Mentionsy

Finanse Bardzo Osobiste: oszczędzanie | inwestowanie | pieniądze | dobre życie
Finanse Bardzo Osobiste: oszczędzanie | inwestowanie | pieniądze | dobre życie
13.02.2026 10:38

FBO 310: Co wyrok TSUE ws. WIBOR oznacza dla kredytobiorców? Wszystko, co musisz wiedzieć

📩 Zadbaj o finasne z naszym Newsletterem: https://marciniwuc.com/zapisz/.
🏡 Sprawdź kurs Kredyt Hipoteczny Krok po Kroku: https://kurshipoteczny.pl/ [markawłasna]
🏆 Aktualny ranking kredytów hipotecznych: https://marciniwuc.com/ranking-kredytow-hipotecznych/ [reklama_Hipoteka_Direct]
🔽🔽🔽

Materiał przygotowała: Katarzyna Iwuć

Banki, nadzór finansowy i rząd jednym głosem twierdzą, że WIBOR jest odporny na manipulacje i świetnie kontrolowany i jego podważanie to teorie spiskowe. Tymczasem raporty NIK i NBP już dekadę temu wskazywały na luki w nadzorze nad wskaźnikiem. Jak to jest naprawdę? I najważniejsze – czy w świetle ostatniego wyroku TSUE w sprawie WIBOR-u czeka nas powtórka afery frankowej? 

👉 W tym materiale wytłumaczę Ci, jak działa WIBOR i dlaczego budzi kontrowersje – prosto i konkretnie, bez teorii spiskowych.

✅ Ten film jest dla Ciebie, jeśli:
🟢 masz kredyt oparty o WIBOR 3M / 6M i chcesz zrozumieć, co wpływa na ratę
🟢 słyszysz o nieprawidłowościach z WIBOR-em i chcesz oddzielić fakty od emocji i zrozumieć o co w tym chodzi
🟢 interesuje Cię, co zmieni POLSTR (następca WIBOR)

🎙️ Komentarza do wyroku TSUE udzielili nam:
👉 dr Tadeusz Białek – Prezes Związku Banków Polskich
👉 mecenas Arkadiusz Skrobich z kancelarii SQUARE we Wrocławiu

 👍 Nie zapomnij zostawić łapki w górę, subskrybować kanał i kliknąć w dzwoneczek, aby nie przegapić żadnego nowego odcinka!
🔽🔽🔽

📩 Zadbaj o finasne z naszym Newsletterem: https://marciniwuc.com/zapisz/
📕 Przeczytaj Finansową Fortecę: https://finansowaforteca.pl/ [markawłasna]

Szukaj w treści odcinka

Znaleziono 14 wyników dla "NBP"

Tymczasem pokażę Wam raporty NIK i NBP, które już dekadę temu wskazywały na pewne luki w tym systemie.

Ponieważ mogą one lokować pieniądze w Narodowym Banku Polskim po stopie depozytowej i pożyczać pieniądze od NBP po stopie lombardowej, to WIBOR będzie się plasował gdzieś pomiędzy tymi dwiema stopami, które ustala jednak NBP.

Jest to logiczne, ponieważ bank, który może ulokować pieniądze w NBP po stopie depozytowej, obecnie 3,5%, nie ma interesu pożyczyć pieniędzy innemu bankowi taniej.

Z kolei bank, który chciałby pożyczyć pieniądze od innego banku, nie zapłaci więcej niż stopa lombardowa, obecnie 4,5%, bo po takiej stopie może pożyczyć pieniądze z NBP.

W raporcie z 2012 roku NBP wskazuje, że ACI Polska, czyli stowarzyszenie, które wówczas administrowało wskaźnikiem, informowało NBP, że część banków odmawia dokonania transakcji po ustalonej stawce.

No to teraz zajmijmy się jeszcze tematem manipulacji, chociaż wiem, że jakakolwiek zbitka słowa wibor i manipulacja wywołuje zdecydowaną odpowiedź NBP-u, KNF-u, Komitetu Stabilności Finansowej, polskiego rządu i to nawet niezależnie od opcji politycznej.

Zacznę od raportu NBP z 2012 roku, który sprowokował NIK do kontroli.

NBP analizując rok 2011 napisał, że wzrost WIBORu nie wynikał z tego, że Rada Polityki Pieniężnej podniosła stopy, że WIBOR był wyraźnie wyższy od stawki, którą rynek uznaje za taką realną bezpieczną stawkę,

No i Najwyższa Izba Kontroli przyjrzała się tym stwierdzeniom NBP i stwierdziła, że 4 banki zawyżały wibor ponad poziom wynikający ze zmienności na rynku bazowym.

Ale w tym piśmie NBP też uspokaja, że zbadał sprawę i kwotowania banków nie odbiegały od stawek, po których rzeczywiście zawierały między sobą transakcje.

Pismo podpisał ówczesny wiceprezes NBP, który jeszcze kilka lat wcześniej, w 2009 roku, publicznie mówił, że ma hipotezę, że jest grupa banków zainteresowana podnoszeniem WIBORu, bo to poprawia wycenę kredytów.

I oczywiście te cytowane wypowiedzi wiceprezesa NBP-u z 2009 roku to, jak sam mówił, były jego przypuszczenia, hipotezy, a nie fakty.

Ale świadczą o tym, że NBP dostrzegał konflikt interesów, że banki, dla których wyższy WIBOR poprawia wyniki, jednocześnie dostarczają danych do jego liczenia.

Istnieje po prostu przepaść między wiedzą, którą dysponują banki, KNF, NBP, a danymi, do których ma dostęp kredytobiorca, prawnik czy nawet zatrudniony przez nich ekspert.