Mentionsy

Kwestia sporna w Jedynce
Kwestia sporna w Jedynce
30.01.2026 22:00

Kto dziś napędza polityczną wojnę w Polsce? | Piotr Zaremba i Rafał Chwedoruk nie mają złudzeń

Polska polityka wchodzi w fazę wojny bez reguł, w której obie strony coraz częściej kwestionują prawo przeciwnika do istnienia. W tym odcinku „Kwestii Spornej w Jedynce” zobaczysz, dlaczego ten proces przyspiesza i kto naprawdę na nim zyskuje. Leszek Jażdżewski razem z Piotrem Zarembą i prof. Rafałem Chwedorukiem analizują, jak zmienił się język debaty od lat 90. i skąd bierze się popularność ugrupowań skrajnych. To rozmowa o tym, czy Polacy naprawdę się radykalizują — czy raczej są wpychani w coraz ostrzejszy konflikt przez polityków i elity.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 9 wyników dla "Unia"

To jest spór dotyczący osi Stany Zjednoczone, Unia Europejska.

No nie, wszystko nie jest tak jak było kiedyś, bo jak w 2004 roku głosowaliśmy za Unią Europejską i była rzeczywiście ogromna przewaga, przecież Polacy byli jednym z najbardziej proeuropejskich narodów, to ta Unia była kompletnie inna.

Unia była pewną maszynerią uzgadniania rozmaitych interesów, załatwiania pewnych spraw gospodarczych.

W tej chwili Unia jest odbierana jednak jako pewien twór polityczny, który pewne rozwiązania poszczególnym krajom narzuca i to jest znowu pewna nowość.

To nie było tak, że kiedy wybuchła wojna na górze, to prawica mówiła, że nie powinna istnieć Unia Wolności czy tam Unia Demokratyczna na początku, a Unia Demokratyczna mówiła, że tej prawicy nie powinno być.

Przekonanie, że Unia Europejska jest jakimś wrogim tworem, który chce nam odebrać suwerenność jest przekonaniem, które nie zaczęło się razem z Braunem, ale Braun się do niego zręcznie odwołuje.

I teraz język PiSu jest taki, my chcemy to, żeby Unia była nie taka, a taka, ale jednak nawet prezydent Nawrocki, który uchodzi za troszkę radykalniejszego prawicowca od PiSu, no jednak opowiada się za pozostaniem w Unii.

Dzisiaj z bardzo różnych punktów to się kontestuje, bo z jednej strony Trump nie jest prezydentem amerykańskim w starym stylu, a z drugiej strony Unia Europejska też jest dużo bardziej i asertywna i dużo więcej mechanizmów kontrolnych w niej występuje, ingerujących w politykę wewnętrzną bez jednoczesnej legitymizacji, na którą notabene nie zgadzają się państwa narodowe.

Nie jest ważne, czy będzie Unia, czy jej nie będzie.