Mentionsy

Oskarżam
Oskarżam
08.04.2025 18:00

Kto zabił Jolantę Brzeską? [OSKARŻAM - odcinek 38]

Portal Gazeta.pl przeanalizował kilka tysięcy stron dokumentów umorzonego w ubiegłym roku śledztwa w głośnej sprawie śmierci Jolanty Brzeskiej. 14 lat po tragedii ujawniamy nowe szczegóły.

Posłuchajcie tekstu Marcina Kozłowskiego, dziennikarza portalu Gazeta.pl

Czyta Mariusz Bonaszewski.

⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Wszystkie odcinki "Oskarżam. Cyklu kryminalnego Gazeta.pl>>>

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 19 wyników dla "Marka M"

Jolanta Brzeska miała jednak mówić znajomym i bliskim, że boi się Marka M. Aktywna emerytura.

Nie była to jedyna kamienica, która interesowała Marka M. Łącznie został właścicielem lub współwłaścicielem kilkunastu nieruchomości.

W 2006 roku ówczesna prezydentka Warszawy Hanna Gronkiewicz-Walc na podstawie wcześniejszych decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego i szefa MSWiA ustanowiła na 99 lat prawo użytkowania wieczystego ponad połowy części gruntu przy ulicy Nabielaka na rzecz siedmiu osób, w tym właśnie Marka M.

Brzescy wychodzili z założenia, że umowa, którą podpisali pod koniec lat 90. z dzielnicą, wciąż obowiązywała, a żądania Marka M. dotyczące odszkodowań uważali za bezpodstawne.

W tym samym okresie jeden z bliskich współpracowników Marka M., Hubert M., wyniósł z pralni na klatkę schodową należącą do małżeństwa pralkę.

W październiku 2006 roku umorzono dochodzenie w sprawie gruźb karalnych kierowanych przez Marka M wobec Jolanty i Kazimierza Brzeskich.

W kwietniu 2010 roku Jolanta Brzeska dostała pismo od matki Marka M, z którego dowiedziała się, że ma dodatkowo płacić też 500 złotych za korzystanie z przejścia i przejazdu do i z budynku.

Jolanta Brzeska miała zapytać tego dnia Marka M., jakie są jego warunki, by sprawa z mieszkaniem się skończyła.

Jolanta Brzeska miała według Marka M. zadeklarować, że wyprowadzi się w ciągu 6 miesięcy pod warunkiem, że Marek M. nie będzie już domagał się od niej zaległych odszkodowań.

Następnego dnia współpracownik Marka M. rzeczywiście przysłał Jolancie Brzeskiej smsa.

Przesłuchano też Kamila K. Mężczyzna był kierowcą Marka M.

Pod koniec marca Barbara Z., matka Marka M., złożyła wniosek o uchylenie zajęcia wynagrodzenia córki Jolanty Brzeskiej.

Zwrócono też uwagę, że w trakcie śledztwa nie zabezpieczono i nie wykonano oględzin samochodów, którymi w marcu 2011 roku mogli poruszać się Kamil K. i Hubert M., współpracownicy Marka M. Jego auto zostało oględzinom poddane.

Przykładowo wykazały one między innymi, że o godzinie 16.16 telefon Marka M logował się w rejonie stacji na ulicy Marszałkowskiej 115 znajdującej się około 15 minut samochodem od kamienicy na ulicy Nabielaka i około godziny od miejsca, gdzie około godziny 16.55 znaleziono Jolantę Brzeską.

Śledczy próbowali za wszelką cenę odnaleźć auto, w którym w marcu 2011 roku jeździł Kamil K., kierowca Marka M.

Z kolei Hubert M podkreślał, że w 2016 roku zakończył współpracę z Markiem M. Od wielu lat starałem się ją zakończyć, bo nie odpowiadał mi sposób bycia i działania pana Marka M. Pan M innych traktował mocno z góry, ocenił.

Badanie wariograficzne Marka M. przeprowadzone w 2019 roku wykazało, że nie ukrywa faktów dotyczących przedmiotowego zdarzenia.

Nie stwierdzono tam DNA Marka M., Huberta M., Kamila K., ani żadnej innej osoby, której nazwisko choć przez moment przewijało się w śledztwie.

W 2023 roku Naczelny Sąd Administracyjny unieważnił z kolei przejęcie przez Marka M budynku przy ulicy Chorzej 25A.