Mentionsy

Mapa zbrodni. Przestępstwa analogowego świata
Mapa zbrodni. Przestępstwa analogowego świata
07.05.2025 07:00

O niebezpieczeństwie jakie ściągają na siebie szafot i lokale gastronomiczne,  czyli Herr Kalt i Mister Braun, katowski duet II Rzeczypospolitej

Pierwszy, najsłynniejszy kat II RP – Stanisław Maciejewski…, ale czy tak się naprawdę nazywał? Jak wyglądał człowiek, który wyspecjalizował się w pozbawianiu życia ludzi w majestacie prawa ? Kim był wcześniej „mistrz śmierci” i co sprawiło, że wybrał ten zawód. Czy żądza pieniędzy, czy chęć rewanżu na ludziach i „złym świecie” sprawiła, że wieszanie stało się pasją, sposobem na życie, a w końcu przekleństwem I kata II RP ? Dlaczego zawsze zakładał białe rękawiczki i dlaczego ostatni węzeł, w Parku Sieleckim na Czerniakowie zawiązał źle ? W Mapie Zbrodni Grzegorz Kalinowski i Bartosz Paluszkiewicz opowiedzą historię urzędowych katów, licencjonowanych likwidatorów, których praca i wódka pochłonęły bez reszty. 

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 5 wyników dla "Stanisław Maciejewski"

Tak, drodzy Państwo, to prawda, 3 luty 1936 rok i odnalezienie w warszawskim Parku Sieleckim wiszącego na linie niezwykłego mężczyzny Stanisława Maciejewskiego, pierwszego kata II Rzeczypospolitej, kata fachowca w swoim fachu, celebrytu wczesnego.

Stanisław Maciejewski, a może Alfred Kalt, a może Kaltbaum, a może Alfon Stahl, jak on się naprawdę nazywał?

Stanisław Maciejewski to jego przydomek, jeżeli można tak powiedzieć, artystyczny, gdyż wymagano od niego, ażeby zachował anonimowość i on podpisując kontrakt z Ministerstwem Sprawiedliwości również zastrzykł sobie, ażeby nie mówić jak naprawdę się nazywa i też gdzie mieszka, więc w materiałach źródłowych, do których udało nam się dotrzeć, pojawia nam się imię Alfred i nazwisko Kalt, Kaltbaum albo Alfons Tachl.

Więc historia Stanisława Maciejewskiego kończy się w źródłach, drodzy Państwo, w styczniu 1938 roku i nie wiemy co się stało, nie wiemy czy dożył wybuchu II wojny światowej, ale biorąc pod uwagę, że starał się leczyć, biorąc pod uwagę, że nie rezygnował, że nie ma informacji o drugiej próbie samobójczej, bardzo możliwe, że przeżył i tak jak mówiliśmy wcześniej, bardzo możliwe, że był Niemcem mieszkającym w Poznaniu, świetnie mówiącym w języku polskim.

A z kolei Stanisław Maciejewski.