, że Rolls-Royce był tym outfitem na wieczór, Bentley outfitem na dzień.
Więc ogólnie on trochę bazał wtedy na tym modelu Silver Wraith, czyli tym właśnie tym powiedzmy popularnym, seryjnym, masowym, no masowym, złe określenie, modelu Rolls-Royce'a powojennym, wtedy rzeczywiście bardzo popularnym przez wiele lat, był takim jakby rozwinięciem, którego już Bentley nie miał.
Jest to fakt historyczny, że w momencie kiedy przejeżdżał przez Londyn, ponieważ on w tym samochodzie rzeczywiście w Londynie był często widywany, parkował go przed swoim domem, więc ten Rolls-Royce był takim stałym elementem,
Jedyna rzecz, której wtedy sam Rolls-Royce nie pozwolił Elanomowi pomalować na czarno, to był grill i spirit of ecstasy.
Typ klienta zupełnie inny niż dotychczasowa grona odbiorców Rolls-Royce'a i na miarę złego, że tak powiem, po paru latach on go przemalował właśnie na żółtą.
Zresztą ten przemalowany Rolls-Royce John Lona poszedł na aukcji za ponad 2 miliony dolarów.
O cenach Rolls-Royce możemy, w ogóle fantomów możemy pewnie zrobić osobny odcinek, bo tak naprawdę ich nie znamy.
Rolls-Royce jakby nigdy nie gonił rynku, mówmy się, tworzyło to po swojemu.
Natomiast my nawet specjalnie o tym nie mówimy, bo sam Rolls-Royce o tym nie mówił.
Też nie będziemy wnikali w te szczegóły techniczne, bo tak naprawdę nie wiem czy ktoś kiedyś zapytał ile Rolls-Royce ma koni.
Tak samo gdzieś usłyszałem piękne takie zdanie, że jeżeli wchodzisz do salonu Rolls-Royce'a i pytasz o cenę na dzień dobry, to nie jesteś naszym klientem.
W ogóle fakt, że on tak długo był produkowany w niezmienionej farmie wynikał z takich problemów Rolls-Royce'a, czy szerzej problemów brytyjskiego przemysłu motoryzacyjnego, czy szerzej problemów brytyjskiej gospodarki, więc trzeba pamiętać, że w międzyczasie też firma przechodziła pomiędzy różnymi właścicielami.
Rolls-Royce skoncentrowało się jakby na innych modelach, na przykład Silver Spirit czy Silver Spur, ale marka też jakby porwało te perturbacje właścicielskie.
Do wszystkiego poza używaniem nazwy Rolls-Royce.
Czyli mógł wyprodukować samochód, tylko nie mógł go nazwać Rolls-Royce, nie mógł użyć Spirit of Ecstasy.
Od tamtej pory dom znajduje się Rolls-Royce'a w Goodwood, tak?
Znajduje się w Gudu, zresztą notabene dokładnie parę minut jazdy od pierwszego domu Rolls-Royce'a, więc ogólnie nie wyszło to wszystko źle.
I jego zespół właśnie na początku lat dwutysięcznych dostał BMW, wykupiło budynek niedaleko Piccadilly Square w samym sercu Londynu po dawnym banku i tam w tajnej bazie, z dala od wszystkich, bez żadnych szyldów, w tajemnicy powstawał właśnie ten pierwszy nowożytny Rolls-Royce, w ogóle nie tylko Phantom, ale pierwszy nowożytny
Rolls-Royce i zespół Jana Camerona dostał tylko trzy wytyczne co do tego, jak ten samochód ma wyglądać.
Ma mieć właśnie klimat przedwojennych Rolls-Royceów.
Rolls-Royce stresował ciszę w podziemiach elektrowni, bo tam podobno była superakustyka, żeby usłyszeć każdy niepożądany szmer, tutaj nad tym oczywiście czuwały komputery.
Phantom 7 jeszcze dodajmy, że on zrobił z Rolls-Royce samochód, mogę powiedzieć, zasięgowy, bo wyprodukowano go 10400 egzemplarzy, blisko, na całym świecie.
Samochód jest spektakularny i każdy, kto nim jeździł, to nie musi się w nim zakochać, ale nie sposób nie docenić precyzji i tego doświadczenia sunięcia Rolls-Roycem, bo nim się sunie, nie jedzie, albo płynie bardziej, to jest bardziej wrażenie prowadzenia jachtu niż samochodu.
Z okazji tych urodzin Chris Brownridge, dyrektor generalny Rolls-Royce'a powiedział, że fantom to jest więcej niż samochód, to jest nasz cichy rzecznik, stuletnie świadectwo tego, co potrafią ludzkie ręce, gdy prowadzi je perfekcja.
Książę Filip był fanem Rolls-Royce'ów szczególnie i też dostawał niektóre prototypy do pojeżdżenia albo do potestowania od fabryki, więc pewnie trochę tak jakby wersja oficjalna była, że to królowe wiadomo, ale to po prostu
Tak przynajmniej twierdzi Rolls-Royce.
Rolls-Royce ma szansę wyjść, mimo swojego V12 czy V8, czy nawet tej starej rzędowej szóstki, ma okazję wyjść na najbardziej zielony samochód.
Sensem na pewno był właśnie ten performance, który polegał na tym, że w 1955 roku pod Sorbonne zajechał Rolls-Roycem swojego znajomego, który był wypełniony 500 kilogramami, to było pół tony kalafiora.
Wydaje mi się, że Rolls-Royce jednak troszkę się cieszy z takich rzeczy.
Rolls-Royce robi ciekawe rzeczy i konkluzją z tej naszej opowiastki niech będzie to, że mimo stuletniej historii, stuletnich urodzin, Rolls-Royce cały czas trzyma się tego, od czego zaczął budować swoją historię modelu Phantom.
Przewaga Dzień Ciszy i Świętemu Spokojowi, bo to sprzedaje Rolls-Royce, sprzedaje pewien sposób życia, poznawa skorzystać z takiego dolczewita, no ja nie wiem, inaczej tego nie umiem nazwać.
Ostatnie odcinki
-
Polska dogoni Wielką Brytanię, sztuczna intelig...
20.02.2026 13:19
-
Jankesi w Zatoce - ropa na szczycie, Andrew zat...
20.02.2026 05:55
-
Formuła 1: Prędkość bez instrukcji. PB AUTOPORTRET
19.02.2026 12:51
-
Lagarde odchodzi, Bartosiak wchodzi, a CCC znik...
19.02.2026 05:55
-
Strach przed poborem, Tusk na GPW i nerwowa Wal...
18.02.2026 05:55
-
Najem czy kredyt - co lepsze dla singla? PB NIE...
17.02.2026 10:55
-
SAFE znów na tapecie, "nie" dla podatków na woj...
17.02.2026 05:55
-
Sprzedaż bez manipulacji. Czy „domykanie” właśn...
16.02.2026 14:33
-
AI w bankowości: rewolucja czy korekta? PB BRIEF
16.02.2026 05:55
-
Awantura o SAFE, rekordowe zyski banków i Rada ...
13.02.2026 12:51