Mentionsy
„Gwiazdowski mówi Interii”. Awantura o ślubowanie sędziów TK
W najnowszym odcinku podcastu video "Gwiazdowski mówi Interii" Robert Gwiazdowski ponownie poruszył kwestię walki o praworządność w Polsce. Tym razem odniósł się do sprawy wyboru nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Szukaj w treści odcinka
Zapraszam do swojego podcastu.
No i rozpoczęła się awantura o ślubowanie.
Niektórzy porównują to z sytuacją z 2015 roku, z listopada-grudnia, bo wówczas też mieliśmy awanturę o ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
No i opowiadają się różnego rodzaju autorytety, profesorowie i tak dalej i tak dalej.
Więc ja bym tak na początek
Jak dokonujemy tego porównania?
W 2015 przypomnieć profesorom, czego uczą studentów na pierwszym roku, na wstępie do prawoznawstwa.
No więc, analiza stanu faktycznego z 2015 roku i 2026 roku pozwala łatwo wskazać, że to są różne stany faktyczne, że to nie jest to samo.
W podręcznikach jest napisane, że czasem jest to możliwe dopiero po ustaleniu stanu prawnego.
I tu pojawia się punkt trzeci.
Ustalenie przepisów obowiązującego prawa w celu skonstruowania z nich normy, będącej podstawą rozstrzygania.
Co ciekawe, dokonuje się wykładni prawa, tak przynajmniej pisze się w podręcznikach, aczkolwiek niektórzy koncentrują się na dokonywaniu wykładni przepisów prawa, a to nie dokładnie to samo.
Problem polega na tym, że tę normę
To się konstruuje na podstawie przepisów w drodze wykładni, która może być bardzo różna.
No i właśnie mamy po raz kolejny do czynienia z bardzo różną wykładnią tych samych przepisów prawa.
Mamy w Konstytucji określony obowiązek złożenia ślubowania określonej treści przez prezydenta, przez sposłów, senatorów.
On się pojawił dopiero, gdy pojawiła się nowa ustawa o Trybunale Konstytucyjnym, przyjęta po uchwaleniu nowej Konstytucji.
Powtórzono ten przepis tej ustawy z 1997 roku w nowej ustawie tej uchwalonej przez koalicję PO-PSL w roku 2015.
Tu się posłużę notatkami, bo wszystkich dat nie pamiętam.
Nie było pewności co do trzech pozostałych sędziów.
Gdyby pierwsze posiedzenie Sejmu odbyło się trochę wcześniej niż się odbyło, no to ich kadencja by się kończyła już
23 października grupa posłów PiS złożyła do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozpoznanie zgodności z Konstytucją przepisów tej ustawy z czerwca 2015 roku.
Swoją drogą ciekawe, dlaczego posłowie PiS tak długo z tym zwlekali.
No ale 25 października, czyli dwa dni po złożeniu tego wniosku, odbyły się wybory parlamentarne, jak Państwo pamiętacie.
W związku powyższym te głosy rozkładają się na te partie, które dostały najwięcej głosów.
Prezes Trybunału Konstytucyjnego dwoma zarządzeniami wyznaczył dwa różne terminy rozpoznania przez Trybunał wniosków o stwierdzenie niezgodności z konstytucją przepisów ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.
Tego wniosku, który złożyła grupa posłów Prawa i Sprawiedliwość.
Tak się akurat złożyło, że na pierwszy termin, czyli 25 listopada 2015 roku, miały być rozpoznane te wnioski, które dotyczyły punktów mniej istotnych dla całego problemu, a dopiero na 21 grudnia w pozostałym zakresie.
Więc ich miejsce powinno zostać obsadzone przez tych sędziów, którzy na ich miejsce zostali wybrani 8 października przez większość PO i PSL.
Wtedy trwała jeszcze kadencja Sejmu VII kadencji, w którym PO i PSL miały większość.
Nie zwlekał ze zwołaniem pierwszego posiedzenia sejmu do 12 listopada, żeby wsadzić kij w szprychy rządowi Ewy Kopacz, bo 12 listopada było spotkanie Rady Europy na Malcie, więc chodziło o to.
Panom Kaczyńskiemu i Dudzie, żeby troszeczkę upokorzyć Ewę Kopacz, żeby w tym dniu właśnie składała przed ich majestatem, a dokładnie przed majestatem Jarosława Kaczyńskiego, dymisję swojego rządu.
No, można powiedzieć, że ta małostkowość i głupota PiSu powinna mieć swoje negatywne konsekwencje.
Tak, to prawda, małostkowość powinna mieć negatywne konsekwencje.
No tego to bym nie powiedział, że powinniśmy karać sporami o ustrój państwa małostkowość jakiegoś polityka.
10 listopada część posłów PiS, tych, którzy złożyli 23 października wniosek o stwierdzenie niezgodności z konstytucją ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, cofnęła ten wniosek.
No ale jak oni już ten swój wniosek cofnęli, to teraz uwaga, uwaga, 17 listopada grupa posłów Platformy Obywatelskiej złożyła swój wniosek do Trybunału Konstytucyjnego.
I tu taka dygresyjka, no bo teraz mamy podobną sytuację.
Sytuacja polega na tym, że posłowie PiS złożyli do Trybunału Konstytucyjnego, który póki co jeszcze jest opanowany przez sędziów wybranych przez PiS, wniosek o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją przepisów ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, którą sami uchwalili.
Tylko zwolennicy Platformy Obywatelskiej i sami posłowie Platformy Obywatelskiej krytykują ich właśnie za to.
Co ciekawe, na posiedzeniach komisji sejmowej, gdy ta ustawa była procedowana, tak od marca do czerwca 2015 roku, uczestniczyli przedstawiciele Trybunału Konstytucyjnego.
I w czasie posiedzeń tych komisji nie zająknęli się ani słowem, że niektóre jej przepisy mogą budzić wątpliwości konstytucyjne.
I tego samego dnia, 19 listopada, prezes Trybunału Konstytucyjnego wyznaczył termin rozprawy w sprawie wniosku z 17 listopada grupy posłów Platformy Obywatelskiej o stwierdzenie niezgodności z konstytucją ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.
30 listopada Trybunał Konstytucyjny postanowił zabezpieczyć wniosek grupy posłów Platformy Obywatelskiej i zobowiązać Sejm, ten już opanowany przez przeciwników Platformy Obywatelskiej, czyli przez PiS do powstrzymania się od dokonywania czynności zmierzających do wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
No ale Sejm się nie posłuchał i nowa piątka sędziów została wybrana.
Po stwierdzeniu, że wybór piątki, wcześniejszy wybór piątki przez Platformę Obywatelską nie ma mocy prawnej.
Zbóg nauk konstytucyjny wydał ten słynny wyrok w sprawie K34 na 15, ale w południe.
Po tym, jak już prezydent zdążył przyjąć ślubowanie od czterech sędziów wybranych przez PiS.
PO i PSL są w zasadzie zgodne z Konstytucją.
Po pierwsze jest wątpliwe, czy Trybunał Konstytucyjny mógł orzekać w takiej sprawie?
Ja uważam, że nie powinien.
To, że nie ma w przepisie terminu realizacji obowiązku odebrania ślubowania należy rozumieć w ten sposób, że ten obowiązek musi być zrealizowany bez zwłoki.
Uwaga, uwaga, że w pewnych wyjątkowych okolicznościach mogą zaistnieć takie sytuacje, które w sposób obiektywny będą nakazywały prezydentowi chronić wyższą wartość niż niezwłoczne wypełnienie obowiązku przyjęcia ślubowania, jak stanowi nadrzędność Konstytucji.
Każda osoba sprawująca władzę publiczną jest w trakcie wykonywania powierzonej mu kompetencji zobowiązana
Pan prezydent Duda ma już uchwałę na stole z 8 października, dokonanego wyboru sędziów przez koalicję PO-PSL i przyjmuje ślubowania, jak leci, od wszystkich pięciu sędziów.
No i gdyby Trybunał Konstytucyjny potem orzekał?
No można sobie wyobrazić, że pojawią się jacyś profesorowie prawa, którzy powiedzą, że jest bezprzedmiotowe, bo stanowiska zostały objęte, bo procedura została zakończona.
I powinien dokonać takiej oceny, że przyjmuje ślubowanie od trzech i nie przyjmuje ślubowania od dwóch.
Powinienem poczekać do tego wyboru?
No bo Sejm powinien poczekać z wyborem pięciu sędziów do wyroku Trybunału Konstytucyjnego.
Skoro Sejm nie poczekał, to może Prezydent powinien poczekać co orzeknie Trybunał Konstytucyjny.
No ale jeżeli zgodnie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego K34-15 osoba publiczna w trakcie wykonywania powierzonej kompetencji zobowiązana jest do samodzielnego dokonywania oceny zgodności z prawem własnego działania, no to prezydent dokonał takiej oceny.
To jest historia, ja już o tym mówiłem wielokrotnie, teraz ta historia powraca, no bo mamy znowu spór o ślubowanie.
Wtedy, tak jak Państwu to opisałem, pan prezydent musiał decydować, co zrobić w sytuacji, gdy organ zewnętrzny, czyli Sejm, położył mu na stole
Co prawda, 5 z nich pochodziło od Sejmu VII kadencji, a 5 od Sejmu VIII kadencji, ale to
Dzięki twórcom polskiej konstytucji, którzy tak skonstruowali przepisy.
Też już o tym mówiłem, że Trybunał Konstytucyjny generalnie rzecz biorąc jest nam niepotrzebny.
Nie tylko nam, on w ogóle jest niepotrzebny.
Ale przyjęło się powszechnie po II wojnie światowej, że w państwach europejskich takie organy oceny konstytucyjności przepisów prawnych są.
No tylko, że procedura ich właniania jest polityczna.
No i Polska, paw narodów, udowodniła to światu właśnie, że polityka ponad prawem.
Tym prawem, zgodnie z którym powinniśmy dokonywać ocen stanu faktycznego.
No to musimy dokonywać wykładni prawa, a nie poszczególnych przepisów prawa, zwłaszcza jeśli chodzi o ustawę o Trybunale Konstytucyjnym.
Mogę troszeczkę się ponagrywać z różnego rodzaju koncepcji mówiących o tym, że sędziowie mogą przyjść pod pałac Nawrockiego, bo niektórzy nie przełkną prezydenckich, prezydenta Nawrockiego i złożyć ślubowania, bo przecież w ustawie nie jest napisane, że prezydent musi
Takie mądre spory prowadzą ze sobą mądrzy profesorowie prawa w Rzeczpospolitej, która jest demokratycznym państwem prawnym urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej.
Trochę się można z tego pośmiać, gdyby nie było tak strasznie.
Bo że do wyborów parlamentarnych w 27 roku będziemy mieli spór za sporem o wszystko, żeby coraz bardziej podzielić wyborców, to jest oczywista oczywistość.
Ostatnie odcinki
-
Gwiazdowski mówi Interii: Spór o obronę koniecz...
21.04.2026 05:44
-
Gwiazdowski mówi Interii: Dlaczego fryzjer w Po...
14.04.2026 11:22
-
Po co nam ta zmiana czasu?
07.04.2026 12:51
-
Gwiazdowski mówi Interii: Polska wyzyskuje swoi...
31.03.2026 05:46
-
„Gwiazdowski mówi Interii”. Awantura o ślubowan...
24.03.2026 07:42
-
Gwiazdowski mówi Interii: Obowiązkowa służba wo...
17.03.2026 07:59
-
Gwiazdowski mówi Interii: Walka o praworządność...
10.03.2026 07:11
-
Gwiazdowski mówi Interii: Dziś nie liczą się fa...
03.03.2026 06:41
-
Zaległy podatek od nieruchomości. „To jest czys...
24.02.2026 09:30
-
Gwiazdowski mówi Interii: Hipokryzja polityków ...
17.02.2026 10:07