Mentionsy
Kto zabił Jolantę Brzeską? [OSKARŻAM - odcinek 38]
Portal Gazeta.pl przeanalizował kilka tysięcy stron dokumentów umorzonego w ubiegłym roku śledztwa w głośnej sprawie śmierci Jolanty Brzeskiej. 14 lat po tragedii ujawniamy nowe szczegóły.
Posłuchajcie tekstu Marcina Kozłowskiego, dziennikarza portalu Gazeta.pl
Czyta Mariusz Bonaszewski.
Wszystkie odcinki "Oskarżam. Cyklu kryminalnego Gazeta.pl>>>
Szukaj w treści odcinka
Cykl kryminalny OSKARŻAM.
Był też przewodnik z psem.
W odległości kilkuset metrów od tych zwłok widziałem, iż jakieś osoby paliły ognisko w miejscu tam wyznaczonym.
Tak też było tym razem.
Brakowało zimowej kurtki do połowy uda z kapturem o kolorze kawy z mlekiem.
Jolanta Brzeska miała jednak mówić znajomym i bliskim, że boi się Marka M. Aktywna emerytura.
Była bardzo solidnym pracownikiem.
Chętnie pomagała innym.
Marek M. przejmuje mieszkania.
Udział w roszczeniach do budynku kupił przed 2002 rokiem Marek M., były antykwariusz.
Nie była to jedyna kamienica, która interesowała Marka M. Łącznie został właścicielem lub współwłaścicielem kilkunastu nieruchomości.
W 2006 roku ówczesna prezydentka Warszawy Hanna Gronkiewicz-Walc na podstawie wcześniejszych decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego i szefa MSWiA ustanowiła na 99 lat prawo użytkowania wieczystego ponad połowy części gruntu przy ulicy Nabielaka na rzecz siedmiu osób, w tym właśnie Marka M.
W listopadzie 2006 roku Marek M. kupił udziały od innych nowych współwłaścicieli.
Napisał Marek M. w piśmie do Brzeskich w 2006 roku.
Zaglądali nawet co zjadam.
Ostatecznie Marek M. wtedy do mieszkania nie wszedł.
Normalnie z nią rozmawiałem.
Tłumaczył potem M.
Marek M. miał rzucać na zebraniach wspólnoty złośliwą uwagi na temat Jolanty Brzeskiej.
Brzescy wychodzili z założenia, że umowa, którą podpisali pod koniec lat 90. z dzielnicą, wciąż obowiązywała, a żądania Marka M. dotyczące odszkodowań uważali za bezpodstawne.
Marek M. informował o rosnących zaległościach.
W sierpniu 2006 roku Marek M. żądał od Brzeskich opróżnienia piwnicy.
W tym samym okresie jeden z bliskich współpracowników Marka M., Hubert M., wyniósł z pralni na klatkę schodową należącą do małżeństwa pralkę.
Marek M. podczas przesłuchania na policji w 2006 roku.
Wiedzieli, że nie są jedynymi, którzy mają taki problem.
Absolutnie nie poddawała się i stała się pewnego rodzaju ekspertem.
Potrafiła napisać pismo, pozew, odpowiedź na pozew, prócz tego doradzać innym.
Wiadomo, że w kwietniu 2008 roku Jolanta Brzeska przyszła też do siedziby CBA i poinformowała o tym, że Marek M. usiłuje usunąć najemców.
W marcu 2009 roku Marek M. przekazał swój udział w kamienicy na ulicy Nabielaka matce Barbarze Z. W praktyce wciąż zajmował się sprawami mieszkań.
Marek M. proponował Jolancie Brzeskiej pieniądze za to, by się wyprowadziła.
Marek M. twierdził natomiast, że Jolanta Brzeska żądała od niego większej kwoty, argumentując to tym, że za 120 tys.
Nigdy nie było tak, że mama definitywnie zaniechała prób dogadania się z M. i zawarcia z nim ugody.
Marek M. i jego współpracownik nigdy nie grozili Joli w mojej obecności.
We wrześniu 2010 roku otrzymałem ofertę od M., że ozłoci mnie w zamian za mediację z Jolą.
Absolutnie się nie zgodziłem.
Ogień i ciemny dym.
Krakowski Instytut Ekspertyz Sądowych im.
Jolanta Brzeska nie była pod ich wpływem.
W aktach odnajdujemy zapis rozmowy oficera dyżurnego KSP z informatorem.
Widać było ogień i ciemny dym.
W spotkaniu miał uczestniczyć też Hubert M., który pomagał Markowi M. w zarządzaniu mieszkaniami.
Spotkanie z M. i M. Porozumienie?
Jolanta Brzeska miała zapytać tego dnia Marka M., jakie są jego warunki, by sprawa z mieszkaniem się skończyła.
Brzeska wiedziała o terminie tej licytacji, mówił Marek M.
Jolanta Brzeska miała według Marka M. zadeklarować, że wyprowadzi się w ciągu 6 miesięcy pod warunkiem, że Marek M. nie będzie już domagał się od niej zaległych odszkodowań.
Chciała tylko umorzenia długów i zakończenia sprawy z komornikiem.
Na spotkaniu nie udało się osiągnąć kompromisu, potwierdzał Hubert M. Marek M. podczas przesłuchania.
Jak szliśmy na spotkanie z Hubertem M., to chciałem darować ten cały dług, ale byłem przekonany, że będzie prosiła o to darowanie i że uzgodni bardzo pilny termin wyprowadzenia się z lokalu.
Następnego dnia współpracownik Marka M. rzeczywiście przysłał Jolancie Brzeskiej smsa.
Przepraszam, Hubert M. Marek M. zaznaczał, że o śmierci Jolanty Brzeskiej dowiedział się telefonicznie od jej córki.
Wskazał, że nigdy nie był w Lesie Kabackim.
Podobnie Hubert M. Hubert M. przekonywał, że śmierć Jolanty Brzeskiej oznaczała de facto stratę dla właściciela w aspekcie utraty jednej z osób, od której można dochodzić spłaty odszkodowania.
Przesłuchano też Kamila K. Mężczyzna był kierowcą Marka M.
Pan K. jest w pełni zależny od M. Wykonuje jego polecenia bezkrytycznie.
Nigdy nie dyskutował z M. Według mnie to jego najwierniejszy żołnierz.
Według mojego zdania Marek M. nic nie zyskał na śmierci Jolanty Brzeskiej z uwagi na fakt, iż posiadał wszelkie dokumenty, aby eksmitować Jolantę Brzeską, jak również stracił dłużnika.
Pod koniec marca Barbara Z., matka Marka M., złożyła wniosek o uchylenie zajęcia wynagrodzenia córki Jolanty Brzeskiej.
W lipcu Marek M. w imieniu matki znów zawnioskował o zajmowanie jej pensji na poczet długów.
Możemy jedynie przypuszczać, że sprawcy byli osobami na tyle znanymi Jolancie Brzeskiej, bądź też przedstawiali się jako osoby związane z kimś jej znanym lub zaangażowane w sprawy dotyczące odzyskania nieruchomości, iż nakłonili ją pod jakimś pretekstem do rozmowy i wspólnej podróży autem.
Wiele poszlak wskazuje, iż do śmierci Jolanty Brzeskiej przyczyniły się osoby trzecie, lecz mimo istniejących wątpliwości część ujawnionych okoliczności nie pozwala także kategorycznie odrzucić wersji z zamachem samobójczym.
Zwrócono też uwagę, że w trakcie śledztwa nie zabezpieczono i nie wykonano oględzin samochodów, którymi w marcu 2011 roku mogli poruszać się Kamil K. i Hubert M., współpracownicy Marka M. Jego auto zostało oględzinom poddane.
Część potwierdzała, że wiedziała o problemach z Markiem M.
Z kolei Hubert M. przed godziną 17.00 był w okolicach ulicy Waszyngtona, prawie 50 minut autem od Lasu Kabackiego.
Śledczy próbowali za wszelką cenę odnaleźć auto, w którym w marcu 2011 roku jeździł Kamil K., kierowca Marka M.
Przekonywał, że nadawało się tylko na złom.
Marek M. w 2016 roku.
Z kolei Hubert M podkreślał, że w 2016 roku zakończył współpracę z Markiem M. Od wielu lat starałem się ją zakończyć, bo nie odpowiadał mi sposób bycia i działania pana Marka M. Pan M innych traktował mocno z góry, ocenił.
Badanie wariograficzne Marka M. przeprowadzone w 2019 roku wykazało, że nie ukrywa faktów dotyczących przedmiotowego zdarzenia.
Również badanie Huberta M. nie wykazało, by miał związek ze zdarzeniem.
Nie stwierdzono tam DNA Marka M., Huberta M., Kamila K., ani żadnej innej osoby, której nazwisko choć przez moment przewijało się w śledztwie.
Nie wierzę, że Marek M. może stać za zabójstwem Jolanty Brzeskiej.
M. jest raptusem, lubi mieć wrogów i sprawia mu satysfakcję kłócenie się z innymi, ale nie dokonałby takiej zbrodni.
Uważam, że mogło być to ostrzeżenie dla całego ruchu lokatorskiego, albowiem Jolanta była jego widocznym członkiem.
Pomyślałem, że kłótnia z szarpaniem.
Żadne obiektywne dowody nie wskazują, aby w dniu zdarzenia Marek M. lub osoby z jego otoczenia miały bezpośredni kontakt z pokrzywdzoną lub zleciły zabójstwo innym osobom.
Komisja do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich w 2018 roku w swojej decyzji nakazała Markowi M. i jego matce Barbarze Z. wypłacić miastu blisko 3 miliony złotych, które zarobili na sprzedaży mieszkań w kamienicy przy ulicy Nabielaka 9.
W 2018 roku Marek M. został zatrzymany przez CBA w związku z nieprawidłowościami przy reprywatyzacji kilku nieruchomości.
Marek M. i prokuratura złożyli apelację, nie zapadło jeszcze prawomocne orzeczenie.
Marek M. został wtedy ukarany grzywną w wysokości 60 tysięcy złotych.
Ostatnie odcinki
-
Mroczny urok zbrodniarza. Skąd się bierze miłoś...
17.02.2026 17:00
-
Kajetan Poznański. 10 lat po zbrodni - czy to k...
04.02.2026 17:00
-
Wielka Ucieczka [OSKARŻAM - odcinek 50]
02.02.2026 09:57
-
Nie mam łez [OSKARŻAM - odcinek 49]
22.01.2026 19:20
-
Śmierć w drodze do Medjugorie [OSKARŻAM - odcin...
30.12.2025 19:00
-
"Sztywne przedszkole" [OSKARŻAM - odcinek 47]
23.12.2025 19:00
-
"Łomiarz" czeka w bramie [OSKARŻAM - odcinek 46]
16.12.2025 19:00
-
Niereformowalny idiota [OSKARŻAM - odcinek 45]
09.12.2025 19:00
-
Trzeba zabić ważną damę [OSKARŻAM - odcinek 44]
02.12.2025 19:00
-
Pięć milionów dla wróżki [OSKARŻAM - odcinek 43]
13.05.2025 18:49