Mentionsy
#187 Niska ferrytyna i niedobory żelaza – co warto wiedzieć? Anna Reguła.
❗️LEKCJE PSYCHODIETETYCZNEGO ODCHUDZANIA za 0 złotych [zapisz się tutaj]
✨kurs GŁODNA GŁOWA✨❗️IV EDYCJA w sprzedaży już od 1 września. Pomogę Ci uwolnić się od życia z ciągłymi myślami o jedzeniu, przytyciu i wiecznym odchudzaniu. Czas na spokój w ciele i głowie.
.
W sprawie kursu Głodna głowa: [email protected] - bezpłatna konsultacja mailowa czy kurs jest dla Ciebie, napisz 🧡
.
Koniecznie daj znaka jak się słuchało! ;)
Anię znajdziesz tutaj: @niekoniecznie_dietetycznie
Książka: "Może to anemia? Niska ferrytyna, niedobory żelaza – wszystko, co warto wiedzieć"
Znajdziesz mnie tutaj: @monika.michalak_ Kontakt: [email protected]
Drugi profil, prywatny (z moim Starym 👩❤️👨): klik
M.
Szukaj w treści odcinka
Zaprosiłam Anię Regułę, absolutną moją ulubienicę jeśli chodzi o temat ferytyny.
Serdecznie Was zapraszam do wysłuchania tej rozmowy, do podzielenia się swoimi przemyśleniami, do zadawania pytań, bo tutaj na końcu też brzmiało, że jak coś to ja podrzucę Ani, żeby mogła nam też pomóc w tym temacie.
No i też jak już tego odcinka słuchacie, no to na pewno przywodnik zakupowy, czyli e-book mojego autorstwa, który pomaga ogarnąć ten cały dietetyczny chaos, co jeść, jak jeść, no i też pomaga lepiej zorganizować nasze takie codzienne odżywianie.
Cześć Aniu, bardzo miło Ci gościć w podcaście Głodna Głowa.
Wychodzimy poza bańkę standardowej morfologii i zaczynamy w ogóle badać marker, który jest wskaźnikiem magazynu żelaza w naszym organizmie.
Także to jest tylko plus tak naprawdę, nawet jeśli coraz więcej osób zmaga się z niedoborem po jej zbadaniu.
no to zawsze dobrze jest wiedzieć, że nam coś dolega i z tym coś robić, działać w tym kierunku, aniżeli po prostu akceptować takie przewlekłe zmęczenie i niskie samopoczucie jako tak zwaną normę na kanwie tego, że teraz każdy jest zmęczony, zestresowany, ma dużo na głowie i ja nie mogę przyznać, że coś jest nie tak, ponieważ inni mają gorzej.
Tak jak wspomniałam wcześniej, ferytyna jest białkiem magazynującym żelazo w naszym organizmie
Czyli jeśli jesteśmy chore, jest jakaś infekcja albo jakiś stan zapalny w organizmie, nie związany typowo z przeziębieniem, no to wtedy też ferytyna może rosnąć.
Więc nigdy też nie badamy ferytyny jako pojedynczego wskaźnika na zasadzie idziemy do laboratorium, mówimy pani, że...
Poprosimy tutaj ferytynę, tylko badamy też morfologię i jakiś inny wskaźnik stanu zapalnego, czyli CRP bądź OB, tak żeby właśnie wiedzieć, że ta ferytyna na przykład nie jest fałszywie podwyższona przez to, że coś innego w naszym organizmie się dzieje.
A powiedz mi, wspomniałaś o objawach, że to jest takie pogorzone samopoczucie, też głównie się to słyszy bardziej u kobiet i też nie wiem z czego to wynika, bo mogę też tutaj dać taki znak zapytania, że ja mam bańkę kobiet jednak, obserwatorek głównej mierze są to kobiety.
Tak, zdecydowanie w ogóle dobrze, że poruszyłaś ten temat, bo na anemię z niedoboru żelaza, czyli już na ten taki, że tak powiem, poziom wyżej niż sam niedobór żelaza, cierpi w Polsce około 5 milionów kobiet, także to jest naprawdę spora część naszego społeczeństwa.
Oni mają tendencję do tego, że często mają zespół przeładowania żelazem, co wynika przede wszystkim z ich preferencji żywnościowych, czyli z dużej ilości mięsa, czerwonego mięsa w ich diecie, ale też przede wszystkim z tego, że my jako kobiety jesteśmy fizjologicznie uwarunkowane tak, że co miesiąc po prostu krwawimy, w związku z czym, o i oczywiście jesteśmy zdrowe, no to żelazo tracimy wraz z krwawiem.
Ten problem również może dotyczyć panów, ale tutaj pamiętajmy, że fizjologicznie przede wszystkim to krwawienie, też takie okresy, kiedy mamy zwiększone zapotrzebowanie na ten pierwiastek, czyli chociażby ciąża,
Wiesz co, tak mi się przypomniały te piękne czasy, jak jeszcze układałam ja tu spis jeden na jeden, to bilansowanie żelaza.
Jak gdzieś tam była niższa kaloryczność, albo właśnie preferencje smakowe, albo jakieś ograniczenia jeśli chodzi o produkty, czy to podyktowane właśnie stanem zdrowia, czy po prostu jakąś taką chęć spróbowania czegoś innego jeśli chodzi o te po prostu diety.
no to tam ja czasami miałam wrażenie, że po prostu przed tym komputerem no siwieje, no autentycznie, jak podczas każdego nowego jadłospisu, jeśli chodzi i o zbilansowanie kwasów tłuszczowych, i jeśli chodzi właśnie o tą podaż żelaza, gdzie te jadłospisy przede wszystkim mają być ludzkie, czyli mają bazować na produktach, które każda osoba znajdzie w sklepie, z którego regularnie korzysta, jeśli chodzi o zakupy, żeby te produkty się nie marnowały, czyli nie otwieramy
500 jogurtów naturalnych, tylko ma być jeden dokończony, bo ja zawsze na to bardzo zwracałam uwagę, żeby mi nie zostawało nawet 10 gramów tego nieskończonego produktu, bo po prostu dla mnie to też takie moje wartości tutaj się nie spajały, bo ja nie lubię marnować żywności i pieniędzy, więc tutaj z tym bilansowaniem żelaza, jeśli ktoś nie siedzi w tym temacie i nie wie z jakich produktów korzystać, to możemy tak...
Dalej, pękanie kącików w ustach, chociażby to jest często od razu taki mechanizm, że idziemy do apteki, prosimy o jakieś witaminy z grupy B, a tutaj też może być...
Tutaj mówimy o dopaminie, o serotoninie, o noradrenalinie, także to wpływa na nasz sen, samopoczucie, ale też takie ogólne funkcjonowanie naszego organizmu.
No i tu tam się bardzo wiele puzzli łączy i aż jak słuchałam tego, co opowiadałaś, to miałam takie flashbacki z takich swoich początków, jeśli chodzi o odchudzanie to nastoletnie, dlatego, że ja wtedy już po kilku miesiącach oczywiście takich restrykcyjnych, restrykcyjnego podejścia, nie dość, że włosy wypadały mi garściami, ja wstawiałam porównanie na Instagram,
właśnie porównanie kiedyś i teraz i to nie chodzi o to, że nie wiem, miałam coś zrobione z tymi włosami, tylko po prostu odżywiam swoje ciało, lepiej żyję i lepiej o ten organizm dbam, ale do czego zmierzam, że odkąd pamiętam też, zawsze słyszałam od ginekologów, że to taka pani uroda, to po mamie pani ma i tak dalej, jeśli chodzi o fite miesiączki.
Ale nikt nigdy mi nie powiedział, że to też chodzi o to, jak ja ten organizm odżywiam i nawet właśnie będąc już w tych restrykcjach, kiedy ja tą miesiączkę straciłam, bo wiele miesięcy jej nie miałam, to wciąż ten wygląd się pogarszał, stan włosów, cery, paznokci się pogarszał, ja kupowałam kolejne suplementy, odżywki, wcierki i Bóg wie co jeszcze.
A to samopoczucie dalej było po prostu na dnie, bo wstawałam rano, kręciło mi się w głowie, musiałam chwilę tak sobie posiedzieć na łóżku, zanim mogłam z tego łóżka w ogóle wstać, bez właśnie tych zawrotów głowy.
i taka bez energii, że to nie jest dobre jakościowo też samopoczucie i trudno z czymś takim stawiać sobie jakieś tam kolejne wyzwania, cele, no po prostu żyć tym życiem i go doświadczać, nawet już nie mówimy o jakimś rozwoju zawodowym, ale po prostu takiej przestrzeni też naszej codzienności i takiego codziennego, zwykłego życia.
Dokładnie tak i w ogóle ja myślę, że większość kobiet, takich dorosłych miała w swoim życiu etap, kiedy pilnowała na przykład skrajnie białka w swojej diecie, bo to jest takie ważne właśnie dla lepszego samopoczucia, wyglądu, dla mięśni, dla odchudzania, dla wszystkiego, a tak naprawdę to co wysokobiałkowe to nie zawsze jest bogate w ogóle w wartości odżywcze, oprócz wapnia chociażby, jeśli chodzi o nabiał.
Tylko niestety tutaj zdecydowanie teraz mamy taką białkową fazę, a zapominamy o tym, że z norm dla populacji polskich, tych takich najświeższych, które wyszły pod koniec tamtego roku, wiemy, że kobiety w Polsce dostarczają mniej niż 10 mg żelaza dziennie, więc to jest mniej niż 50% ich dziennego zapotrzebowania.
Tak, dokładnie i gdzieś ta gospodarka hormonalna tutaj też wchodzi, więc jeśli mamy ten cykl miesiączkowy, no to też jako jest, że docieramy mniej więcej do grupy wiekowej 24-35, no to też jest to wiek, w którym możemy planować ciąże, w którym najczęściej planujemy ciąże, więc to też jest bardzo ważne, no bo tutaj już wspomniałaś, że w czasie ciąży to zapotrzebowanie na żelazo jeszcze wzrasta.
To leczenie trwało już bardzo długo, więc ten organizm był aż wysycony, przesycony tym żelazem, więc to już lekarze alarmowali, że trzeba jakby szukać jakiejś innej metody, żeby faktycznie to samopoczucie się polepszyło.
że to jest aż głowa mała i coraz wychodzą nowe, też wychodzą nowe jakieś tam kwiatki oczywiście, no bo to nie jest aż tak bardzo uregulowane, prawnie zdecydowanie mniej niż leki.
Czy to tak ma prawo zadziałać i jakie są korzyści, jakie są koszty z takiego rozwiązania?
Ojejku, ja w ogóle bardzo lubię i nie lubię tematu suplementów, ponieważ ja jestem suplementacyjną minimalistką i jestem przerażona, ile ludzie w stanie po prostu pieniędzy wydawać na suplementy w skali miesiąca.
w ogóle jakość badań, która zazwyczaj jest po prostu badaniami wewnętrznymi, to pamiętajmy, że badana jest dana partia, więc nawet jeśli jakaś firma bądź fundacja zewnętrzna przebada jakąś partię danego suplementu, to każda poprzednia i każda następna może być zupełnie inna, także tutaj nie podzielam takiego hura optymizmu, jeśli chodzi o to, że po prostu trzeba suplementować się na wszystko.
Warto tutaj być odpowiedzialnym i faktycznie podziałać u podstaw, więc tutaj zdecydowanie dieta jako ten taki pierwszy filar naszego działania, takie trwałe zmiany stylu życia, trochę jak z redukcją masy ciała.
Jeśli my czegoś nie jemy, to nie będziemy mieć tego w dużej ilości w organizmie.
Ja bardzo lubię w ogóle etap zmiany nawyków albo w ogóle ten cały proces kształtowania nawyków też, czy to do odchudzania, czy do poprawy nawyków żywieniowych, czy do kształtowania ruchu, różne tutaj mogą być cele, ale bardzo lubię to porównywać do takiego naszego codziennego przebywania we własnym mieszkaniu.
Jeśli my mamy system, w którym nie sprzątamy po sobie, zostawiamy rzeczy na wierzchu, gdzieś tam odkładamy, bo zajmę się tym później, to non stop będziemy w takim trybie, że trzeba sprzątać w każdą sobotę od rana do wieczora, bo w mieszkaniu jest jeden wielki bałagan.
I w momencie, kiedy my nie zmienimy tego systemu, że odkładać rzeczy na miejsce, że sprzątać regularnie, ale 5 minut dziennie, nie jakby całą sobotę, tylko właśnie na koniec dnia szybko to posprzątać, żeby tak z góry ogarnąć i właśnie tego nie wprowadzimy, no to nie będziemy w stanie tego porządku utrzymać długoterminowo.
Ja w ogóle uwielbiam patrzeć na organizm jak na taką sieć naczyń połączonych.
Nawet nie wchodzimy na funkcjonowanie poszczególnych narządów wewnętrznych, ale to wszystko naprawdę jest dobrze przemyślane przez naturę i to często my temu organizmowi przeszkadzamy w jego dobrym funkcjonowaniu, a nie to ciało jest przeciwko nam.
On przede wszystkim jest bardzo podatny na zaburzenia wchłaniania, więc tutaj trzeba wykonać dużo pracy, jeśli chodzi o naszą dietę, o to, co pijemy do posiłku, jakie tam elementy występują.
Nasz organizm nie do końca efektywnie będzie wchłaniał wysokie dawki żelaza.
Pamiętajmy, że to, co powiedziałam na początku, to to, że zapotrzebowanie kobiety na diecie mieszanej, raczej normę dziennego spożycia na żelazo, to jest 18 mg.
I badania naukowe mówią nam, że jeśli nasze ciało dostanie taką dużą dawkę żelaza,
to w odpowiedzi rośnie tak zwany hormon o nazwie hepcydyna, który jest takim menadżerem żelaza w organizmie.
On tak naprawdę zarządza wszystkim i decyduje, czy się wchłania, czy się nie wchłania.
Także może być tak, że my będziemy suplementować duże dawki żelaza, ale przez to, że ten hormon będzie nam blokował jego wchłanianie, to ta suplementacja też nie będzie efektywna i co nam z tego tak naprawdę?
Szczerze mówiąc z żelazem jest tak, że ono jest oporne na drogę, na skróty, co jest jego zaletą i wadą jednocześnie bym powiedziała, bo trata nad żelazem uczy cierpliwości bardzo mocno naprawdę i takiej pokory dietetycznej troszeczkę, żeby patrzeć nieco szerzej na nasze posiłki, na nasze nawyki, na nasz organizm.
i wymaga o wiele szerszej wiedzy, żeby dobrze dostosować algorytm działania z pacjentem niż na przykład włączenie suplementacji magnezu.
Tak, zdecydowanie.
I Ania tutaj nie ma lepszego samopoczucia, a jest tylko więcej frustracji, takiego poczucia bezsilności i takiego żalu do tego organizmu, bo ja to bardzo często u siebie spotykam, jeśli chodzi o dziewczyny, które trafiają pod moją opiekę.
największym celem organizmu jest to, żeby przetrwać i żeby funkcjonować w optymalnych warunkach.
I bazowanie na takich pełnoziarnistych zbożach, na dobrym źródle białka, na zdrowych tłuszczach stanowi podstawę do tego, żebyśmy się lepiej czuły tak na co dzień.
Ale tu właśnie o tym żelazie, o tej ferytynie, to powiedz mi proszę, co na przykład zmieniasz w momencie, kiedy trafia ktoś pod Twoje skrzydła, patrzysz na dziennicze grzewieniowe, patrzysz na dotychczasowe odżywianie, jakie są wspólne mianowniki najczęściej, jeśli chodzi o to, czego kobietom brakuje w tej codziennej diecie i co zalecasz, żeby włączyć?
Jeszcze tylko chcę Ci powiedzieć odnośnie tego, co powiedziałeś, bo to jest ekstremalnie ważne, że w ogóle poruszyłeś ten temat, że ja się bardzo cieszę, że nasz organizm ma takie mechanizmy autoregulacji niezależnie od naszej woli.
lat, które nawet, kiedy my jesteśmy aktywne zawodowo, bo jeszcze wiemy, że wcześniej się wiele różnych rzeczy ciekawych i mniej ciekawych działo, ale cieszę się, że jesteśmy trochę odłączone po prostu od tego, natomiast tak, nasz organizm po prostu ma też swoje granice i musimy to respektować.
Postaram się tutaj troszeczkę zgeneralizować i musimy sobie podzielić w ogóle takie działania, że tak powiem prożelazowe.
Ale po drugie, to co wspomniałam wcześniej, że żelazo jest bardzo wybratne, jeśli chodzi o wchłanianie.
Czyli taki drugi etap to jest to, żeby nie przyćmić tego wchłaniania, żeby było to zoptymalizowane pod kątem tych warunków.
Pierwszy rodzaj to jest żelazo chemowe, które jest żelazem pochodzenia zwierzęcego i dużo lepiej się wchłania w porównaniu do żelaza roślinnego.
Te źródła roślinne również się liczą i tutaj jest już uwzględnione w tym, że ono się będzie tak czy tak słabo wchłaniało, bo zapotrzebowanie takie fizyczne kobiety na żelazo jest bardzo, bardzo małe, dlatego my jemy x razy więcej, czyli to 18 mg,
Dlatego, że po prostu wiemy, że dzięki temu będziemy w stanie mieć tą końcową pulę kilku miligramów, która będzie adekwatna do pokrycia potrzeb naszego organizmu.
Natomiast pod kątem wchłaniania...
Natomiast jedna filiżanka kawy do posiłku może zmniejszać przyswajanie żelaza o około 90%.
Duże ilości wapnia również znacznie ograniczają żelazo przy takim posiłku.
Wiemy, że takie ilości od 300 do 6 mg wapnia per posiłek mogą ograniczać przyswajanie żelaza o około 50-60%.
Też staram się uczyć pacjentki, żeby dodawały, zwłaszcza do tych takich posiłków roślinnych, źródła witaminy C, ponieważ witamina C pomaga redukować się żelazu, dzięki czemu ono jest po prostu lepiej wchłaniane.
Dużo też się mówi o tym, że kwas fitynowy ogranicza przyswajanie żelaza, ale to jest składnik obecny tak naprawdę we wszystkich zbożach, orzechach, nasionach, peskach i tego się nie boimy, ponieważ...
Wiemy, że witamina C znosi działanie tego kwasu fitynowego, jeśli chodzi o jego negatywny wpływ na przyswajanie żelaza.
Ta poprawa ferytyny, no to jest nauka cierpliwości i to jest tak samo jak zmiana nawyków, gdzie u mnie proces naprawy relacji z jedzeniem, też proces redukcji masy ciała, który ja gdzieś prowadzę właśnie pod tym psychodyletycznym odchudzaniem, który polega na zmianie nawyków właśnie tak stopniowo i kroczek po kroczku.
dlatego, że akurat jestem świeżo po zakończeniu pisania przewodnika zakopowego i tam jest wszystko zebrane, i nabiał, i mięso, i jaja, i tak dalej, strączki oczywiście, też produkty zbożowe, ale jak wymieniłaś podroby i wymieniłaś mięso czerwone,
Tutaj też mamy ograniczenia, które są sensowne i które mają swoje podstawy, jeśli chodzi o to czerwone mięso, więc nie można zrobić tego na raz, dwa i na przykład teraz codziennie jeść wołowinę, bo to znowu nie będzie dla nas o takim prozdrowotnym działaniu, mimo tego, że tego żelaza faktycznie będzie dostarczać więcej niż mięso białe.
stosowania przy właśnie diecie mieszanej niż mięso czerwone, więc fajnie, że się pojawiło tutaj teraz w tygodniu.
Fajnie, że miałaś czas go zrobić, super, nie jest to fast food ani jakaś przypadkowa mrożona pizza, ale tam nie ma dużo wartości odżywczych, to jest po prostu jedzenie, żeby nie być głodnym i okej, to wiadomo fizjologicznie
A więc trzeba w pewnym momencie wziąć na klatę to, że jeśli my nie zadbamy o fundamenty, czyli o to dobre jedzenie, o odżywcze jedzenie, o fundament ruchu i o jakościowy sen, tylko będziemy gdzieś właśnie sen przewalać czasowo na scrollowanie głupotek,
Ale jednocześnie chcemy Was tu bardzo z Anią zachęcić do tego, że typ posiłek, co Ty wymieniłaś, nawet przysługowy, że makaron gotuje się 7, 8, 10 minut.
Nie wymaga gotowania.
Więc to jest szybsze rozwiązanie.
My nie jesteśmy w stanie nie wiadomo czego robić i ile tego robić i jeszcze to pociągnąć tak, żeby to było długoterminowe.
Przede wszystkim wejdź na profil do Ani, jeśli Was ten temat ferytyny interesuje.
poczytać to, co ma do przekazania, bo Ty dajesz naprawdę takie perełeczki, jeśli chodzi o ciekawostki.
Powiedziałam to przed nagrywaniem, ale powtórzę to jeszcze na antenie, że moje głodne i moje kursantki z PSO odsyłają się nawzajem do Ani po przepisy, jeśli chodzi o to kweretynę i naprawdę te przepisy robią różnicę i to są proste rzeczy do wdrożenia i jednocześnie takie, które nas kierunkują do tego, żeby poczuć się lepiej.
książki, może to anemia, ponieważ tutaj jest 50 przepisów i cała dawka niezbędnej wiedzy pod kątem niedoborów żelaza, także takie małe lokowanie.
To, co mi też przyszło do głowy pod kątem tego podsumowania, o którym mówiłaś, to to, że pamiętajmy, że nasz organizm, on jest takimi naczyniami połączonymi, tam nie ma wybiórczego działania i na przykład
Musimy sobie zdać sprawę z tego, że chociażby w kontekście tarczycy, że żelazo jest niezbędne do produkcji hormonów tarczycy, ale z drugiej strony tarczyca wpływa na wydzielanie soku żołądkowego, czyli tego, jak działa nasz żołądek, czyli tego, jak efektywnie wchłania się żelazo.
jednym aspekcie, który poprawia jedną rzecz, tylko to jest coś, co jest bardzo mądrze zaprojektowane, że te wszystkie elementy mają się wzajemnie wspierać, więc pamiętajmy o tym, że faktycznie w kontekście organizmu bardzo lubię to słowo dobrostan, że to ma być po prostu jego taka homeostaza, takie
dobre środowisko do działania i to nie mówimy o na przykład tylko ferytynie, tak jak powiedziałaś, tylko te nasze działania, one zawsze będą afektowały bardzo szeroko, nawet jeśli sobie nie stajemy z tego sprawy.
że dziewczyna zadała pytanie pod podcastem, czy faktycznie może poprawić te wskaźniki insuliny, jeśli chodzi o badania nadczo, bez redukcji masy ciała.
I to wszystko znowu sprowadza się do tych fundamentów, o których tutaj się z Anią zgadzamy, że to jest podstawa podstaw.
Jeszcze tak, żeby to bitnie pokazać to porównanie,
no sobie, bo ja lubię takie porównania, przypomnijcie sobie dzień, w którym po prostu przebimbałyście sobotę leżąc na kanapie i scrollując telefon.
Mam jeszcze do Ciebie takie pytanie o predyspozycje, jeśli chodzi o styl życia albo właśnie co nas powinno tak, może nie to, że alarmować, ale...
Czyli w momencie, kiedy mamy jakiś stan zapalny w naszym organizmie, tak jak powiedziałam wcześniej, rośnie hepcydyna, co równa się, nie wchłania się dobrze nasze żelazo.
o podłożu zapalnym, które nie są jeszcze w stanie remisji.
Pod kątem aktywności fizycznej przede wszystkim osoby, które ćwiczą wytrzymałościowo, najbardziej narażone na to są osoby, które biegają długodystansowo, ponieważ możemy sobie wyobrazić, że bieganie to są podskoki w miejscu przez cały czas, tylko że się poruszamy do przodu.
Jeśli jesteśmy osobami, które biegają długie dystanse, półmaratony, maratony, jakieś biegi ultra, to nasza stopa przez cały bieg robi coś takiego, czyli te erytrocyty, one po prostu się rozpadają mechanicznie.
które prowadzą do tego, że mamy wyższe tętno, bo wtedy ten wysiłek jest bardziej intensywny i ta hepcydyna dłużej utrzymuje się również po tym treningu, co sprawia oczywiście, że znowu później po treningu to żelazo będzie się mniej efektywnie wchłaniało.
Wszystkie zaburzenia miesiączkowania, o których też troszeczkę wspomniałaś, jeśli chodzi o tę wagę hormonów,
A znowu, tak żeby pięknie połączyć z otwarciem tego tematu, to nadmiar żelaza może prowadzić do rozwoju insulinooporności, także znowu nasz organizm po prostu jest tak połączony ze sobą, że to jest po prostu szokujące.
Zdaję sobie też sprawę i też wydaje mi się, że tutaj się ze mną zgodzisz, że jeśli chodzi o dostęp do badań, o dostęp do wizy, takie życie my jako pacjenci czujemy zaopiekowanie w tych gabinetach lekarskich, z tym jest jeszcze trochę do roboty, jeśli chodzi o polską opiekę zdrowotną.
Że takie samo suplementowanie może nam przynieść więcej szkody niż pożytku.
Dlatego, że niedobory czy rozjazd w badaniach krwi na coś wskazują.
I kiedy my, dajmy na to, zauważymy, że coś nam się rozjeżdża w badaniach, poklikamy coś w łyku Google albo poszukamy na Instagramie, na TikToku,
Czyli wszystko w badaniach wychodzi dobrze, ale gdzieś tam coś dalej nie działa.
Zazwyczaj szukanie jakichś gotowych rozwiązań po prostu, tak jak wspomniałeś wcześniej, że żadna skrajność nie jest dobra, że ten środek jest taki najbardziej bezpieczny.
No i po prostu szukajmy jednak tych indywidualnych usług, które mogą nas w jakiś sposób nakierować, nawet jeśli nie bezpośrednio, bo wykraczają poza granice kompetencji na przykład dietetyka, no to ja mogę odesłać już do kogoś, prawda?
Super, polecam badać, naprawdę bardzo zachęcam, bo wiemy, że ten problem jest dalej niedoszacowany, ale z drugiej strony my musimy mieć informacje o tym, jak działa cały nasz organizm i są ludzie, którzy pomogą nam to wszystko przesiać, którzy właśnie trochę poprowadzą za rękę, pokażą kierunek i będą wsparciem i taka tutaj nasza rola w tym wszystkim.
Tak i gdzieś tutaj, żeby też na koniec, bo padło dużo informacji i też jak ktoś pójdzie na Twój profil, to jest dużo informacji, jeśli chodzi o mój profil z naprawą relacji z zdaniem, też jest dużo informacji, więc taka rada w sumie na koniec, żeby się tym wszystkim nie przytłoczyć, jest to, żeby podejść do tego na spokojnie, usiąść, karka, długopis, przeanalizować swoje obecne nawyki, zobaczyć na to tak z perspektywy, bo to nie jest...
po to, żeby się obwiniać, nie wiadomo jak teraz uprawiać, jaka to ja jestem beznadziejna, bo to nic nie da, absolutnie, więc nie ma co marnować na to energii, tylko patrzymy jak wygląda nasza rzeczywistość i następnie dopasowujemy do niej kroki, które możemy poczynić, żeby trochę ją zmienić, czyli co mogę delikatnego wprowadzić, od czego mogę zacząć, co jestem w stanie długoterminowo utrzymać, więc tutaj naprawdę bardzo Was zachęcam do tego, żeby popatrzeć na to w perspektywie długoterminowej,
I też jeszcze jak mówimy o tych badaniach, to też na koniec przypominam, że teraz jest taka możliwość, żeby skorzystać z programu takiego krajowego, jeśli chodzi o badania.
To jest bardzo prościutkie, ale przy okazji można właśnie sobie te badania zrobić i gdzieś jest, niech to będzie taki początek.
Ania, ja Ci bardzo dziękuję za podzielenie się swoją wiedzą.
Wszystkie linki do profilu Ani, jak również do książki znajdziecie w opisie tego odcinka.
No i jak macie jakieś pytania albo przemyślenia po tym odcinku, no to ja oczywiście bardzo zachęcam do zostawienia komentarzy.
Jak czegoś nie będę wiedzieć, a pewnie nie będę, no bo otworytyna tutaj była Ania specjalistką, no to przekażę Aniu do Ciebie, może gdzieś tam też pod tym odcinkiem będziesz w stanie na jakieś pytania nam poodpowiadać.
Więc wiecie co robić dziewczyny, zapraszam do komentarzy z przemyśleniami, z pytaniami, też z takimi podziękowaniami, może tak to szumnie nazywam, ale że właśnie za poświęcony czas, bo wszyscy specjaliści, którzy tutaj przychodzą, no odrywają się od takich swoich codziennych obowiązków, żeby podzielić się wiedzą i taką naprawdę ogromną nagrodą jest tym wszystkim takie zauważenie, że ktoś tego wysłuchał, ktoś z tego skorzystał i dał o tym znać i
Ostatnie odcinki
-
#191 Chciałam schudnąć dla sportu (-10kg). Rozm...
04.09.2025 06:00
-
#190 Nie planował, a zmienił swoje nawyki (-10k...
28.08.2025 06:00
-
#189 Chciałam, żeby ktoś schudł za mnie. Rozmow...
21.08.2025 06:00
-
#188 Odkładała życie do czasu, aż schudnie. Roz...
14.08.2025 06:00
-
#187 Niska ferrytyna i niedobory żelaza – co wa...
07.08.2025 06:00
-
#186 W życiu nie miałam takiego rozmiaru (-12 k...
31.07.2025 06:22
-
#185 To nie tylko moje problemy. Rozmowa z Nata...
24.07.2025 06:00
-
#184 Suplementy bez ściemy. Ewa Trusewicz.
17.07.2025 06:00
-
#183 Nie umiałam przestać. Rozmowa z Anią.
10.07.2025 06:00
-
#182 Najpierw naucz się jeść, potem się odchudz...
03.07.2025 07:06