Mentionsy
Hrabia Monte Christo. 3. Katalończycy
Cała książka. Zapraszam do słuchania!
Szukaj w treści odcinka
— Popatrz, Mercedes — mówił młodzieniec — nadchodzi Wielkanoc.
Ach, Boże mój, Boże wielki, marzyć dziesięć lat, że będę mężem Twoim, Mercedes, i stracić całą tę nadzieję, która była jedynym celem mojego życia.
— zapytała Mercedes.
— Tak, Mercedes, mówiłaś — odpowiedział młodzieniec — i za cnotę poczytałaś sobie traktowanie mnie z okrutną szczerością.
Czuję przecież dobrze, że te ryby, które sprzedaję i konopie, które kupuję za uzyskane w ten sposób pieniądze i przędę po tym, czuję, powtarzam ci, Fernandzie, że to tylko jałmużna... Cóż to wszystko znaczy, Mercedes?
— Fernandzie — rzekł Mercedes, potrząsając głową — kobieta łatwo może zostać kiepską gospodynią, kiedy nie kocha męża, ale innego mężczyznę, i trudno też zatem odpowiadać za jej wierność.
A więc, Mercedes, gdybym posiadał twoje serce, popróbowałbym szczęścia, gdybyś mi je przyniosła, zdobyłbym fortunę.
Masz słuszność, Mercedes.
— zapytała Mercedes, rzucając Fernandowi dumne spojrzenie.
— To znaczy, Mercedes, że jesteś tak nieugięta i tak okrutna wobec mnie tylko dlatego, że czekasz tu na kogoś, kto właśnie taki nosi strój.
— zawołała Mercedesa.
Fernand nie okazał wzruszenia, nie starał się nawet otrzeć łez płynących po twarzy Mercedes, a przecież za każdą jej łzę utoczyłby sobie chętnie szklankę krwi.
– Posłuchaj, Mercedes – rzekł – ostatni raz odpowiedz, czy nie zmienisz postanowienia?
— Mercedes!
— Mercedes!
Edmund i Mercedes stali tuląc się w ramionach.
Po czym zwrócił się do Mercedesa.
Rzeczywiście, odrzekł Edmund i tuląc w jednej dłoni rękę Mercedes, drugą wyciągnął serdecznie do katalończyka.
Wówczas Edmund spojrzał badawczym wzrokiem na Mercedes, wzruszoną i drżącą i na Fernanda zasępionego i groźnego.
— Nie wiedziałem, Mercedes, spiesząc się tak do ciebie, że zastanę tu wroga.
— krzyknęła Mercedes, rzucając pełne gniewu spojrzenie na kuzyna.
Fernand, którego masz tu przed sobą, zacny i dzielny katalończyk, najlepszy rybak w Marsylii, zakochał się w ładnej dziewczynie imieniem Mercedes.
— Mercedes nie musi się przed nikim usprawiedliwiać.
On tymczasem ożeni się z Mercedes.
Piękną Mercedes przecież po to powrócił.
– To pan Edmund i panna Mercedes.
Fernand, przywiedziony prawie do ostateczności przez Dantesa, który drażnił go jak bande rillerro kłujący byka, już miał się rzucić na rywala, wstał bowiem, jakby zbierał się w sobie do skoku, gdy wtem Mercedes, roześmiana, wyprostowana jak trzcina, podniosła piękną główkę i ogarnęła ich promieniającym spojrzeniem.
— Mercedes skłoniła się poważnie.
Proszę, nazywajcie mnie nadal Mercedes.
— Panie Danglars — odrzekł Edmund z uśmiechem — powiem ci to, co przed chwilą Mercedes Kaderusowi.
Ostatnie odcinki
-
Hrabia Monte Christo. 116. 5 października
27.07.2025 18:33
-
Hrabia Monte Christo. 115. Przebaczenie
27.07.2025 18:28
-
Hrabia Monte Christo. 114. Menu Luigiego Vampy
27.07.2025 18:26
-
Hrabia Monte Christo. 113. Peppino
27.07.2025 18:22
-
Hrabia Monte Christo. 112. Przeszłość
27.07.2025 18:18
-
Hrabia Monte Christo. 111. Odjazd
27.07.2025 18:13
-
Hrabia Monte Christo. 110. Pokuta
27.07.2025 18:07
-
Hrabia Monte Christo. 109. Akt oskarżenia
27.07.2025 18:04
-
Hrabia Monte Christo. 108. Posiedzenie sądu
27.07.2025 18:01
-
Hrabia Monte Christo 107 Sędzia
27.07.2025 17:59