Mentionsy

Gramy na Aferę
Gramy na Aferę
25.03.2026 19:18

FC Barcelona: Więcej niż demokracja | Goście: prof. Filip Kubiaczyk, Piotr Olejnik

Joan Laporta wygrał marcowe wybory i pozostanie na stanowisku prezydenta FC Barcelony. Dlaczego to właśnie w stolicy Katalonii szefa klubu wybiera się w ten sposób? Co przemawiało za kandydaturą zwycięzcy? I kto może zostać jego następcą w kolejnych wyborach? O ty opowiadają nam: prof. Filip Kubiaczyk, badacz zależności między hiszpańskim futbolem i społeczeństwem z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz Piotr Olejnik, prezes Penya Blaugrana de Poznań. Zaprasza Piotrek Przyborowski.

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 23 wyników dla "Barcelona"

Jakby jest podsumowaniem dotychczasowych jego rządów, które są już przecież drugimi, bo swego czasu już obejmował władzę w 2003 roku, gdy tak samo jak w 2021 wyciągał Barcelona z gigantycznych tarapatów, z wielkiego kryzysu, wydaje się z perspektywy polskiej, że Barcelona to jest klub praktycznie niezatapialny, no od dwudziestu paru lat

Barcelona jest klubem, który nikogo nie wyklucza.

Można z nimi konkurować pozostając wiernym w swoim ideału i tak jak zresztą tutaj pan profesor na pewno potwierdzi, Barcelona nie jest przecież jedynym klubem w Hiszpanii, który jest stowarzyszeniem kibiców.

Oprócz FC Barcelona jest to jeszcze Real Madrid, Atleti Klub i Osasuna van Peruna.

Natomiast tutaj jeszcze odwołując do wyborów, no to Wiktor Font też poniekąd sobie strzelił w tym stopę, właśnie nawiązując do tego, sugerując, jaką obę Laporta chciał przekształcić FC Barcelona właśnie w spółkę akcyjną, właściwie

Flick stworzył pasjonującą drużynę, do której od dwóch lat każdy kibic Barcelona siada z zapartym tchem, w zasadzie co trzy dni czekając z meczu na mecz.

No dokładnie, w okresie frankistowskim FC Barcelona była też taką instytucją, która stawiała opór dyktaturze frankistowskiej, więc się przyjęło, że jest to ambasador Katalonii.

Pokazywanie godności klubu i pokazywanie, w jaki sposób katalończyk powinien dbać o FC Barcelona, które jest klubem katalońskim.

No to gdyby ta FC Barcelona, ta maszyna do wygrywania Hannesiego Flicka nie zadziałała tak, jak zadziałała, tak?

FC Barcelona to wielosekcyjny klub sportowy i zasadniczo kibice nie powinni, moim zdaniem, specjalnie wtrącać się w funkcjonowanie struktury finansów klubu.

FC Barcelona nie jest klubem, który ma na siebie zarabiać i wypłacać nam dywidendę, bo jest to organizacja non-profit.

Pół roku później już Messiego w Barcelona nie było.

Myślę, że i tak i nie, bo jednak jeśli spojrzymy na FC Barcelona jako na instytucje, też instytucje władzy, gdzie są określone osoby, które tę władzę mają na różnych poziomach, nie tylko chodzi mi o prezesa, to jednak to są też osoby, które się znają, chociaż to jest i Bartomeu, i Rosselle, to są postacie, które też kiedyś nawet mówiły wspólnym językiem, czy nie wchodziły sobie za bardzo w drogę, dopiero potem nastąpiły pewne rozejścia, więc jakby to wszystko też się obraca wśród ciągle tych samych nazwisk

I wszystko można Laporcie zarzucić, ale nie to, że on tej FC Barcelona nie kocha.

Mi się wydaje, że nikt inny właściwie poza Laportą nie wziąłby się za poniekąd uzdrowienie sytuacji w FC Barcelona, mimo że ona do końca jeszcze nie jest zdrowa.

Że FC Barcelona to jest po prostu miejsce, w którym jest Laporta, jest prezes, ale są też ludzie, którzy mają władzę.

Bo Barcelona to są miliony kibiców, to są miliony euro od sponsorów.

Chyba śmiało możemy pokusić się o postawienie takie też, że Barcelona spośród tych klubów zagranicznych ma w Polsce

Z opowieści wiem, że Barcelona tam jechała jako

No właśnie, bo Barcelona to...

To być może jest temat, w który może kiedyś wejdę, też właśnie grupy kibicowskie, bo jeśli chodzi o Real i Barcelona, to myślę, że to widać na ulicach, to widać też w social mediach, że jednak FC Barcelona dominuje w Polsce, chociaż oczywiście też nie ujmujemy kibicom Realu, bo się z tego zaraz wojna zrobi.

Ale rzeczywiście, jest boom na FC Barcelona.

Natomiast wydaje mi się, że w FC Barcelona zawsze kibicowało w Polsce wiele osób.