Mentionsy
10. AI w codzienności inżynierów oprogramowania
W odcinku poruszamy temat wpływu sztucznej inteligencji na pracę programistów oraz przyszłość rynku pracy. Dzielimy się naszymi doświadczeniami z asystentami AI, omawiamy zagrożenia związane z ich używaniem przez mniej doświadczonych programistów oraz zastanawiamy się nad przyszłością juniorów w branży. Następnie podsumowujemy wpływ AI na rynek pracy, wskazując na zmiany, które już zaszły. Jak również zwracamy uwagę na brak globalnych marek w polskim IT oraz na to, jak AI może wpłynąć na rozwój umiejętności programistów. Poruszamy również temat dezinformacji w erze AI oraz o społecznych i ekonomicznych konsekwencji rozwoju sztucznej inteligencji.
Goście: Kamil Grzegorzewicz i Grzegorz Luptowski
Transkrypcja na hospoda.tech/10
Szukaj w treści odcinka
Na tyle to wszystko połączyć, że ty tylko w pewnym momencie zmieniasz tylko końcówkę kodu i robisz review ewentualnie tego, co zostało wyplute.
I to wydaje mi się, że to jest prawie default w tym momencie, albo tak powiedzmy w tym momencie, tak zaczął, tak rynek stręcił w tą stronę.
Ale zmierzając do tego, co chciałbym dorzucić, to to, że w ogóle w tym momencie całe oprogramowanie kończy się na CLI-u, w terminalu.
Wręcz potrafią na takim planie, nie robią żadnych feature branch czy takiego typu rzeczy, to co powiedzmy kiedyś ktoś powiedział ci, że teraz tłumowić stabilnie, a tam z boku coś zaczniesz nowego, jak będzie okej, to to zmerżujesz, to się musi spojrzeć, to w pewnym momencie patrzysz, że te osoby po prostu...
Więc w pewnym momencie ty będziesz tylko głównie pisał i tylko sprawdzał, co zostało wyplute.
Możemy tu oczywiście też znaleźć takie rzeczy jak indie, powiedzmy development, bo to takie coś mniej specyficzne, więc w takim momencie to już w ogóle nie wyobrażam sobie, że ktoś będzie siedział z całym dużym zespołem i cokolwiek rzeźbił, to może jedna osoba w tym momencie robić.
Jako input do tego modelu, w tym momencie możesz go bardzo mocno skonstrejnować w rzeczywistości.
Potworzenie ENCI, repozytoriów, wszystkich gatewayów, a na etapie serwisów, jak już mamy ten taki cały boilerplate aplikacji, serwisu już się pisało fajnie, logikę biznesową.
I w tym momencie ten mój asystent, jak ja napisałem pierwsze kilka tam ENCY, to był Pydantic, czyli to musiało być odpowiednio zrobione tak, jak ja bym chciał, ale on dalej mi halucynował.
Są całe repozytoria, gdzie po prostu możesz mieć najnowszy opis danej biblioteki i w tym momencie jak ten kontekst, wracając do tego, zaaplikujesz, no to halucynacja jest bardzo mocno ograniczona, moim zdaniem.
Słuchajcie, to co powiedział Kamil w pewnym momencie, że nasza praca będzie polegała bardziej na sprawdzaniu, bo tutaj ja i Grzegorz mniej ufamy troszeczkę AI, Kamil ufa bardziej, ale też wspomniałeś o tym sprawdzaniu, więc teraz tak, my
Tutaj musi pojawić się rozsądek w pewnym momencie, tak mi się wydaje.
Ale to jest znowu to takie trochę gdybanie i myślenie co będzie, bo z drugiej strony możesz sobie pomyśleć, że taka osoba może być w ogóle niepotrzebna i ten senior tak zwany może w tym momencie być już na etapie, że będzie używał po prostu background agentów, którzy będą tymi juniorami krótko mówiąc, a będzie tylko na koniec robił review tego stylu.
W tym momencie może być tak, że na przykład nie potrzebujesz tego miliona i nagle ilość produktów, która zacznie wyrastać będzie tak duża, że to się rozłoży po rynku.
Dlatego to co tu Wojtek też mówisz o tym, że już gdzieś były próby przeprowadzenia to, z czym ja pamiętam, sporo pracowałem w software house'ach, no to często było, że klienci kręcili nosem, że nasze stawki są za duże, gdzieś próbowali do Indii przerzucić,
Tak jak kiedyś wystarczyło, że powiedzmy, nie wiem, poczytałeś jakieś artykuły, przemyślałeś sobie to i tam może użyłeś tego, może tego nie użyłeś, warto było o tym wiedzieć, to w tym momencie osoba, która po prostu tego nie przemieli, praktycznie nie zbuduje albo nie buduje, jest w tyle.
Pewne braki umiejętności, tak jak teraz zastępuje się AI, to kiedyś zastępowało się po prostu ludźmi zatrudnianymi i to fajnie wyglądało, bo wiecie, no ja trochę ze swojego doświadczenia, to w managemencie właśnie to działa na tej zasadzie, że musisz czasem wręcz zatrudnić, bo coś ci nie idzie.
To zatrudniasz kolejnych ludzi, nieważne jak oni pracują, tylko po to, żeby pokazać u góry, że coś z tym robisz, bo ty nie masz lepszego pomysłu też na to, bo generalnie jesteś prawie, że menadżerem z przypadku w tym momencie, bo też zostałeś awansowany, ponieważ firma się tak szybko rozrastała, że trzeba było twój...
I w tym momencie człowiek musiałby sięgnąć do klasycznej encyklopedii PWN wydrukowanej, jeżeli jeszcze taka jest w domu?
Ostatnie odcinki
-
26. Czy w Zachodniopomorskiem istnieje ekosyste...
14.04.2026 17:00
-
25. Tworzenie aplikacji biznesowych z wykorzyst...
10.03.2026 18:00
-
24. EuroPython 2026 w Krakowie – kulisy najwięk...
24.02.2026 18:00
-
23. Dlaczego AI to bardziej zmiana organizacyjn...
10.02.2026 18:00
-
22. Status prawny AI – odpowiedzialność, prawa ...
27.01.2026 18:00
-
21. Podsumowanie 2025 (część 2) – praca zdalna,...
13.01.2026 18:00
-
20. Podsumowanie 2025 – AI, inżynierowie i (nie...
16.12.2025 18:00
-
19. Wpływ AI na rynek pracy i rekrutację
09.12.2025 18:00
-
18. Społeczność deweloperów – po co nam to wszy...
02.12.2025 18:00
-
17. Od pomyslu do backlogu
25.11.2025 18:00