Mentionsy

Oskarżam
Oskarżam
08.04.2025 18:00

Kto zabił Jolantę Brzeską? [OSKARŻAM - odcinek 38]

Portal Gazeta.pl przeanalizował kilka tysięcy stron dokumentów umorzonego w ubiegłym roku śledztwa w głośnej sprawie śmierci Jolanty Brzeskiej. 14 lat po tragedii ujawniamy nowe szczegóły.

Posłuchajcie tekstu Marcina Kozłowskiego, dziennikarza portalu Gazeta.pl

Czyta Mariusz Bonaszewski.

⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Wszystkie odcinki "Oskarżam. Cyklu kryminalnego Gazeta.pl>>>

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 11 wyników dla "Hubert M."

W tym samym okresie jeden z bliskich współpracowników Marka M., Hubert M., wyniósł z pralni na klatkę schodową należącą do małżeństwa pralkę.

W spotkaniu miał uczestniczyć też Hubert M., który pomagał Markowi M. w zarządzaniu mieszkaniami.

Na spotkaniu nie udało się osiągnąć kompromisu, potwierdzał Hubert M. Marek M. podczas przesłuchania.

Jak szliśmy na spotkanie z Hubertem M., to chciałem darować ten cały dług, ale byłem przekonany, że będzie prosiła o to darowanie i że uzgodni bardzo pilny termin wyprowadzenia się z lokalu.

Przepraszam, Hubert M. Marek M. zaznaczał, że o śmierci Jolanty Brzeskiej dowiedział się telefonicznie od jej córki.

Podobnie Hubert M. Hubert M. przekonywał, że śmierć Jolanty Brzeskiej oznaczała de facto stratę dla właściciela w aspekcie utraty jednej z osób, od której można dochodzić spłaty odszkodowania.

Zwrócono też uwagę, że w trakcie śledztwa nie zabezpieczono i nie wykonano oględzin samochodów, którymi w marcu 2011 roku mogli poruszać się Kamil K. i Hubert M., współpracownicy Marka M. Jego auto zostało oględzinom poddane.

Z kolei Hubert M. przed godziną 17.00 był w okolicach ulicy Waszyngtona, prawie 50 minut autem od Lasu Kabackiego.

Z kolei Hubert M podkreślał, że w 2016 roku zakończył współpracę z Markiem M. Od wielu lat starałem się ją zakończyć, bo nie odpowiadał mi sposób bycia i działania pana Marka M. Pan M innych traktował mocno z góry, ocenił.

Również badanie Huberta M. nie wykazało, by miał związek ze zdarzeniem.

Nie stwierdzono tam DNA Marka M., Huberta M., Kamila K., ani żadnej innej osoby, której nazwisko choć przez moment przewijało się w śledztwie.