Mentionsy
Lewackie Pitolenie o tym dlaczego i przez kogo
Send a text
Podkast wychodzi z opóźnieniem, bo nie chcieliśmy odstawić Trzaskowskiego i robić z siebie pajaców zanim wszystko było wiadomo.
W tym odcinku chaotyczna i na gorąco analiza Tomka i Darka.
* * *
Nazwa tej audycji jest nieco ironiczna. Takimi słowami oburzeni prawicowi czytelnicy podsumowywali kiedyś artykuły w prowadzonym przez Maćka i Tomka portalu Gazeta Elektroniczna. Choć jednak serca mamy bardziej po lewej niż po prawej, to załoga podkastu różni się w swoich poglądach, co pozwala nam toczyć dyskusje i spory które - mamy nadzieję - są interesujące również dla naszych słuchaczy.
Jako że postanowiliśmy oddzielić nasze pitolenie od mądrego gadania, które często prezentują zapraszani przez nas goście, nasze wywiady będą teraz ukazywać się w serii Mądrze Gada.
Rozsianą po świecie ekipę przygotowującą te podkasty tworzą:
W pierwszym okresie działania podkastu współpracowała z nami także Martyna Sokołowska, dziennikarka z Sanoka.
Kontakt: [email protected]
Szukaj w treści odcinka
Coś się popsuło i nie było mnie słychać.
To powtórzę jeszcze raz.
Wynik wyborczy to jest jakaś porażka.
Spojrzenie na świat z lewej strony.
A no toż Ukraińcy odstawili taką akcję, że pochowali w dachach jakichś kontenerów drony i te drony tam powysyłali w różne strategiczne miejsca, licząc w to gdzieś tu bazę lotniczą pod Murmańskiem albo nawet jakąś przy granicy z Mongolią.
No i te tiry sobie tam pojechały do celu, gdzieś tam sobie stały niedaleko jakiś lotnisk, no i ktoś tam na Ukrainie nacisnął guziczek.
No to dobra, wiadomo, siaczkowie, znając Rosjan, myślałem, że po prostu, nie wiem, paliwo albo wykręcali części z tych bombowców, bo to... No oni pewnie jednak teraz będą twierdzić, że nie ma tu nic do oglądania, że proszę się rozejść, że tam akurat Sasza gdzieś tam niedopałek rzucił i stąd ten dym, ale no wiadomo jak jest.
Natomiast bardzo mi się też podoba, że oczywiście...
No Rosjanin mądry po szkodzie, więc teraz właśnie jak czekałem tutaj na ciebie czytałem sobie wiadomości i ruch drogowy jest w wielu miejscach praktycznie sparaliżowany, bo oni zatrzymują teraz wszystkie ciężarówki i włażą na dachy i patrzą czy tam nie ma tych dronów pochowanych.
Więc nie dość, że im rozwalili prawie, że połowę stanu tego lotnictwa, to jeszcze im teraz sparaliżują logistykę i zorganizują bardzo wysokie straty w gospodarce, więc ładnie Ukraińcom się to udało.
Chociaż pewnie tam ktoś nas może słuchać i powiedzieć, że no jak to tutaj Lewacy pokojowo nastawieni, a tutaj takie rzeczy opowiadają.
No Rosja ma taką zdolność, jeśli chodzi o wpływanie na kulturę i jakby społeczeństwo innych krajów, że jest najlepszym lekarstwem na pacyfizm, więc myślę, że to dlatego.
Otóż mamy sukcesy jako nasz podcast w dziedzinie...
Nie wiem, czy widziałeś tam Wojtek z Samochodowy, nasz były gość, czy Konfitura się tam chwalą, że coś tam nagłaśniali, pojawiły się słupki, już tam nie można wjeżdżać, nie?
No i ja wspominałem tak w podcaście z Wojtkiem, jak i w podcaście z Szymonem Nieradką niedawnym, jak i również w jednej z naszych tutaj rozmów.
Wspominałem o jedynym miejscu, jakie znam w Helsinkach, gdzie ludzie parkują na trawniczkach.
Które się mieści pod budynkiem należącym do polskiej ambasady.
I po tym podcaście jak nagrałem to Szymon mnie zapytał czy nie mógłbym mu tego nagrać.
A wczoraj jak przechodziliśmy z drugiej tury to pojawił się znak przy trawniczku zakaz parkowania.
Pozdrawiamy kto nas tam słucha w ambasadzie od razu.
Otóż można być prorokiem w swoim kraju, wbrew popularnemu przysłowiu.
Bo wybory nam się zakończyły dokładnie tak, jak przewidziałem, a jeszcze jakby ci tych dobrych wiadomości było mało, to ja ci mogę nawet powiedzieć, że już wiadomo, kto jest za to odpowiedzialny.
Chcesz się dowiedzieć, kto jest za to odpowiedzialny?
No, otóż nawet ja się zaskoczyłem, bo ja tylko myślałem, że no jest to oczywiste, że winny jest temu Zandberg, Samolub i jego skretyniali wyborcy oraz ci wszyscy debile z Polski B, którzy nie wiedzą jak głosować, choć im się perły przez wieprze rzuca wspaniałego Trzaskowskiego, a oni głupki głosują na PiS, więc powinno się ich odgrodzić tym...
Murem co to na granicy z Białorusią się stawia, to się go powinno stawiać między Polską A i Polską B. I tutaj parafrazuję dokładnie cytaty, które dzisiaj spotkałem w internecie.
To krytykowali innych kandydatów, a chwalili siebie, a powinni chwalić Trzaskowskiego.
No oczywiście i PO.
No takich tam świetnych kandydatów wystawili, a my po prostu za głupi byliśmy, żeby zrozumieć.
Wszyscy rozumieją w PO jakie to było ważne, a my debilę nie zrozumieliśmy i dlatego Trzaskowski przegrał.
Przy czym ja zakładam, że i ty, i ja, i Magda, i wszyscy raczej pewnie poszliśmy tam z zatkanym nosem i głosowaliśmy jak trzeba, nie?
Oczywiście, że tak, no wiesz, jakby akurat bycie prorokiem we własnym kraju, tutaj akurat nie jesteś jedyny, bo po tym jak zobaczyłem wyniki pierwszej tury, no to wiedziałem jak będzie, co prawda wiesz, jakieś takie, jak to się mówi, mój wrodzony optymizm wciąż kazał mi gdzieś tam w głębi serca, krzyczał, że a nóż się uda, a nóż się uda, co...
No i niestety dzisiaj też mój brak optymizmu wynika trochę właśnie z tego, że no niestety te moje przewidywania się sprawdziły, co akurat myślę, że nie było szczególnym jakimś wyjątkowym darem, bo mam na to wiele jakichś tam różnych argumentów, które pokazują, że po prostu inaczej za bardzo być nie mogło.
Wiesz co, przede wszystkim wydaje mi się, ja też jestem na świeżo pod wpływem takiej lektury, którą może nie na świeżo, bo jestem w trakcie, która się nazywa, już mówię, żeby tutaj też być bardziej precyzyjnym, czyli cześć pracę o kulturze zapierdolu.
Troszeczkę i plus do tego różnego rodzaju inne rzeczy, które... Też wątek powiedziałbym globalny tego, co się dzieje na świecie.
Myślę, że problem jest podstawowy, że naprawdę 99% ludzi nie rozumie tego sporu.
I u nas jest dokładnie bardzo podobny schemat.
Mamy ludzi, których właśnie ta tak zwana Polska B, których bardzo duża część naszego społeczeństwa wyszydza.
Mamy wielkie podziały, mamy podziały klasowe, mamy podziały związane właśnie z tym jak funkcjonujemy w tej rzeczywistości.
I ci ludzie, którzy nie do końca się obnajdują albo nie wierzą w to, że mają tak zajebiście, głosują po prostu anty, nazwijmy to, antysystemowo.
Bo oni szukają, oni nie głosują za tym, powiedzmy, nazwijmy to przekazem takim, takim do szpiku kości, nie wiem, prawicowym, antyimigranckim i tak dalej.
Bardziej to są głosy takie anty, antysystemowe, przeciwko, bunt przeciwko temu światu, który po prostu jest.
Więc, a też Nawrocki i cała ta strategia PiSu, która była od początku wyśmiewana jako człowiek znikąd i tak dalej, i tak dalej, no też pozwalał i to jest w ogóle strategia, która w przypadku Dudy się doskonale sprawdziła.
Symbolem, wręcz można powiedzieć, takiej elity.
To też nie jest tak, że ja już tutaj będę, wiesz, że podzielam te opinie, że tam, o Jezus, najgorszy i w ogóle.
Jakby w takim ogólno-społecznym rozumieniu on reprezentował, on był takim symbolem po pierwsze tej władzy, która jest, która de facto nie spełniła nawet dla jego wyborców oczekiwań, a dla pozostałych no to był po prostu przedstawicielem tego establishmentu, tym bonjurem, tym wiesz wyśmiewaniu kogoś za to, że zna dużo języków i jest wykształconą osobą.
No to jest słabe, to pokazuje o tych ludziach, wiesz, wiesz o co chodzi.
Bo po pierwsze, no już był raz spalony, no już próbował z Dudą i przegrał, no to jest jedna sprawa.
Dwa, że ma bardzo duży elektorat negatywny, a trzy, że go przesunęli na prawo, o czym mówiłem w Absurdystanie już i też w jednym z ostatnich podcastów.
I tutaj no jest dosyć oczywiste, jak chcesz iść na wyścigi z jechaniem po uchodźcach z prawicą, to prawica zawsze taki wyścig wygra, nie?
A po czwarte, właśnie to jest to, że jego przedstawiali jako takiego elitarnego.
Wiesz, to że się z niego śmieją, że on jest taki bonjour, to nie wynikało z tego, że on mówi po francusku i to jest śmieszne, tylko to wynikało z tego, że nam tu platforma pompowała non stop, jaki on jest wykształcony i że mówi po francusku, nie?
Sam nawet oglądałem tam parę materiałów z tych jego wieców, to on tylko o sobie mówił, że on tutaj był, a tu studiował, a tu pomagał, a tu działał i tak dalej.
Promowanie go w ten sposób właśnie powodowało, że on był przeciwieństwem kandydata, na którego, tak jak mówisz, chciałyby głosować te grupy, które są antyelitarne, antyestablishmentowe.
Ja też uważam, że z tej perspektywy właśnie takiego marketingu politycznego i tego zdefiniowania w taki sposób tego sporu, to on był słabym kandydatem.
Więc mi to chodziło właśnie o to, że jakby tak patrząc obiektywnie, jeżeli sobie wzięlibyśmy tabelkę i rozpisali, jakie cechy powinien mieć prezydent,
A z punktu widzenia tej właśnie strategii politycznej, tego de facto jak ludzie głosują, czyli w jaki sposób oni widzą ten świat, jest to...
Ale nie był dobrym kandydatem w rozumieniu takiego strategii politycznej i tego de facto jakie procesy dzieją się w Polsce, na świecie, jakimi emocjami żyją ludzie, jakimi, czego tak naprawdę szukają w tej chwili w tych kandydatach, bo oni nie szukają tego ich wykształcenia, nie szukają tego tego tego nie wiem nawet jakiś takich rys w życiorysie, jeżeli oczywiście bycie sutynerem można nazwać rysą w życiorysie.
I to im nawet nie bardzo przeszkadza, tylko szukają jakiegoś właśnie takiego emocjonalnego poczucia, że ktoś będzie ich reprezentował.
Właśnie ta linia podziału i to jak to było definiowane było właśnie na tym podziału stylu establishment albo może inaczej można, tym co się u nas jakby udało versus tym, którzy uważają, że im się nie udało albo że widzą, że jakieś takie przeszkody, które mogą, które nie pozwolą odnieść sukcesu albo dobrze żyć w tym kraju.
I tutaj dochodzimy, to chyba ty mi podesłałeś jakiś czas temu taki tekst ciekawy, który mówił o tym, że generalnie jest to tak, że
No, że mamy coraz większe roztwarstwienie społeczne tych tam, wiesz, milionerów i tak dalej.
No to się mówiło, że my jesteśmy tym pierwszym pokoleniem, co oczywiście w kontekście zachodniej Europy, które będzie miało gorzej niż nasi rodzice.
To wszystko się zmienia i moim zdaniem ja troszeczkę bym inaczej tą linię podziału przedstawiał, bo z jednej strony u nas to po prostu jest tak, że nie chodzi czy establishment czy co, tylko to chodzi, że jest nasz i ich.
W Polsce się zawsze głosuje przeciwko.
A platforma tekturowego mema z archetypowym boomerem, to i tak myślę, że na wyniki by to specjalnie nie wpłynęło.
Proponują dwa rozwiązania.
Jest ten obóz bardziej lewicowy, który proponuje reformy, opodatkowanie miliarderów, opodatkowanie wielkich korporacji, zadbanie o prawa pracownicze, zadbanie o politykę mieszkaniową i tak dalej i tak dalej.
Oraz jest ten prawicowy obóz, który proponuje, że za te wszystkie problemy trzeba obwinić imigrantów, Unię Europejską, gejów, drag queen trzyma czytające bajeczki w bibliotekach i nie wiem co tam jeszcze.
I osoby trans biorące udział w zawodach sportowych, prawda?
I to jest myślę bardziej ten podział, który sprowadza się do tego, że
Który sprowadza się do tego, że te problemy realne zastępują się problemami wydumanymi, bo przy całym szacunku dla problemów sportowców trans, no to ile takich sportowców jest na świecie w ogóle?
I to jest ten problem u nas był z wyborami takimi, że Platforma porzuciła ten, że tak powiem progresywny, bardziej lewicowy
I wiesz, i to jest moim zdaniem ten problem i dlatego ten podział...
Wypad tak jak wypad, bo na Trzaskowskiego głosowali ci, którzy chcieliby, żeby nie było w Polsce PiSu, a niekoniecznie ktoś, komu odpowiada program Platformy, bo właściwie jaki jest ten program Platformy, to nawet jest ciężko powiedzieć.
Znaczy, wiesz co, ja bym tutaj tak, ja z tobą zgadzam i nie zgadzam, zacznę może od początku, bo to co ja nazywam establishmentem, to ty po prostu, według mnie, inaczej to nazywasz, bo to chodzi właśnie dokładnie o te nierówności, czyli o to, że ta struktura, że mamy właśnie te klasy społeczne,
Dlatego na przykład uważam, że ta nienawiść do TVN-u to jest, to ma podłoże właśnie takie egzystencjalne po prostu.
Tam się pokazuje tylko pięknych ludzi, tylko aktorów.
Ja jestem wielkim fanem tenisa, gram i w ogóle generalnie, czyli taka rozrywka, bardziej powiedziałbym
Ale na przykład uderzyła mnie jedna rzecz, bo bodajże chyba na którymś meczu teraz Igi Świątek w loży, tej Igi Świątek w loży, tam no po prostu to są, ten zespół ma swoją, swoje miejsce, gdzie, gdzie, gdzie zespół siedzi.
Pojawił się Borys Szyc.
No i później telewizja Eurosport przeprowadziła z nim krótki wywiad, jak to się stało, że on w tej loży się znalazł.
No i się okazuje, że to była taka wspaniała historia, gdzie jego żona na zeszłe urodziny postanowiła mu zrobić...
Prezent i powiedziała, że no ja tobie drogi tam Borysie zorganizuję wyjazd na mecz Iggy Świątek na Roland Garros.
I w jaki sposób odbyło się to zorganizowanie tego wyjazdu?
To są takie różnego rodzaju przejawy tego uprzywilejowania, którzy ludzie po prostu
Z drugiej strony ten sam establishment, czyli w postaci Tuska, bo też zauważmy, to jest cały taki koncept, który, koncept jakby to powiedzieć, no taka info, taka w ogóle cała sfera informacyjna, którą ludzie są bombardowani, a z drugiej strony mamy też przy okazji Tuska, który prosi brzuskę przedsiębiorcę o to,
Więc jeżeli wiesz i to jest takie są różne informacje różne to jest to jest właśnie pokazuje i ale kogo mamy więcej.
Że jakaś mega niesprawiedliwość im się dzieje, ale to pewien rodzaj takiej niesprawiedliwości po prostu się czuje.
I później dają wyraz temu właśnie w tych wyborach, bo oni są przeciwko właśnie tym wszystkim, Borysom Szycom, przeciwko tym TVN-om, którzy już pomijam czy w programach informacyjnych mówi prawdę, nieprawdę, jakoś zafałszowuje obraz.
Ja rozumiem o co ci chodzi, ale ja bym to jeszcze chciał wrócić do jednej rzeczy, do tego, że oni są jednocześnie tacy oderwani, wiesz, no tak jak tu wspomniałeś, no trudno się identyfikować z szycem, któremu żona po znajomości załatwiła tam tą lożę u Iggy.
I to po prostu memy z Trzaskowskim w tramwaju to jest jedna z fajniejszych serii.
Albo na przykład Jezu pociąga pod ziemią, to jak Disneyland w kopalni, nie?
I to pokazuje, że to po prostu jest totalnie chybione, bo jeśli on jest postrzegany jako ten elitarny i cały czas się promuje jako ten światowiec uniwersytetowy i tak dalej, a nagle udaje takiego swojskiego zioma, który jedzie tramwajem, co też jest...
Myślę, że dość typowym zjawiskiem, bo na przykład w Finlandii to na przykład nie jest to niczym takim.
Ja spotkałem poprzedniego już prezydenta w sandałach i w krótkich spodenkach, jak o pierwszej w nocy sobie robił zakupy w supermarkecie, nie?
Co też pokazuje, że platforma to raczej w zgodzie bardziej z tym
To chyba Margaret Thatcher powiedziała, że jak jesteś mężczyzną po 30 i jedziesz autobusem, to znaczy, że przegrałeś w życie, nie?
Oni naprawdę jak nawet próbują się jakoś tak złapać to połączenie z tym ludem, którym na co dzień tak gardzą, jak łatwo zobaczyć po tym co wypisują różni tam platformiani, aktywiści internetowi, komentatorzy o tych kretynach z Polski B, która głosuje nie tak jak trzeba.
No to tak jak mówię, to jest po prostu jedno wielkie how do you do fellow kids i to nie ma prawa zadziałać.
A wiesz, a to i tak pamiętajmy jeszcze o tym, że Trzaskowski w poprzednich wyborach to był kandydatem zapasowym, którego podmienili za Kidawę Błońską, którą po prostu promowali w sposób już najbardziej żenujący, że ona jest wnuczką jakichś tam przedwojennych polityków.
No wiesz, to było po prostu...
No i tutaj wiesz, ten cały, wiesz, Nawrocki, który jest swój chłop, tłuk się w ustawkach jak mydresy, w dziąso sobie tam daje tego snusa, wiesz, no to on znowu w tych zawodach, w docierania do tych dołów społecznych, że tak to nazwijmy umownie, no to znowu no z czym to Trzaskowski się chce ścigać, prawda?
Wiesz co, tak to generalnie znaczy ja się zgadzam z tym co mówiłeś i właśnie ja bym to powiem tak ja tu jest w tym wszystkim mniej winy samego Trzaskowskiego w rozumieniu takim jako nie wiem jakby to tak jakoś wartościować, ale
W ogóle też ja to miałem takie też poczucie tego cringe'u właśnie z tymi koralami, ten cały taki... A ja nawet nie wiem o co chodziło z tymi koralami.
I te korale, to też jest dla mnie cringe'owe i takie symptomatyczne, taki sposób rozumienia i postrzegania tej rzeczywistości przez bazę po prostu.
Czyli tego, że to jest jakaś, wiesz, znów to jest takie opowieść o tej takiej niezrozumieniu tego, co się de facto dzieje, czyli opowieść o tym takim, jakieś te wniosłe im idee o tym, że demokracja, że wiesz, te wszystkie takie pełne frazesy, a mamy później, a rzeczywistość, a rzeczywistość taka codzienna jest taka, że ze stu po stu latów zdaje się, że osiem zostało tylko dowiezionych.
Oczywiście jest wymówka, ale tak naprawdę potykają się własne stopy, bo się okazuje, że Hołownia nie chce albo tam Sawicki poseł, który w zasadzie mógłby się zapisać do PiSu, ale tylko dlatego, że tam byłby z szeregowym posłem, a tutaj może rządzić partią, no to jest PSN, więc...
Więc wiesz, bo poglądy ma takie tak zbliżone w zasadzie do PiSu.
Więc to jest wszystko takie no takie powiedziałbym no właśnie takie cringe'owe dla mnie.
Cała ta kampania, te wszystkie jakby sposób tej komunikacji, ta niekonsystentność tego wszystkiego albo
W rozumieniu takim, że nawet ten sprytny ruch, że nawet wczoraj słuchałem tam przez moment Nawrockiego, co on tam za dyrny mało opowiadał, on naprawdę opowiadał o tym, że on był niezależnym kandydatem.
Na tym powyborczym już wiecu.
I dziękował za to, że PiSowi za to, że pozwolił jemu jako niezależnemu kandydatowi, więc wiesz, samo to, że...
Takie niezależne, że PiS mi pozwolił, to jest po prostu wyborne.
Wiesz, samo pozycjonowanie siebie przez tego kandydata otwiera ileś tam dodatkowych wiesz furtek u różnych ludzi.
Chociażby samo to, więc... Ale jeszcze pamiętajmy to co wspominałeś o tej propagandowej stronie, że to nie jest tak, że on się tak pozycjonuje.
I wiesz, on tam niby szedł do tych wyborów, miał obnażać hipokryzję i tak dalej, ale jakoś tak z obnażaniem hipokryzji Nawrockiego to mu nie bardzo było po drodze, zatem w jego kontrkandydatów to walił dość ostro, prawda?
Z jednej strony ludzie wierzą w takie rzeczy, w które chcą wierzyć, że Nawrocki nie jest kandydatem PiSu, a z drugiej strony jak ktoś w to nawet nie wierzy, to wracamy do tego, o czym z kolei ja wspominałem wcześniej, to jemu to nie przeszkadza, że to jest tam Alfons kryminalista, złodziej i człowiek uzależniony, bo to jest nasz.
Więc PiS, że tak powiem, miał tą kampanię ogarniętą z każdego kierunku, a Platforma miała bonjour i wykształconego pana, który jest świetnym kandydatem, a jak tego nie rozumiecie, to jesteście debile.
I potem się dziwią, że...
Że im to nie wyszło, bo może już troszkę tak nie kopmy leżącego, może już się tak nie pastwmy nad tą po prostu beznadziejną kampanią ze strony Platformy, ale ja bym się chciał jeszcze przyjrzeć tym paru innym aspektom.
O których wspominają ci, którzy mówią jaka jest wina tego, że Trzaskowski przerżnął te wybory.
Więc na przykład chciałbym, żebyśmy skoro już właściwie o tym wspomnieliśmy, powiedzieli o tej Polsce B. To mi Martyna...
Podesłała dzisiaj, zaraz tu otworzę i ci powiem, na Podkarpaciu 71% głosowała na Nawrockiego, 29% na Trzaskowskiego, nie?
Czy tam naprawdę wszyscy są przygłupimi neandertalczykami i nie potrafią zrozumieć, że wspaniały kandydat, który umie powiedzieć bonjour jest dla nich najlepszy, czy może jednak jest w tym coś głębszego?
Znaczy ja przede wszystkim bym dyskutował, bo to jest też takie według mnie ikoniczne i trochę nie zrozumienie tego nazywanie Polski A i Polski B, bo tak naprawdę jeszcze wplatanie to w tych przysłowiowych zaborów i tak dalej, no to już w ogóle.
Bo ja sobie to śledziłem, nie wiem, jest taka strona, gdzie na bieżąco były te wyniki spływały i tam jest to na poziomie chyba tam gmin.
I wtedy, jak się popatrzy na to, to wtedy jest bardzo ładnie widać, że tak naprawdę to Nawrocki wygrał w całej Polsce.
Wiadomo, że tamte Podkarpacie, to co mówisz, to są jakieś tamte poziomy 70-80% nawet.
Ale jeżeli się popatrzy na tą Polskę, no to ten Nawrocki, no to jednak ten Nawrocki to większość Polski pokrywa.
Dlatego ja będę uparcie, że ta Polska A i Polska B to troszeczkę, to nie chodzi o geografię, tylko to jest bardziej rodzaj właśnie tego, czy jesteś... Bardziej Polska wielkomiejska i Polska prowincjonalna.
Trochę tak, bardziej też w sensie takim, czy czujesz się przegrywem w tym kraju, a czy może nawet nie przegrywem, tylko kimś, kto, kto, nie wiem, bo wiesz co, bo to też jak o tych, ja wrócę do tych elit, żebyśmy, jakby moje rozumienie tego też tematu, wiesz, jak jesteś na przykład, nie wiem, urzędniczką w jakimś tam, w urzędzie gminy gdzieś tam, gdziekolwiek w Polsce i widzisz, że
Nie wiem, te dobre stanowiska są obsadzane po kluczu partyjnym i na przykład z tej partii, do której ty tak nie do końca tobie jest po drodze, no to tobie narasta złość na to, że nie możesz awansować albo nie możesz swoich pomysłów zrobić, bo ten burmistrz, czy tam dyrektor działu, czy kierownik jest jakimś kretynem i tak dalej, i tak dalej.
To niekoniecznie trzeba też myśleć o tym Boryszu Szycu, tylko po prostu jakichś tam naprawdę lokalnych takich czasami mikro sprawach.
Wiesz, ja niedawno spotkałem się z koleżanką i ona tam ostatnio ostro pracy szukała i mi powiedziała o takiej sytuacji, że aplikowała tam do pewnej spółki w pewnym dużym mieście takiej miejskiej.
I jej wprost powiedzieli, nawet nie objawiając żadną bawełnę, że na te niskie stanowiska to ona ma za wysokie kwalifikacje, a na tych wyższych to już siedzą ci co powinni.
No i to też tutaj akurat Zandberg miał rację, że PO miała to skończyć, a po prostu, no się, wiesz, poprzesiadali się, zamienili się miejscami, a proceder...
Więc tak, ja się z tobą zgadzam, ale jeszcze chciałem też z kolei wrócić do tego podziału, wiesz, na Polskę A i Polską B. Wiesz, my tak patrzymy na tą Polskę B, że to taki zaścianek, wiesz, jak z konopielki prawie i tak dalej, ale nie wiem, czy trafiłeś na tą historię sprzed paru dni.
To było chyba z jakiejś lutyni czy z jednej z podwrocławskich wiosek.
W których tam podmiot liryczny pisał, że oni tylko dlatego do nich piszą te listy, bo oni chodzą do kościoła i się udzielają w życiu parafii, więc zasługują na szacunek.
I dlatego po dobroci proszą, żeby ściągnęli te plakaty, bo inaczej zostanie to doniesione do proboszcza, a skończyło się tym, że im zwandalizowano groby rodzinne, prawda?
I wiesz, my tak lubimy pogardzać tą Polską Wschodnią, ale to przecież to nie jest tak, że tu jest jakiś taki faktycznie mur, jak mur berliński kiedyś był i po jednej stronie kraju jest inna mentalność niż po drugiej, prawda?
No oczywiście, że nie ma tej innej mentalności, tylko to się wiąże też z takim... Znaczy też, bo jakby wcześniej też mówiłeś o tych kwestiach związanych z tą, nazwijmy to progresywną Polską i mówiłeś, że tam o tych...
Ja tam obserwuję w tej chwili co tam się w Stanach dzieje, dosyć tam jakiegoś różnego rodzaju i po prostu to są właśnie tego typu, w tej chwili nagle ci wszyscy Meksykanie, którzy zagłosowali na...
Na tramba nagle się okazuje, że no, ale ja głosowałem nie po to, żebyś mojego tam męża wysyłał z powrotem do Meksyku, tylko żeby tych złych wysyłać, nie?
No tak, to już nawet o tym wspominaliśmy.
I najwyższą formą reprezentacji można powiedzieć oprawcy tego gościa, czyli reprezentuje na maksa ten wielki biznes, który jakby mógł to jeszcze bardziej by tego kuriera dojechał, dokręcił i zabrał.
Nie chcę tu z pamięci mówić, żebym coś źle nie powiedział, ale była o to afera, prawda?
Ale wystarczy, że Bencen powie, że wiesz, że obciążenia podatkowe są złe, to dla takiego kuriera, który musi płacić jakiś tam ZUS, który ze swoich, bo oczywiście etaty nie dostanie.
Tak, więc widzi te pieniądze, które mu tam troszeczkę wypływają i taki męcen mu coś tam poopowiada, że to jest całe zło, to z tego powodu, że on musi podatki płacić, ale jakby nie widzi tej strony z tego, co zyskuje dzięki tym podatkom, więc wiesz, to jest takie, stąd mamy takie w ogóle pomieszanie różnych rzeczy i wiesz, jakby to wytłumaczyć, że ludzie
I jeszcze słyszy o tym, że na przykład, że nie wiem, czuje zagrożenie, bo jeździ tam ilośletnim starym Volkswagenem dostawczakiem, że Amnusz będzie musiał jeszcze zainwestować w elektryka, na którego go nie stać, bo go stać tylko na tego starego diesla, bo po prostu ma takie złotiejskie stawki.
Więc on jest po prostu przerażony tym, więc głosuje na gościa, który po prostu jakby Bóg to by po prostu go w ogóle w dyby wsadził i w ogóle na smyczy prowadzał i tylko dawał mu miskę ryżu do jedzenia.
A z drugiej strony Platforma zamiast przedstawić jakieś alternatywną tutaj ofertę, no to oni szli właśnie w te tematy, jak wspominaliśmy.
To się przypodoba tym, którzy nienawidzą gejów, nie?
No i w tym momencie, jak ty nienawidzisz gejów, to wolisz głosować na faceta, który przez kolejne pięć lat będzie mówił, że teraz może nie jest jeszcze odpowiednio...
I postuluje batorzenie sodomitów, prawda?
A potem nagle w platformie jest wielkie Pikachu.
Że nawet no nie do końca rozumiem, co mamy na to odpowiedzieć, bo jeśli oni kandydowali w tych wyborach, no to raczej dziwnym nie jest, że mówili tamten kandydat jest zły, my jesteśmy lepszym, niż żeby mówili nie, nie, my jesteśmy do dupy, głosujcie na tamtego, prawda?
No tak, to jest oczywiste, wiesz, to jest tak, że... Nie, nie, w ogóle powiem ci szczerze, jakoś tak emocjonalnie nie jestem w stanie tego pojąć i w ogóle ja tutaj przypominam sobie tą...
Dyskusję u Ziemowita Szczerka, w której też zdaje się z tego co pamiętam uczestniczyłeś, który po prostu pierwszego dnia zaraz po pierwszej turze zaczął po łajanki właśnie na Zandberga, że on nie popadł.
Chcesz jeszcze porozmawiać.
Przy drugiej turze już jakby wspominam, ja już to prawie, że wyparłem z siebie, że tam Hołownia uczestniczył w tych wyborach, więc ja myślę, że nie jestem odosobniony, że już powiedzmy te dwa tygodnie dostarczyły nam tyle różnego rodzaju emocji i podkręcania tych emocji przez obydwie strony, że już te spory takie myślę, że one nie miały żadnego znaczenia przy drugiej turze.
Po prostu, że to w ogóle było bez znaczenia.
Oczywistym jest, że skoro ktoś kandyduje, ale z drugiej strony nikt nie krytykował Stanowskiego, czy z tego powodu, że Rafała nie popierał.
Albo nawet Memcena, do którego przecież poszedł Trzaskowski na tą rozmowę.
Nabił mu oglądalności, spopularyzował go, poszedł z nim na piwo, a potem Memcen i tak powiedział, że go nie poprze.
Żadnego zdaje się nie poparł, prawda?
On tak nie poparł, tylko powiedział w taki sposób, że przecież jak wyborcy się mnie pytają na kogo mam głosować, to oczywistym jest, że ktoś kto jest za Unią Europejską, za podatkami i za czymś tam, to nie jest osoba, która jest bliska moim poglądom i której na pewno nie poprę.
A z drugiej strony mam kandydata, którego kariera jest jak z filmu hollywoodzkiego, gdzie zaczynał w dziedzinach społecznych, ale dzięki swojej pracy wyrwał się ze środowiska przestępczego i kibolskiego, skończył studia, później napisał doktorat i został dyrektorem IPN-u i o nim można by filmy kręcić.
No tak, ale z drugiej strony też ostro tam jechał po nim o to mieszkanie i tak dalej, więc to też nie jest tak, że on tego otwarcie popierał.
I Braun, którego się nikt nie spodziewał, że dostanie sześć razy tyle, co miał szacowane.
Tak, więc... Ale tu znowu, ja tu będę powtarzać to, bo o tym to trzeba pamiętać.
Skąd się te 10% dodatkowe niespodziewane dla Mencena i Brauna wzięło?
No, Trzaskowski do kampanii startował z poparciem szacowanym na 40%, w pierwszej turze dostał 30%, to jest też 10%.
No i tutaj pozdrawiamy naszego byłego gościa, pana Adama Bodnara, prawda, jeszcze raz i jego bohaterską walkę z popełniającymi przestępstwa na granicy z Białorusią.
To na pewno też świetnie pomogło platformie, prawda?
Ciężko ich nazwać ilegalnymi, więc pobijając ten wątek, tam w tym 2015 oni tam uważają, że przeżnęli z tego powodu, więc chcieli sobie ten odcinek frontu, że tak mówiąc brutalnie... A, nie, bo tutaj może taki segway zrobimy sprytny.
Jak mówiliśmy w poprzednim odcinku Zandberg-Schrodingera,
Nic nieznaczący koleś z kanapowej partyjki i potężny duńczyk, którego jedno słowo może wywrócić całą politykę do góry nogami.
Więc skoro i tak o tym głupim zarzucie wobec Hołowni i Biejat nie możemy nic powiedzieć, to przyjrzyjmy się teraz temu zarzetowi o odpowiedzialności Zandberga, bo faktem jest, że on nie poparł tutaj oficjalnie Trzaskowskiego.
I ja tutaj jak obserwuję dyskusje w internecie, to największy ból dupy o tym mają ludzie, którzy i tak na niego by nie głosowali i i tak nie biorą jego zdania pod uwagę, nie?
No sam Zandberg argumentuje, że wyborcy nie potrzebują, żeby im mówić na kogo mają głosować i ja akurat się z tym zgadzam.
Może jednak powinien schować dumę do kieszeni i popierać złego kandydata przeciwko gorszemu?
No to jest właśnie ta polityka.
Znaczy ja myślę, że to dokładnie tak jest, że ten kto ma zagłosować, to że lider powie, czy zagłosuj na tego, czy nie zagłosuj, to niewiele zmieni de facto.
Pierwszą to jest to, że jednak te 83% bodajże wyborców Zandberga głosowało na Trzaskowskiego, co biorąc pod uwagę jak srali im na głowie i jak ich obrażali w internecie wszyscy tam silni razem giertychy i inni tacy.
To uważam, że naprawdę wykazali się dużą odpowiedzialnością, jeśli się zgodzimy, że głosowanie Natrzaskowskiego przeciwko Nawrockiemu było zachowaniem odpowiedzialnym.
Ale druga sprawa jest jeszcze taka, że Zandberg, chyba najwięcej z wszystkich tych kandydatów nie po prawej, radykalnej stronie, największy sukces odniósł w zachęcaniu do siebie wyborców partii prawicowych.
I ja ci tutaj nawet chciałem zacytować, bo mam tutaj przygotowany cytat, który mi tu napisał w dyskusji taki mój znajomy, którym tam kruszymy kopię od 25 lat, który jest no po przeciwnej stronie spektrum politycznego niż ja, wiesz.
I on mi napisał tutaj tak, że z obecnych polityków mam ogromny szacunek do Zandberga, facet błyszczy na firmamencie polskiej polityki klasom, pomijając raz jeden walki z dotacją wyborczą, ma klasę, jest inteligentny, ma ogromną umiejętność klarownego wypowiadania się, jest naprawdę wierny swoim poglądom i potrafi wykazać się non-konformizmem.
Oczywiście socjalizm to nie moja bajka, szczególnie że mój osobisty interes by na nim ucierpiał, ale jemu bym z przyjemnością dłoń uścisnął, nawet nie zgadzając się z jego pomysłami na zajumanie mi moich dochodów.
Że może jeżeli szukamy jakiegoś zachowania polityków, które by potrafiło połączyć Polaków ponad poddziałami, to może czytając coś takiego, to ja sobie myślę, że może by się jednak ci inni powinni przyjrzeć co Zandberg robi dobrze.
Oznacza to, że jeśli faktycznie jacyś ludzie prawicowi zagłosowali na Zandberga na przykład, bo wstawia się za niezamożnymi ludźmi, bo potrafi w przeciwieństwie do innych polityków powiedzieć uczciwie, że na przykład 500 plus i programy socjalne PiSu to nie był taki tragiczny pomysł jak nam się wmawiało.
A jednocześnie też potrafi zjechać PiS za to, że się sprzeniewierzyli tym swoim bardziej prosocjalnym postawom, które prezentowali wcześniej.
I po prostu kiedy w drugiej turze doszło do wyboru między PO a PiS, no to ci prawicowi wyborcy, którzy wcześniej jednak głosowali na tego Zandberga, no to postawieni przed tym dylematem, że trzeba znowu zająć stanowisko w tym duopolu, jednak stwierdzili, że oni jednak mają bliżej mimo wszystko do PiSu niż do PO, prawda?
Oczywiście, bo to jest według mnie taki dylemat właśnie kontestatorów i tych co są zupełnie poza tym mainstreamem, bo w tej chwili nazwijmy ten mainstream to jest właśnie ta koalicja czy tam jak to mówią tam tego 15 października.
Więc daty są różne pod koniec roku w każdym razie.
Ale to jest właśnie to, że dlatego też jakby tak ja rozumiem Zandberga, dlaczego nie mógł wprost powiedzieć.
To samo zrobił Męcen jakby tutaj patrząc na odbicie po prawej stronie, no bo po prostu nie może tego zrobić, bo ich sukces obydwu też jest, ma źródło w tym samym jakby emocjonalnym takim, w tej emocjonalnej sferze, czyli ludzi, którzy
Którzy kontestują ten tułopol.
I też pokoleniowej, no bo też weźmy pod uwagę, że w tej chwili mówimy o Kaczyńskim, który ma tam 70+, a Tusk ma 60+, więc jakby...
Na pewno to jest coś takiego, że po prostu Zalzwek nie mógł tego zrobić, bo sobie strzelił w kolano, bo jak on by poparł, to znów by poszło wśród części wyborców.
No ja myślę też, że ponieważ Sandberg ma takich bardziej wyborców niepokornych, że to tak nazwijmy, idących pod prąd troszeczkę, to wiesz, to mogłoby to przynieść więcej szkody niż pożytku, prawda?
Tym bardziej, że jeszcze, o czym wspominałem, pojawiał się wśród tych wyborców, nie wiem, na ID, bo oczywiście nie robiłem żadnych badań, ale spotkałem się wielokrotnie
Z taką opinią, że może Platforma musi przerżnąć teraz te wybory, żeby nie przerżnąć parlamentarnych za dwa lata, że to jest dla nich taka czerwona kartka, bo po prostu jak teraz się nie pozbierają, to przerżną z hukiem, a wybory parlamentarne są ważniejsze niż prezydenckie.
I o ile, no jak chyba wspominałem w poprzednim odcinku, ja tutaj się nie zgadzam z tym ryzykownym, sprytnym planem,
Więc w takim ciekawym momencie też nie zmierzę w autorefleksję Platformy, bo to nie jest kwestia, to jest po prostu pewnego mindsetu i pewnego takiej wizji świata, w której wciąż bardzo wiele osób tkwi w takim resentymencie do lat dziewięćdziesiątych, do jakiejś takiej dziwnej, tak jak mówię, takiej dziwnej wizji, która już świat po prostu odjechał, a oni dalej funkcjonują na innym etapie.
Czyli trochę Zandberg ma też rację w tym, że potrzeba jest w polityce zmiany pokoleniowej.
Wiesz co, pokolenie, bo to też nie jest tak, że młodsze pokolenie to też ma jakąś super receptę na to i wie, bo to też się widać, że się po prostu miota, że wiesz, że im wsiora w noczy jest to Zanzberg czy Mentzen, ważne, żeby ktoś mówił, że zastąpię tych, co są teraz, nie?
Więc to też, żeby nie było takiego, chciałbym uniknąć takiego po prostu
Natomiast, no wiesz, musimy się jakoś wyskoczyć z tych kolejnot, w których się ta polityka nam turla od tych dwudziestu paru lat.
I po prostu może rozejrzeć się, czy jakieś nowe kierunki nie byłyby potrzebne, bo fakt nawet, że ta młodzież się miota od lewej i prawej, to jest tak.
Natomiast właśnie to na koniec mam dla Ciebie jeszcze jedną bardzo pozytywną informację.
Otóż jak wiesz, niektórzy mi zarzucają, że jestem skrajnym lewakiem i że mam lewackie poglądy, a tymczasem okazuje się, że to samo słowo w słowo, co ja pompuję tutaj od paru lat, mówi niejaki Ryszard Petru.
Wyniki wyborów jednoznacznie pokazują, że sam strach nie wystarczy, aby wygrać spis.
Potrzebna jest progresywna agenda gospodarczo-społeczna, aby realizować marzenia Polaków.
Progresywna w zakresie podatków i składek, progresywna w obszarze światopoglądowym.
I ja myślę, że to jest taki bardzo pozytywny akcent, że możemy nawet Rysia Petru już tutaj powitać wśród naszego lewackiego grona, co?
Dobra, ja dziękuję bardzo i mam nadzieję, że ta nasza dyskusja była jakoś tam pomocna.
Jest już wieczór, bo nagrywaliśmy ten podcast z Darkiem podczas dnia pracy, on tam w jakieś okienka wskakiwał i tak troszkę na raty to nagrywaliśmy, jak pewnie się zorientowaliście, więc skoro i tak już taki wyszedł chaotyczny, to postanowiłem, że jeszcze poczekam na jakieś reakcje, żeby poza tym naszym marudzeniem była jakaś opcja, żeby wam powiedzieć, co będzie dalej.
Tam jakieś się zaczęły przebąkiwania, że po stronie koalicyjnej, że może jednak, no Zandberg Zandbergiem, ale może jednak troszkę by spojrzeć też w lustro.
No ale poza tym jakoś tak Tusk nawet zamilkł, żadnych tam ciętych dowcipasów na Twitterze nie sadził, jak to ma w zwyczaju.
No tam niby powiedział, że on teraz podda się głosowaniu o wotum zaufania.
Poza tym to krzyku nie było.
No chyba, że, bo ja wam daleko to może nie słyszałem, ale nie zdziwiłbym się, gdyby miliony Polaków zakrzyknęły w momencie, kiedy on mówił, że teraz to już nie ma na co czekać i trzeba się wziąć do roboty.
To być może właśnie miliony Polaków wtedy zakrzyczeły, a gdzie byłeś przez ostatnie 18 miesięcy?
Chociaż no też trzeba powiedzieć, że i były gratulacje dla przeciwników politycznych i tak dalej, więc żadnego tam pisowskiego stylu o sfałszowaniu wyborów czy jakichś tam innych oskarżeń wyciągniętych z wiadomo kąt się nie pojawiło, czyli jeszcze tak źle z tą demokracją nie jest.
No ale no jeśli chodzi o słowa to i Tusk i Nawrocki już zdążyli powiedzieć, że oni chcą Polski bezpiecznej, bogatej i dbającej o najbiedniejszych, no super fajnie.
No ja nie umiem wam powiedzieć co teraz będzie dalej.
No nie wiem, z jednej strony muszą się zacząć ogarniać, bo już wiadomo, że to ciepełko i jazda na tym, że Polacy będą na nas głosować, bo się boją PiSu, już się to wyraźnie skończyła.
Może na przykład Sikorski, który na pewno tam wiadomo, że no nie jest pewnie zachwycony tym, że Platforma poległa, ale jak się tak na niego patrzy, to powiedzmy sobie wcale się pewnie
Mają za swoje za to, że nie pozwolili mi kandydować czy coś w tym rodzaju.
No ale jeśli już jakieś głosy refleksji w tej platformie się pojawiają, to jest może być może jakaś nadzieja, że w 2027 tragedii nie będzie, ale jest za wcześnie moim zdaniem, żeby cokolwiek mówić.
Ostatnie odcinki
-
Lewackie Pitolenie o tym, czy Europa da radę po...
20.04.2026 07:00
-
Lewackie Pitolenie o upadku kryptowalut i jawno...
13.04.2026 07:00
-
Lewackie Pitolenie o wrażeniach z kolejnej wizy...
06.04.2026 23:00
-
Lewackie Pitolenie o parkowaniu, wojnie, onucac...
30.03.2026 07:00
-
Mądrze Gada 18: Marek Cyzio o tym, czego z Amer...
23.03.2026 08:00
-
Mądrze Gada 17: O tym, jak wygląda pobyt w ośro...
16.03.2026 08:00
-
Lewackie Podkaściątko a w nim Absurdystan 252
13.03.2026 20:00
-
Lewackie Pitolenie o gruchotach i operacji Epst...
09.03.2026 08:00
-
Mądrze Gada 16: O dostępności narkotyków dla mł...
02.03.2026 08:00
-
Lewackie Pitolenie o szukaniu skarbów.
23.02.2026 08:00