Mentionsy

Jak Pracować Z Ludźmi
Jak Pracować Z Ludźmi
19.11.2025 15:21

#16 O czym nie mówio w książkach dla managerów - ten o znajdywaniu swojego stylu przywództwa

Czy da się być dobrym managerem, nie kopiując ślepo „sprawdzonych” rad ekspertów?

W tym odcinku pokażę Ci, dlaczego znalezienie własnego stylu zarządzania działa lepiej niż jakikolwiek uniwersalny przepis.


Ten odcinek jest o tym, co często pomijamy w rozwoju managerskim: autorefleksji. Nie o feedbackach, KPI-ach czy rundach performance’owych, ale o pytaniu „jakim managerem ja właściwie chcę być?”.


Opowiadam, dlaczego bez tej wewnętrznej jasności łatwo zgubić się w gąszczu cudzych rad, jak uniknąć kopiowania rozwiązań, które kompletnie do Ciebie nie pasują, oraz jak zbudować swój styl tak, żeby był spójny, skuteczny i… po prostu Twój.


Na koniec dostaniesz trzy konkretne pytania, które pomogą Ci zacząć tę podróż i znaleźć własny kompas w pracy z ludźmi.


Udanego słuchania!


P.S. Masz jakieś sugestie co do podcastu, albo chcesz żebym poruszył jakiś konkretny temat? Napisz do mnie na [email protected]

Wszystkie maile czytam i na wszystkie odpowiadam :)

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 46 wyników dla "EB"

A w tym podcaście szukam odpowiedzi na pytanie jak pracować z ludźmi, by stworzyć fajne miejsce pracy dla siebie i innych.

I gdzie firma czy organizacja potrzebuje, żeby ten zespół był docelowo.

I ja wiem, że to jest bardzo duże uproszczenie, natomiast nie chodzi tutaj o to, żeby definiować zarządzanie na potrzeby tworzenia jakiegoś podręcznika do zarządzania, tylko żeby mieć jakiś wspólny grunt pod metaforę, którą się z wami teraz podzielę.

I teraz myk jest taki, że jeżeli wiemy, gdzie jest punkt A i gdzie jest punkt B, co tak przy okazji to już jest bardzo dużo, to żeby przejść z punktu A do punktu B, no to macie pierdylion różnych dróg.

Jeżeli jedziecie takim kamperem, to może nie ma sensu wjeżdżać w to małe włoskie miasteczko, które w większości składa się z ulic, gdzie czasem dwa skutery obok siebie mają problem, żeby przejechać.

Okej, ale żeby może to uczynić na chwilkę chociaż nieco mniej metaforycznym, to podam wam krótką historię ze świata wielkiego biznesu.

I Hitachi wdrożyło bardzo dużo czasu, pieniędzy, energii, żeby właśnie wdrożyć taki TPS u siebie.

Ale właśnie do tego piję, że ktoś kogo podziwiamy mówi jedź przez las i my jedziemy przez las nie patrząc na to czy nasz samochód jest dostosowany do tego, żeby pokonywać tego typu trasy.

Jeżeli chodzi o to, co menadżer powinien robić, żeby być dobrym czy wybitnym menadżerem,

Tylko żeby to bardzo fajnie zrobić trzeba być w tym konsekwentnym bo wyobraźcie sobie że wasz manager w tym tygodniu traktuje was jak kumpli.

Ogólnie jest bardzo duża wartość w zrozumieniu siebie, swoich wartości, jakim menadżerem chcę być, w jakim stylu chcę zarządzać, co jest dla mnie ważne, ale też w czym jestem dobry i co mi idzie dobrze i jakie są moje ograniczenia.

W sensie kumam, że u ciebie to działa, ale ja w ten sposób nie chcę operować.

I ogólnie zrozumienie siebie, jakim menadżerem chcę być i w jaki sposób chcę zarządzać skutkuje tym, że robicie mniej overthinkingu, macie jakiś taki wewnętrzny kompas, który pomaga wam nawigować w tym skomplikowanym świecie pracy z ludźmi.

I takie zrozumienie siebie jest pewnego rodzaju antidotum na cały ten chaos.

To mam tutaj jasny drogowskaz, że ja nie jestem w pracy po to, żeby mnie ludzie lubili.

Natomiast pytanie, jak mogę to zrobić, żeby było to z szacunkiem wobec wszystkich w moim zespole.

A jeżeli tego nie macie dla siebie zdefiniowanego, to ilekroć przychodzi jakaś trudniejsza sytuacja, to zaczynacie kwestionować różne swoje decyzje, działania, jak to zrobić, jak nie zrobić, czy to OK, czy to nie OK.

Pierwszy, kiedy specjalista staje się menadżerem i ma tutaj dużo wątpliwości, jak to zrobić, żeby było dobrze.

Czy na przykład powinien być bardziej pobłażliwy wobec ludzi, a może przeciwnie, żeby być bardziej surowym, albo żeby tak bardziej po kumpelsku, a może tak właśnie nie, bardzo profesjonalnie je odcinać.

Mam wrażenie, że to są takie dwa najintensywniejsze momenty, gdzie właśnie taka podróż w głąb siebie mogłaby dużo pomóc.

To znaczy, że jest to taka podróż w głąb siebie, gdzie brak jest takiej w cudzysłowie dobrej odpowiedzi.

W momencie, kiedy ktoś mówi, że no musisz tutaj spojrzeć w głąb siebie, to często reakcją jest albo a co to w zasadzie znaczy, albo a idź pan f**k.

Powiedzmy, że chcę pójść w tę podróż wewnątrz, w głąb siebie.

Po czym następowała 30 minutowa prezentacja o tym, dlaczego jest tak ważne, żeby employer branding był autentyczny.

I żeby nie było, to nie była znieczulica, tylko to było właśnie takie spłynięcie, to była bardzo zdrowa reakcja.

I to właśnie mam na myśli, mówiąc niewidzialna poprawa, że nam się żyje łatwiej, ale tego nie dostrzeżemy, dopóki nie porównamy siebie z dzisiaj do siebie tam sprzed, nie wiem, np.

A żeby takiego porównania dokonać, no to to trzeba usiąść, to trzeba na spokojnie.

I ta poprawa jest, tylko to nie jest tak, że ona nas wali po twarzy, tylko trzeba się za nią chwilę porozglądać.

Natomiast jeżeli nie masz naturalnych tendencji do tego, żeby samego siebie, samą siebie tak głęboko rozkminiać, to spokojnie.

Nie, to jest raczej proces zadawania sobie odpowiednich pytań i danie sobie przestrzeni na to, żeby z tymi pytaniami posiedzieć, pozastanawiać się.

Natomiast to co polecam to jest lepiej dłużej posiedzieć nad jednym pytaniem niż tak po łebkach odpowiedzieć na wszystkie trzy.

Może to jest placebo z mojej strony natomiast mam wrażenie że faktycznie jak się pisze tak tradycyjnie z użyciem ręki to jakoś tak lepiej się myśli.

To możecie tego użyć jako punkt odniesienia do siebie.

Jak bym chciał, chciała, żeby ludzie z mojego zespołu mnie opisywali, kiedy już przestaniemy razem pracować?

Jak bym chciał, żeby mnie opisywali?

Ale też często w jakichś tam sytuacjach trudnych daje mi drogowskaz jak chcę robić albo w sytuacji kiedy nie jestem pewien czy dobrze zrobiłem to mogę wrócić do tych wartości i po prostu powiedzieć sobie że tak to było to co zrobiłem było zgodne z tym jak chcę żyć albo powiedzieć że chyba nie chyba nie i trzeba następnym razem spróbować lepiej coś zrobić albo inaczej.

I teraz prawdopodobnie będzie was korcić, żeby zacząć od tego, co mówili, że trzeba poprawić.

Nie próbujcie na siłę być poważni, nie próbujcie na siłę być ważniakami, bo myślicie, że w cudzysłowie tak trzeba.

A pierwszy krok, żeby świadomie z tego korzystać?

Jeszcze może taki ostatni punkt, że jeżeli będziecie sami sobie spisywać zasady dla siebie, czym się chcecie kierować albo jakie są dla was wartości, to warto jest to skonfrontować z takimi edge case'ami, które potencjalnie moglibyście mieć w pracy.

I w przeciwieństwie do mnie po spotkaniach z EB, wiecie czym jest ta metaforyczna autentyczność, w sensie chodzi o to, że macie jakiś punkt zaczepienia, wiecie gdzie zacząć i dacie tej podróży szansę.

Także słuchajcie podsumowując mało który podręcznik dla managerów czy mało które odcinki podcastów czy artykuły na temat właśnie jak być dobrym menadżerem wspominają o tym że ważne jest żeby dla samego siebie zdefiniować jakim menadżerem chce być.

Natomiast summa summarum sprowadza się to po prostu do tego, żeby na spokojnie usiąść i przekminić jaki ja jako menadżer, jako menadżerka chcę być.

I warto sobie zadawać pytania, które nakierują nasze myślenie w odpowiednim kierunku i dać sobie czas, żeby na nie odpowiedzieć.

Dzięki bardzo, że zostaliście do końca i mam nadzieję, że wyciągnęliście z tego coś wartościowego dla siebie.

A jeżeli znacie kogoś, komu może ten odcinek pomóc, to bardzo serdecznie zachęcam do tego, żeby tej osobie to po prostu przesłać, bo nigdy nie wiadomo, czy coś dobrego z tego nie wyniknie.