Mentionsy

Hrabia Monte Christo
Hrabia Monte Christo
25.07.2025 09:22

Hrabia Monte Christo. 3. Katalończycy

Cała książka. Zapraszam do słuchania!

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 30 wyników dla "Mercedes"

— Popatrz, Mercedes — mówił młodzieniec — nadchodzi Wielkanoc.

Ach, Boże mój, Boże wielki, marzyć dziesięć lat, że będę mężem Twoim, Mercedes, i stracić całą tę nadzieję, która była jedynym celem mojego życia.

— zapytała Mercedes.

— Tak, Mercedes, mówiłaś — odpowiedział młodzieniec — i za cnotę poczytałaś sobie traktowanie mnie z okrutną szczerością.

Czuję przecież dobrze, że te ryby, które sprzedaję i konopie, które kupuję za uzyskane w ten sposób pieniądze i przędę po tym, czuję, powtarzam ci, Fernandzie, że to tylko jałmużna... Cóż to wszystko znaczy, Mercedes?

— Fernandzie — rzekł Mercedes, potrząsając głową — kobieta łatwo może zostać kiepską gospodynią, kiedy nie kocha męża, ale innego mężczyznę, i trudno też zatem odpowiadać za jej wierność.

A więc, Mercedes, gdybym posiadał twoje serce, popróbowałbym szczęścia, gdybyś mi je przyniosła, zdobyłbym fortunę.

Masz słuszność, Mercedes.

— zapytała Mercedes, rzucając Fernandowi dumne spojrzenie.

— To znaczy, Mercedes, że jesteś tak nieugięta i tak okrutna wobec mnie tylko dlatego, że czekasz tu na kogoś, kto właśnie taki nosi strój.

— zawołała Mercedesa.

Fernand nie okazał wzruszenia, nie starał się nawet otrzeć łez płynących po twarzy Mercedes, a przecież za każdą jej łzę utoczyłby sobie chętnie szklankę krwi.

– Posłuchaj, Mercedes – rzekł – ostatni raz odpowiedz, czy nie zmienisz postanowienia?

Mercedes!

Mercedes!

Edmund i Mercedes stali tuląc się w ramionach.

Po czym zwrócił się do Mercedesa.

Rzeczywiście, odrzekł Edmund i tuląc w jednej dłoni rękę Mercedes, drugą wyciągnął serdecznie do katalończyka.

Wówczas Edmund spojrzał badawczym wzrokiem na Mercedes, wzruszoną i drżącą i na Fernanda zasępionego i groźnego.

— Nie wiedziałem, Mercedes, spiesząc się tak do ciebie, że zastanę tu wroga.

— krzyknęła Mercedes, rzucając pełne gniewu spojrzenie na kuzyna.

Fernand, którego masz tu przed sobą, zacny i dzielny katalończyk, najlepszy rybak w Marsylii, zakochał się w ładnej dziewczynie imieniem Mercedes.

Mercedes nie musi się przed nikim usprawiedliwiać.

On tymczasem ożeni się z Mercedes.

Piękną Mercedes przecież po to powrócił.

– To pan Edmund i panna Mercedes.

Fernand, przywiedziony prawie do ostateczności przez Dantesa, który drażnił go jak bande rillerro kłujący byka, już miał się rzucić na rywala, wstał bowiem, jakby zbierał się w sobie do skoku, gdy wtem Mercedes, roześmiana, wyprostowana jak trzcina, podniosła piękną główkę i ogarnęła ich promieniającym spojrzeniem.

Mercedes skłoniła się poważnie.

Proszę, nazywajcie mnie nadal Mercedes.

— Panie Danglars — odrzekł Edmund z uśmiechem — powiem ci to, co przed chwilą Mercedes Kaderusowi.