Mentionsy

Growth, Scale & Automate
Growth, Scale & Automate
05.06.2025 15:15

Czym jest i jak działa Interim Managment [Iwona Borawska]

🟢DARMOWA KONSULTACJA 30 MINUT – wybierz termin 📅Umów się na bezpłatną 30-minutową konsultację z Oskarem Szarkiem!https://calendly.com/invette-lokeo/um...☑️ Porozmawiamy o Twoich wyzwaniach i zaproponujemy konkretne rozwiązania, które pomogą Ci lepiej zarządzać i skalować biznes.Zarezerwuj termin już teraz! 🛎️-----------------------------------------------W najnowszym odcinku podcastu Growth Scale Automate, Oskar Szarek ponownie rozmawia z Iwoną Borawską – doświadczonym konsultantem i praktykiem biznesu, która tym razem wyjaśnia, czym jest interim management i dlaczego staje się coraz bardziej popularny również wśród firm z sektora MŚP.🔍 W odcinku usłyszysz m.in.:🟠 Czym różni się interim management od klasycznego konsultingu?🟠 Jakie realne korzyści daje firmom tymczasowe wsparcie menedżera z doświadczeniem zarządczym?🟠 Dlaczego coraz więcej firm wybiera interim zamiast zatrudniać na stałe dyrektora?🟠 Kiedy warto rozważyć takie wsparcie, a kiedy… jeszcze nie?🟠 Jakie są największe ryzyka i błędy przy współpracy z interim managerem?🟠 Co tak naprawdę oznacza „sukces” w projekcie interimowym?Dowiedz się, dlaczego interim manager to nie tylko ekspert, ale również osoba biorąca pełną odpowiedzialność za wdrożenie zmian, i kiedy taka współpraca może zrewolucjonizować rozwój Twojej firmy.👉 Zostaw komentarz – co najbardziej zaciekawiło Cię w tej rozmowie?👉 Subskrybuj nasz kanał, żeby nie przegapić kolejnych rozmów z praktykami biznesu!#gsa #growthscaleautomate #interimmanagement #biznes #zarządzanie #skalowanie #invette #iwonaborawska-----------------------------------------------🔗 Znajdź nas w social media:➡️ Facebook: /invettegrupa➡️ TikTok: /invette➡️ Instagram: /invette_gsa➡️ Oskar Szarek: /oskarszarek

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 76 wyników dla "H"

Od razu płynnie przechodzę do meritum naszego dzisiejszego spotkania.

Interim management to jest czasowe wejście eksperta od zarządzania do zarządzania konkretnym obszarem, to może być interim manager do spraw HR, interim manager do spraw sprzedaży, do tego, żeby przeprowadzić zmiany w organizacji.

On był bardzo mocno popularny w firmach większych, w korporacje, gdzie rzeczywiście te projekty czy też zmiany były bardzo duże i bardzo zaawansowane.

Natomiast teraz coraz bardziej jest popularny w mniejszych organizacjach, w MŚP, w firmach, które potrzebują

Potrzebują trochę przebranżowić się, zmienić portfolio produktów, zmienić portfolio klientów, wejść w nowe kanały.

Pierwsze takie pytanie, które mi nachodzi na głowę, jak o to powiedziałaś, to czy to się różni od konsultingu, który jest rozpowszechniony dość mocno?

Consulting polega na tym, że ja wpadam do organizacji i mając pewną wiedzę, pewne doświadczenie jeśli chodzi o procesy, o to w jaki sposób to powinno funkcjonować, przychodzę i rozrysowuję to klientowi, rozmawiamy o tym jaka jest jego specyfika i te procesy i tę wiedzę, którą ja posiadam dostosowujemy do tego co on potrzebuje i do tego co jest specyficzne dla jego branży.

Ja często opowiadam o tym, że consulting to jest takie trochę przyjście z dwoma paczkami klocków Lego.

Ja przychodzę ze swoją, bo ja wiem o tym jak budować procesy, jak zarządzać, jak wchodzić na nowe rynki itd.

Natomiast klient ma swoją, o swojej branży, o swoich klientach i razem z tego coś będziemy budować.

To znaczy jest tak, że jest masa pożarów, jest masa różnych problemów, jest cały czas coś się dzieje, w związku z tym nie mamy czasu na to, żeby wdrażać te wszystkie mądre rzeczy, które zostały z Borawską ustalone.

I trochę jest tak, że przyglądając się temu, w jaki sposób funkcjonują firmy, w jaki sposób funkcjonują ich zespoły, doszłam do wniosku, że trzeba zrobić krok dalej, czyli nie tylko rysować klientom, co należy wdrożyć i jak należy działać, ale też wejść do środka i wziąć odpowiedzialność za to, żeby to faktycznie zostało wdrożone.

Sprzedaż, marketing, HR, produkcja, co jeszcze?

To jest trochę tak, że ponieważ my mówimy o MŚP i o naszym wsparciu do tego, żeby je rozwijać, to najczęściej wchodzimy w rolę dyrektora zarządzającego kogoś na poziomie C level.

Dokładnie tak, jak zajmuje się dyrektor zarządzający, który wchodzi do organizacji, żeby porządnie przeprowadzić całą zmianę i wdrożyć procesy.

Wiesz co, najczęściej to są byli dyrektorzy poszczególnych zespołów, czy to dział sprzedaży, czy to dział marketingu, czy to dział produkcji, logistyki.

Natomiast najczęściej oni bardzo mocno rozwijali swoje kompetencje wewnątrz różnych organizacji.

Zyskując wiedzę z tych poszczególnych obszarów.

Wiesz, to trochę tak jak ja.

Dokładnie tak samo, gdy wchodzimy na produkcję.

Ale musi wiedzieć, jak wyglądają procesy, musi znać się na tych procesach, musi umieć oszacować KPI-e, musi wiedzieć, w jaki sposób przygotować pracę na tej produkcji i uwaga, jeżeli widzi, że na tej produkcji są jakiekolwiek trudności, to musi powiedzieć w zarządzie czy do właściciela, hej, tutaj potrzebujemy naprawdę większego wsparcia i nazywa jakiegoś.

To są często ludzie, którzy bardzo fajnie kształcili swoje kompetencje w przeróżnych działach.

Ja staram się też dobierać osoby, które mają doświadczenia z różnych branż, żeby widzieli naprawdę szeroką organizację, żeby widzieli i mniejsze i trochę większe, żeby mogli przyjść i pokazać, jakie były dobre praktyki w organizacjach, które można było wprowadzić u takiego klienta.

Nie miał wystarczających kompetencji.

I teraz, jeżeli ja nie mam wystarczających kompetencji do tego, żeby zarządzać danym obszarem, to ja też nie mam wystarczających kompetencji do tego, żeby sprawdzić wiedzę i efekty kogoś, kto tym działem ma zarządzać.

U nas jest to tak zorganizowane, że Interim wchodzi do projektu

W przypadku zatrudniania osoby na tak wysokie stanowisko, umówmy się, ryzyko jest gigantyczne, bo jeżeli ta osoba popełni błędy, no to niestety firma może być bardzo stratna, tak naprawdę na wielu poziomach.

jakiś obszar, strzelam w tej chwili HR, nie jest jego silną stroną kompetencji, ma trochę pojęcia o tym, ale to nie jest jego mocna kompetencja, to jest w stanie korzystać z interimów, którzy akurat w tym się bardzo mocno specjalizują.

To przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa, dlatego, że przychodzi do Ciebie człowiek, który jest w jakiś sposób kontrolowany, sprawdzony i ktoś weryfikuje jego pracę.

Tak naprawdę nie postawiliśmy sobie nigdy w zespole takiego progu minimum, nie wiem, przychodowego czy też rynkowego.

No bo jeżeli jesteś jednoosobową firmą, masz dwie, trzy osoby, to trochę jeszcze za mało do tego, żeby powiedzieć, że to zarządzanie w takim wymiarze jest potrzebne.

Chyba, że jesteś, nie wiem, małą, bo dwu-, trzyosobową firmą, ale na przykład outsourcującą produkcję, marketing, inne działania,

Tak naprawdę każda firma, która ma apetyt na rozwój, która ma apetyt na to, żeby zeskalować swój biznes nawet kilkukrotnie, która ma apetyt na to, żeby wejść na rynki zewnętrzne, każda z takich firm może skorzystać z wiedzy i doświadczenia interim managera.

Ja myślę, że jest kilka takich progów, powiedziałabym na dole,

Które może niekoniecznie związane są z przychodem, czy z liczbą ludzi, liczbą osób na pokładzie.

My przychodzimy i mówimy, co należy zrobić, żeby rzeczywiście urosło.

I to jest chyba jedno z najważniejszych kryteriów.

Albo mimo, że mamy naprawdę dobre pomysły, firma blokuje budżet i nie chce działać.

Jeżeli zatrudniasz interim managera, to musisz być przekonany, że faktycznie tego chcesz i bierzesz na siebie to ryzyko.

Ono jest częściowo podzielone, no bo my jak wchodzimy, to część naszego wynagrodzenia bierzemy właśnie od wzrostu, czyli nie mówimy, że hej zapłać nam dużo na starcie i potem jeszcze więcej co miesiąc, tylko mówimy wprost, że chcielibyśmy, żeby pokrywać nasze wynagrodzenie z efektów jakie osiągniemy.

Ograniczamy to ryzyko w momencie kiedy wchodzimy i robimy audyt, on trwa miesiąc czasu, rzetelnie przyglądamy się finansom, tego jak działa zespół, tego jakie macie zasoby, tego jakie macie maszyny, tego jaka jest opinia o waszych produktach, jakie KPI macie w marketingu i tak dalej i tak dalej.

Jeśli na przykład macie przestarzały sprzęt, jeśli na przykład nie macie mocy produkcyjnych, jeśli absolutnie nie macie ludzi na pokładzie na produkcji, a chcecie dalej produkować, to możemy wam powiedzieć, że to nie jest jeszcze dobry moment na to, żeby startować z takim projektem.

Umówmy się, interim manager przychodzi do pracy po to, żeby mówić niewygodną prawdę, żeby powiedzieć o tym, jakie są zagrożenia, żeby powiedzieć o tym, jakie są błędy.

Mówisz tutaj o ryzykach.

Więc to sukces dla mnie jest wtedy, kiedy coś takiego jak przychody i coś takiego jak zyski równolegle rosną.

Bo jeżeli rosną tylko i wyłącznie zyski, a nie rosną przychody, no to cały czas mamy sufit.

Jeżeli powiem Ci, że decyzje są źle podejmowane, bo na przykład jest zbyt długi proces decyzyjny, albo jeżeli powiem Ci, że masz niewłaściwie dobraną grupę docelową, jeśli chodzi o klientów i musimy zmienić, to musimy się rozwinąć, na przykład zrezygnować z jakiegoś kanału sprzedaży, to dla mnie sukces jest wtedy, kiedy z powodzeniem przeprowadzimy projekt tej konkretnej zmiany.

I zaczynamy tak odhaczać, to jest zwykła checklista, którą odhaczamy systematycznie, ustalając sobie pewien harmonogram prac.

One czasami dotyczą rzeczy dotyczących systemu ERP.

Czasami jest tak, że musimy co innego postawić w umowach z klientami.

Na kilku poziomach jest to dla mnie ważne.

Dla mnie oznacza to, że jeżeli chcemy wejść do jakiegoś dużego klienta z kanału nowoczesnego,

I to jest bardzo ważne, żeby interim manager, który wchodzi do danej organizacji, był osobą, która wie jak to zrobić.

I nie na zasadzie konsultingowo ci rozrysuję na tablicy proces, jak się wchodzi, tylko rzeczywiście biorę swoją ofertę i sama tam idę i prowadzę takie rozmowy.

Ja nie wierzę w to, żeby człowiek, który pochodzi z bardzo dużej korporacji i do tej pory był nauczony, że tam są procesy i ten sposób komunikacji dyplomatycznej w ogóle, nagle zejdzie się na produkcję, gdzie tam K i H po wszystkich kontach i świetnie się w tym odnajdzie.

Jeżeli jest tak, że największy bałagan u klienta jest na poziomie produkcji i logistyki, to ja nie będę wrzucała kandydata czy też Interima, który jest ekspertem w dziedzinie HR-ów, bo to no nie taka osoba po prostu.

Zbieramy masę takich praktycznych informacji, które Interimowi pozwolą się dobrze przygotować do spotkania.

Organizujemy spotkanie, to jest godzinny warsztat z Interimem i Interim Manager ma już zweryfikować pewne problemy, jakiś jeden problem na tyle pogłębić, aby już trochę porozmawiać z klientem o rozwiązaniach.

Ja bym chciała, żeby klient, który decyduje się na współpracę,

Chcemy pozyskać informacje o KPI-ach, o problemach, o sytuacji.

Następny etap to jest praca z każdym z tych managerów i poznanie specyfiki ich pracy.

I to naprawdę fajnie wygląda, bo my wchodzimy do każdego pokoju, stoimy i patrzymy, jak oni pracują, co oni robią.

Chcemy zobaczyć, jak wygląda praca.

No nie jest miejsce na szukanie winnych i powiedzenia ten w czerwonej koszulce to, nie wiem, brzydko mówi, lepiej go wywalmy, tylko bardziej przyglądamy się temu, w jaki sposób procesy działają.

No i na przykład u jednego z naszych klientów zobaczyliśmy, że człowiek, który obsługuje zamówienia, drukuje je i potem idzie przez pół biura po to, żeby odebrać to zamówienie.

Wiesz co, ja chyba mam taką naturę budowniczego.

Świetnie sprawdzam, kiedy wchodzę, buduję, to się tyle fajnie rozwija, że ja sobie myślę, że będzie to utrzymać, już nie będzie tak atrakcyjnie.

Druga kwestia, więc ja mam trochę takiej misyjności w sobie, czyli się świetnie bawię w tym, że polskie firmy mogą się rozwijać, że mogę je wyprowadzać na eksport, że mogę im pomagać budować markę nie tylko w Polsce, ale na szerszych rynkach.

Ostatnio z jednym z klientów byłam na targach i rozmawiałam z ludźmi z tak różnych zakątków świata, z Meksyku, z Nowej Zelandii, z Japonii i wiesz, wszyscy mówili genialna marka, w ogóle super.

Natomiast myślę sobie, że sam fakt dochodzenia do tego, czyli sprawiania, że ludzie tak mówią, a nie ten moment, kiedy oni mówią, dla mnie to jest największą frajdą.

No tylko jak zaczęłam chodzić i opowiadać o tym właśnie z tą ekscytacją, że jak to jest super, że w ogóle Interim Management, że tak fajnie się to rozwija, to raptem się okazało, że tych klientów zaczęło przychodzić na tyle dużo, że ja nie jestem w stanie ich obsłużyć.

I wtedy powstał pomysł, że chcę zbudować agencję.

Chcę zbudować zespół freaków, którzy uwielbiają przedsiębiorczość, uwielbiają jak firmy rosną i rzeczywiście chcą pomagać.

Od tego się zaczęło, od tamtej pory już minęło sporo czasu, w międzyczasie powstał nowy brand, powstała nowa strona internetowa, tworzy się zespół ludzi, są już projekty, są już pierwsze sukcesy, także widzimy namacalne rezultaty i chcemy to dalej rozwijać.

Tak, zupełnie niechcący, wychodząc obiecywałam sobie, nie, teraz to ja będę znowu do końca życia freelancerem.

I będzie można również przez tę stronę internetową zgłosić się, zobaczyć w jaki sposób możemy zadziałać, posłuchać tego, też poznać i zderzyć swoje oczekiwania z tym, co my możemy zrobić.