Mentionsy

Kartkując mikrofon
Kartkując mikrofon
08.05.2026 13:10

Nad Niemnem rozdz. 14

A dziś zapraszam Cię na wesele!

Z okazji zbliżających się moich urodzin, przez najbliższy tydzień wszystkie odcinki dostępne są bez subskrypcji. Jeśli chcesz wesprzeć moją twórczość, możesz w ramach prezentu urodzinowego postawić mi wirtualną kawę: https://buycoffee.to/cierpkawisnia

Rozdziały (2)

1. Tańce na Niedni

Tańce na Niedni zaczynają się, Witold zaprasza Elżusię, a Marynia Kirlanka i małe siemiaszczanki zaczynają tańczyć z domuntami. Kazimierz Jaśmont tańczy z grzecznością.

2. Korczyn w tamtym czasie

Anzelm opowiada Martce o gościach zbierających się w Korczynie i ich planach.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 15 wyników dla "Boga"

Miała wcale inną postać, bo było to święto wesołe i rześkie, jeszcze w zebrane plony bogate, lecz już niby u wrót rozpoczynającej się jesieni stojące.

I łozowiccy, soroczyc, hardo w górę podnoszący wąsa, mali a zwinni, z rodzinnej zgody znani, bo po czterech i pięciu w jednych chatach siedzący z wadami nie obrażali Boga i nie gorszyli ludzi.

Nie dziw, że opóźniał się taki człowiek, bogaty, przystojny i z tęgą głową musiał przecież fanaberię jakąś okazać i nie dopuścić, aby go za pierwszego lepszego uważano.

Podstarzałe zaś kobiety opowiadały sobie wzajem, jaki to bogacz ten Kazimierz Jaśmont.

Druga twierdziła, że pan Jaśmont Janka od Jadwiśki odsadzi, bo daleko, gdzie, może cztery razy bogatszy.

A że tu obce były i nikogo prawie nie znały, nieśmiało i ciuchutko zapytywać zaczęły, czy pierwszy drużbant o rację powie, bo jeżeli taki bogaty, to może też dumny i o racji powiedzieć nie zechce.

To Wam, moje dzieci, ostatnim ojcowskim słowem i z gruntu serca powiedziawszy Boga Wszechmogącego o błogosławieństwo i zesłanie dla Was wszystkich łask i pomyślności.

Ostatnią krowę sprzeda, a jak łazarz u bogaczowego progu nie legnie.

Aż w oczach miga tak się bogato wystroiła.

Jak Boga kocham, szeptał mężczyzna.

Trąba woła, trata, trata, nie ma ojca ani brata, ni żadnego przyjaciela oprócz Boga Zbawiciela.

Na sędzie, na jednacza, przez panów do króla, przez świętych do Boga, a przez syna do ojca, zaczął Fabian.

Bogiem ojcem świadczę się, wołał, że gorzko mnie jest na starość łazarzem u bogaczowego progu żebrzącym zostawać.

Apostoł zaś wołał, przyjdzie Chrystus sądzić biednych i bogatych, żywych i umarłych.

Niechaj głowa nie mówi nogom, że jej potrzebne, jak nędznemu, tak też i bogatemu, lepiej nie samemu.

Ostatnie odcinki