Mentionsy

Kryminalia
Kryminalia
30.11.2025 05:30

Brutalna zbrodnia Orlewicza | 20.

W tym odcinku przybliżę Wam historię Jeana Pierre'a Orlewicza i popełnionej przez niego zbrodni. Rankiem 8 listopada 2007 roku w spokojnym zakątku hrabstwa Wayne w stanie Michigan pracownicy ekipy energetycznej dokonali wstrząsającego odkrycia. Na terenie nowo powstającego osiedla mieszkaniowego, na końcu ślepej uliczki otoczonej niedokończonymi fundamentami domów, odnaleziono zwęglone ludzkie ciało. Zwęglony korpus, pozbawiony głowy i części kończyn, wciąż tlił się na pokrytej szronem ziemi. Początkowo nie było jasne, czy to makabryczny wypadek, czy efekt wyjątkowo brutalnej zbrodni. Jednak brak głowy oraz widoczne oznaki celowego podpalenia natychmiast skierowały uwagę śledczych na najgorszy możliwy scenariusz. W powietrzu unosił się gryzący zapach spalenizny i benzyny, a nad osiedlem unosiła się poranna mgła, która mieszała się z dymem. Sceneria bardziej pasująca do koszmaru niż przedmieścia Detroit.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 24 wyników dla "Litkeman"

Alexander James Litkeman, osiemnastolatek z pobliskiego Westland.

Litkeman był znany policji tylko z drobnego incydentu.

Aleksander Litkeman też był w to wtajemniczony, choć jego rola nie wydawała się kluczowa.

Aleksander Litkeman tego dnia był niespokojny.

Alex Litkeman krążył w pobliżu unikając wzroku Sorensen'a.

Alex Litkeman stał oniemiały.

Aleksander Litkeman był bliski torsi na ten widok.

Była noc z 7 na 8 listopada, gdy Jean-Pierre Orlewicz i Aleksander Litkeman przystąpili do finałowej części swojego ponurego dzieła.

Zeznania Izama były druzgocące dla Orlewicza i Litkemana.

Drugim ważnym przesłuchaniem było oczywiście to z udziałem Aleksandra Litkemana.

Litkeman wyznał także, jak to Orlewicz poprosił go tylko o sprzątnięcie po wszystkim, zapewniając umorzenie długu.

Te słowa Litkemana przytoczył potem Detroit News.

Trzeba zaznaczyć, że Litkeman wskazał też śledczym miejsca porzucenia dowodów.

To potwierdziło prawdziwość zeznań Litkemana i Ayasha.

Podczas tego posiedzenia Orlewicz stał obok Litkemana, dwóch drobnych młodych chłopaków w więziennych uniformach.

W szkołach zorganizowano nawet specjalne spotkania z psychologami dla uczniów, bo wielu nastolatków było wstrząśniętych faktem, że znali osobiście Orlewicza lub Litkemana.

Z kolei adwokat Litkemana, Raymond Cazar, od początku starał się przedstawiać Alexa jako względnie porządnego chłopaka, który wplątał się w koszmar.

Litkeman przystał na warunki dając prokuraturze potężną broń.

Gdy tamtego dnia plan wymuszenia się nie powiódł , Sorensen miał wpaść we wściekłość i zagrozić śmiercią JP i Litkemanowi, celując w nich bronią.

Orlewicz miał zamienić garaż dziadka w miejsce egzekucji, a prokuratura, zapowiedział, pokaże to za pomocą zeznań współsprawcy Aleksandra Litkemana, świadka Izama Ajasza, śladów kryminalistycznych i słów samego JP.

Najmocniejszym momentem okazało się jednak zeznanie Litkemana.

Litkeman odpowiadał, że klucz stanowiło zaskoczenie.

Równolegle rozstrzygnięto sprawę Litkemana.

Litkeman w zakładzie karnym uchodzi za więźnia bezkonfliktowego.