Mentionsy
#048 Moda na to, co prawdziwe. Skąd się wzięła, co nam daje i czym grozi?
Dlaczego tak bardzo interesują nas dziś prawdziwe historie? W Szwecji wybuchł właśnie związany z tym skandal wywołany przez książkę Davida Lagercrantza o jego ojcu. Czy Lagercrantz zrozumiał istotę naszych współczesnych obsesji i dlatego nieustannie wywołuje zainteresowanie swoją prywatnością? (Jeśli nie opowiada o własnej depresji lub anoreksji córki to przychodzi czas na zdrady ojca?) Czy to jednak głębsza historia?
Co takiego sprawia, że kiedy słucham kolejnej rozmowy z socjologiem Tomaszem Szlendakiem o współczesnych problemach z miłością i o samotności mężczyzn, to dziennikarce nie wystarczy synteza dokonana przez socjologa, jego badania, ani jego książka. Oczekuje, że socjolog opowie o sobie, dokona metaforycznego rozebrania się. Czy czuje się samotny? Jak u niego z miłością?
Czy to wpływ kultury celebryckiej? A jeśli tak, a ja sama naprawdę się celebrytami nie interesuję (i nigdy nie zrozumiem, co sprawia, że ludzie tak fascynują się postaciami typy Małgorzata Rozenek) to dlaczego tak chętnie czytam dobrą autofikcję pisaną przez mądre kobiety? Teraz , już drugi raz świetne„Ślimaki i śnieg” Agnety Pleijel.
Z jakimi ryzykami wiąże się kultura grzebiąca w prywatnych biografiach i dążąca do przedstawiania tego, co naprawdę się wydarzyło? Przykłady takich świetnych seriali jak „Ołowiane dzieci” i „Love Story” pokazują, że fikcjonalizacja części faktów, której nie da się przecież uniknąć, prowadzi do fali krytyki, a czasem spraw sądowych i zranienia wielu osób.
O tym temacie także opowiada książka Grażyny Plebanek „POLA. Ukryte życie Apolonii Machczyńskiej-Świątek” Pola to babcia autorki, której Plebanek nigdy nie poznała, a jednocześnie część narodowego mitu: ciężarna matka trójki dzieci rozstrzelana przez nazistów za ukrywanie Żydów, opisana w reportażu Hanny Krall. Jej historia została też przeniesiona na deski teatru przez Krzysztofa Warlikowskiego. Tak naprawdę bardzo niewiele o niej wiadomo, ale w reporterskiej książce Krall zostaje rzucone oskarżenie pod adresem ojca Apolonii . Degraduje go jako człowieka i rzuca cień na życie kolejnych pokoleń, a przecież jest tylko domysłem amerykańskiego historyka, na które brak potwierdzeń.
Z drugiej strony Mariusz Szczygieł w książce „Fakty muszą zatańczyć” świetnie pisze o tym, że nawet w reportażu nie istnieje coś takiego jak absolutna, w pełni obiektywna prawda. Tylko czy czytelnicy o tym pamiętają?A może to właśnie rosnąca świadomość tego, że kłamie nawet nasza własna pamięć, nie wspominając już o przekrętach w pamięci rodzinnej oraz zbiorowej, oraz o tym, jak nieprawdziwa jest rzeczywistość serwowana nam przez media społecznościowe, powoduje ten dziki głód prawdziwości?
Czy to dlatego nawet ja, która zasadniczo nie rozumiem fenomenu popularności gatunku true crime zafascynowałam się serialem „Miłość i śmierć”, która opowiada o prawdziwej zbrodni?
Morze możliwości – podcast Katarzyny Tubylewicz
➡️ Możesz wesprzeć ten podcast na Patronite: https://patronite.pl/katarzynatubylewicz
Możesz mnie też znaleźć tu:
Fb: https://www.facebook.com/KatarzynaTubylewiczofficial
Instagram: https://www.instagram.com/katarzyna_tubylewicz/
www.katarzynatubylewicz.pl
➡️ Montaż podcastu: Alicja Siarkiewicz
Szukaj w treści odcinka
Chodzi o Davida Lagercrantza.
Tego Davida Lagercrantza, który napisał trzy kolejne tomy serii kryminałów milenium po tym, jak umarł.
I choć dzisiaj serię kontynuują kolejni pisarze, to w momencie, w którym David Lagercrantz zgodził się, by to dalej pisać, to był to gigantyczny skandal.
Takie rzeczy mogą się zdarzać, ale David Lagercrantz to jest człowiek, który robi takie bardzo nieśmiałe, kruche wrażenie.
No, ale nowa afera z Davidem Lagercrantzem jest dużo większa.
Do literatury polskiej i różnych tematów związanych z tym, co jest prawdą, a co nie jest prawdą jeszcze na chwilę wrócimy, ale teraz to, o czym wspomniałam na początku podcastu, czyli David Lagercrantz i jego najnowszy skandal.
Więc tak, David Lagercrantz, żebyście zrozumieli wymiar skandalu, musicie dowiedzieć się trochę więcej o tym, z jakiej on pochodzi rodzinę, kim jest z urodzenia.
To akurat tu ma znaczenie, bo Lagercrantz jest synem arystokraty,
Chodzi oczywiście o Ulofa Lagercrantza.
Ulof Lagercrantz miał kilkoro dzieci.
Przeczytam Wam fragment mojej rozmowy z Lagercrantzem, w której on opowiada o ojcu.
Sam David Lagercrantz twierdzi, że zna obie te drogi, bo on zarówno odniósł ogromny sukces swoimi książkami, choć taki sukces, którym prawdopodobnie trochę gardziłby jego ojciec, bo Ulof Lagercrantz był człowiekiem
No ale jeszcze wracając do Dawida Lagercrantza, on też cierpi dość regularnie na depresję.
Wracając jeszcze do relacji ojciec-syn, to David Lagercrantz często mówi o tym, jak bardzo swojego ojca podziwiał i jak bardzo chciał być taki jak on.
I w czasach, kiedy żył Ullo Lagercrantz, było też bardzo modnie.
I od razu wam powiem, że kiedy ja spotkałam się z Davidem Lagercrantzem i rozmawiałam z nim parę lat temu, to on już wtedy zapowiadał, że chce poza kryminałami napisać książkę o swoim ojcu, że to będzie też jakiś element jego terapii, że to jest dla niego bardzo ważny temat.
No i słuchajcie, jest już książka o ojcu Lagercrantza.
No bo wiecie, Ulf Lagercrantz
Z kolei jego syn, który jako trzydziestolatek, nawet jeszcze jako czterdziestolatek uchodził za jakąś taką gorszą wersję ojca, za pisarza, któremu się nic nie udaje, za jakąś taką niepoważną postać, za kogoś, kto zamiast pisać dobre książki próbuje być dziennikarzem śledczym, bo tym też się w pewnym momencie David Lagercrantz zajmował.
Jako czytelnicy szukamy w czytaniu samych siebie, ale drugi fragment pokaże wam stosunek Ulofa Lagercrantza do kobiet, a gdzieś tam o tym też traktuje skandal, do którego zaraz dojdziemy.
A więc, Ulof Lagercrantz pisał tak.
Ulo Lagercrantz, jak już wspomniałam, był bardzo szanowanym intelektualistą, był też człowiekiem bardzo wyrazistych ideałów, człowiekiem wierzącym w socjaldemokrację, wierzącym w intelekt, a nie pieniądze, dla którego najważniejsza w życiu była praca i sztuka.
Miał on czworo dzieci i miał też u swojego boku przez całe życie żonę, Martinę Lagercrantz, która przez dużą część swojego życia nie pracowała, tylko zajmowała się domem, ale była bardzo inteligentną kobietą.
Kiedy Lagercrantz był już dorosłym, doszło do jakiejś ogromnej kłótni między jego rodzicami.
Najwyraźniej ręką nie Ulofa Lagercrantza, tylko jego żony Martiny.
I to jest książka, którą Lagercrantz, Ulof Lagercrantz napisał dla swojej żony Martiny.
Otóż, kiedy już dzieci u Lofala Lagercrantza były dorosłe, wydawało się, że on i jego żona, no tak sobie właśnie idealnie żyją.
To pojawił się nagle w ich życiu nieoczekiwany człowiek, którego Martina Lagercrantz nazywała intręglinien, czyli nieproszony gość, natręt.
I ten tytuł ma książka syna Ulofa Lagercrantza, Dawida Lagercrantza na temat ojca.
Ten natręt i nieproszony gość to był trzydziestoletni mężczyzna, który twierdził, że Ulof Lagercrantz jest jego ojcem.
Okazało się, że to nie był syn Ulofa Lagercrantza.
David Lagercrantz nie zyskał nagle jeszcze jednego brata, ale ta historia doprowadziła do tego, że Ulof Lagercrantz wyznał żonie, że miał romans, po czym opowiedział jej, tak trochę na jednym oddechu, o wszystkich kobietach, z którymi był w czasie trwania ich małżeństwa.
No i okazało się, że on właściwie był sekseholikiem i on po prostu nieustannie miał jakieś kobiety, łącznie z tym, że kiedy żenił się z Martiną Lagercrantz, to jednocześnie utrzymywał relacje z inną swoją dziewczyną i pisał do niej listy, żeby absolutnie nie przerywać związku, bo małżeństwo w tym związku w ogóle nie będzie przeszkadzało.
Ewidentnie tak to wszystko interpretował Ulo Flagercrantz.
Martina Lagercrantz dowiedziała się, że była oszukiwana przez lata, lata, lata, lata.
Co więcej, okazało się i Ulof Lagercrantz jej to wyznał, że on był taki bardzo romantyczny, bo właściwie każda kobieta, z którą miał romans, nawet jeżeli była to tylko historia seksualna, uważała, że jest miłością jego życia.
Ale kiedy David Lagercrantz dzisiaj wspomina o ojcu i kiedy pisze o nim w swojej książce, no to pisze na przykład, że pewnego wiosennego dnia w 1956 roku o jego ojciec Ulof Lagercrantz kupił dla matki wespę.
Tymczasem zamiast tego Ullo Flagercrantz odwiózł na wespie do domu młodą nauczycielkę gry na fortepianie, która odwiedzała ich dom.
Okazało się, że ten mężczyzna, który skontaktował się z Ulofem Lagercrantzem twierdząc, że jest jego synem, to jest właśnie syn tej nauczycielki fortepianu odwożonej na wespie, no bo z nią Ulof Lagercrantz także miał romans, także syn.
I najwyraźniej ktoś próbował to zniszczyć, być może sam ojciec, ale rękopis został posklejany i starannie zachowany, więc David Lagercrantz uważa, że powinien był, że miał prawo opowiedzieć tę historię.
I odezwali się członkowie rodziny, którzy uważają, że David Lagercrantz nie miał prawa napisać takiej opowieści, którzy twierdzą, że jego matka nie byłaby z tego zadowolona.
Jeden z kuzynów Dawida Lagercrantza, Johan Lennert, napisał taki artykuł o książce swojego kuzyna.
Zauważa się także, że w tej książce jest... Znaczy bo sam Lagercrantz stara się gdzieś tam odpowiedzieć na takie pytanie, czy on dokonał jakiegoś takiego mordu publicznego na swoim ojcu, na ojcu, do którego, jak już wiemy, miał sam różne pretensje.
Zresztą warto powiedzieć, że Ulof Lagercrantz i Martina Lagercrantz byli ze sobą do końca życia Ulofa Lagercrantza.
David Lagercrantz może pisać o tym, kim był dla niego jego ojciec?
I kiedy ukaże się, jeśli by się miała ukazać, książka Davida Lagercrantza na temat jego ojca?
Nie wiem, czy miałaby szansę na wywołanie w Polsce takiego zainteresowania jak w Szwecji, gdzie, jak powiedziałam, Ulof Lagercrantz to jest po prostu cały czas takie nazwisko, które wywołuje mnóstwo skojarzeń i po prostu taka ważna postać szwedzkiej kultury, jakiś autorytet.
No i David Lagercrantz, który czegoś się nie tknie, zamienia w złoto dzisiaj, który bardzo umiejętnie żongluje różnymi takimi wątkami z osobistego życia.
Czyniąc te wątki materiałem, który fascynuje prasę, więc David Lagercrantz albo udziela wywiadu o swojej ostatniej depresji, albo o tym, że córka właśnie wyszła z anoreksji, albo o tym, że ojciec okazał się być mężczyzną, który nieustannie zdradzał i oszukiwał swoją żonę.
Poza tym wiem, że David Lagercrantz ma w Polsce całą rzeszę fanów, bo jeśli ktoś kocha kryminały, no to zdecydowanie go czyta.
Ostatnie odcinki
-
#048 Moda na to, co prawdziwe. Skąd się wzię...
22.04.2026 06:42
-
#047 Wyrwać się z odrętwienia
09.04.2026 07:59
-
#046 Płciowy apartheid i mentalny zaścianek w ...
25.03.2026 06:00
-
#045 Cała nadzieja w wątpliwościach
11.03.2026 06:00
-
#044 Obraz Polski na świecie, siła soft power ...
25.02.2026 06:00
-
#043 Nowy feudalizm, niebezpieczne tradycje i j...
11.02.2026 06:00
-
#042 Zmiana paradygmatu, czyli bądź dojrzałą...
28.01.2026 05:00
-
#041 Prawdziwa moc kultury, czyli katharsis zam...
14.01.2026 06:00
-
#040 Odcinek przekorny i pełny wątpliwości - id...
27.12.2025 06:00
-
#039 Migranci, inteligenckie kompleksy i szwedz...
10.12.2025 06:00