Mentionsy

MÓWI SIĘ
MÓWI SIĘ
09.09.2025 10:28

ASIA, czyli NIEKOŃCZĄCY SIĘ MÓWIŚ

Nie zaczynać i nie kończyć tego cinka. Dziś z nami osierocone Hrabi. Asia Darka, Asia Tomka, Asia Łukasza. Jaka to była miłość? Kochaliśmy Ją rozśmieszać! Szliśmy wszyscy za Nią w dym. Po co Jej były dodatkowe rajtuzy? Jak była Asia Międzymiastowa? Dlaczego w Asi mieszkał pan Mietek? Kiedy miał miejsce „Bus albo przewóz”? Zaraz wejdzie „Koń w peruce”. Gdzie jest grób Czesława Niemena? Ale to byłby temat na cinek!!! Nie kończmy go...

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 22 wyników dla "Aśki"

Mówię, Bajer, ty jak będziesz miał raka, to ty będziesz się leczył w klinice czy u Aśki?

Tak, bo jej urodziny, Aśki, się zbliżają i panika, i gadanie, co tu kupić.

Myślcie sobie, chyba jestem jakiś gnięty, że ja jeszcze chcę słuchać tej Aśki, którą dopiero co słuchałem.

A propos tego odpoczywania, to ja byłem bliskim sąsiadem Aśki, bo mieszkaliśmy jakieś 150 metrów od siebie.

A to trzeba byłoby się tam wznieść, tam jest taki w ogóle dyks na słupku, taki kurdupel jak ja, wyższy od Aśki, ale mniejszy od Bajera, musi na tym stanąć i przełożyć rękę.

Ja tam oczywiście przyjeżdżałem do Aśki jako serwisant samochodem, bo nie chciałem się drabanić tej... Czułeś się ważny wtedy.

A mimo to często, słuchajcie, u Aśki coś nie działało.

Otóż byłem kiedyś uczestnikiem sprzątania garażu Aśki.

A propos Aśki i alkoholu, to to, bo... Aśka nigdy nie nadużywała, ale zdarzyło jej się, ale to z artystycznych powodów.

I u Aśki było to niesamowite, że ona mówiła, dobra, to ty, ty, ty i ty chodźcie, idziemy kręcić.

Ja to w ogóle poznałem Aśkę, to najciekawsze jest to, że to jest moja szwagierka, ale to wbrew pozorom nie poznałem najpierw Aśki, a później Agi, starszej siostry o rok mojej żony i tylko po prostu poznałem Agę, zaczęliśmy się spotykać i pewnego razu byłem u Agi i akurat Aśka przyjechała z technikum górniczego tam,

Znaczy, zająłem miejsce Aśki trochę w tym gadaniu.

I to jest przede wszystkim Aśki zasługa, bo ona cały czas pilnowała tego, nas tego spokoju, pilnowała, żeby nie robić za dużo, żeby to było minimum tak naprawdę, które jest wystarczająco.

A były momenty, że pan Mietek do nas przychodził, się śmialiśmy, że w środku Aśki drzemie pan Mietek i czasami się budzi.

Ulubionym motywem Aśki, w którym zawsze zanosiła się, no i tylko ona, bo my też, kiedy się przebieraliśmy w garderobie, po dwudziestu paru latach przebieramy się w garderobie, to nie było żadnego nic czegoś dziwnego, ani nie czujemy się wzajemnie skrępowani, po prostu się przebieramy.

To też z tego wynikało, z takiej delikatności Aśki, nie?

Ale jednak były takie, że mówię, kurde, nie, no nie, do Aśki nie.

Stawiałeś tam dziwnym pomysłom i propozycjom, które spływały do Aśki.

Ja wiem, ale wiesz, że ja ciągle też... Ja tego słucham, mówię, no co ten Szymon... Nie, a ja wiem i on słyszał z tego, że już jest propozycja dla Aśki, ale z drugiej strony...

Natomiast powiem wam, że ja teraz cały czas w związku z tym, że to mówi się było takie, że ja ciągle, wiesz, jak mi się powie jakiś temat, to zawsze sobie myślałem, kurczę, dobra, dzwonię do Aśki, mówię, Aśka, bo coś mi takiego... Ona mówi, nie, nie, nie, nie, nie, nie mów, będzie temat, będzie temat.

Tak, mi się przypomniała sytuacja a propos Aśki poczucia humoru, bo ją bardzo śmieszyły kosmosy, tak jak wcześniej mówiliśmy.

Ale to mogę powiedzieć, bo my dostajemy smsa od Aśki.